reklama

Listopad 2007

  • Starter tematu Starter tematu anetas
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
no poczytalam co u was i jestem w szoku :szok: ze wasze dzieciatka juz z 68 wyrastaja :szok: moj to jeszcze w 56 sie miesci, 62 jest troche duze ;-) jak w czasie ciazy kupilam 2 kombinezony na zime, jeden 62, drugi 68 to w szafie mi leza jeszcze nie uzywane bo za duze :-( nie wiem co ja z tym zrobie :confused:

bylismy dzis u lekarza i u mnie i u malego wszystko ok,bioderka w porzadku, krostki tez, tu w uk przynajmniej nikt skaza bialkowa mnie nie straszy :no:
dostalam juz tabsy hihi :-D Femulen
a Tobie Asix przepisali jakies? :confused:

Lilka ja tez juz nie jem slodyczy :no: bo przez ciaze mialam niski strasznie poziom cukru i kazali mi jesc, a pozatym mialam parcie, bo widocznie mi brakowalo ale przez to przytylam ze ho ho... chyba z rok bede zrzucac zanim wroce do poprzedniej wagi:wściekła/y:
Women co do diet to ja nie moge stosowac bo karmie cycem, ale wlasnie slodycze sobie odposcilam i jem zarcie z waight watcher :tak: a jak skoncze @ to zaczne jakies brzuchy robic jak mi maly pozwoli :dry:

zaraz wracam, ide malego przebrac :cool2:
 
reklama
Cześć popołudniowo:-)

Asix pytałaś wcześniej o zieloną herbatkę. Ja ją piję a karmię cycem i nie zauważyłam zmniejszenia ilości pokarmu. mała też nie grymasi, więc chyba można ją pic.

Jagoda współczuję z tym noszeniem. Może spróbuj wsadzić ją w nosidełko albo chustę. Moja Inga też jest rączkowa a mi kręgosłup zaczął siadać, więc kupiłam nosidełko i jest mi lżej. Młoda wprawdzie początkowo protestowała, ale już się przyzwczaiła i nawet porafi w nosidełku zasnąć.

Poza tym mała jest chora. W niedzielę miałam batalię z lekarzami.... nie wiem po co na pogotowiu jest lekarz, skoro i tak nie potraf pomóc... "Pani dr."przepisała nam zastrzyki dla Ingi, ale od razu zaznaczyła, że muszę sobie znaleźć pieęgniarkę, która zgdzi się jej te zastrzyki dawać, bo dzieciom do trzeciego miesiąca w domu zastrzyków dawać nie wolno... i jeszcze miałam jej wapienko rozpuszczać... a jak zapytałam czy może lepsze będzie w syrpie, to pani mi odpowiedziała, że jak wolę:wściekła/y: Nie wiem po co wogóle jej to wapno miało być. Na szczęście przyjęła nas prywatnie inna bardzo sympatyczna pani doktor, Inga zachowywała się super, zero płaczu, cieszyła się jakby nie wiem gdzie poszła. Przy okazji została zważona i waży 5200. Wczoraj miałam iść jeszcze ze sobą do gina na kontrolę, ale z tego wszystkigo już mi się nie chciało:baffled:
 
wow ładnie wam maluszki przybierają:-)
mój to taki mały niejade:-) może gdzieś ok. 4400 teraz waży także nie szaleje za bardzo:-)
nie wiem dokłądnie ile bo ide dopiero za 2 tyg. na szczepienie ale tak jak się ważę na naszej wadze z nim:-)
mój to wogóle taki niejadek że masakra ehhh
zobaczymy co Pani doktor powie,,,
kazała go dokarmiać ale jakoś nie widze po tym jakiś drastycznych skoków wagi:-) chyba ma dobrą przemianę materi po mamusi:-) heheh żartuje..
mam nadzieje że jeszcze przez te 2 tyg. troszke przytyje:-(

a wogóle ile waszy maluchy butli naraz wypijają??
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry