Lilka
Fanka BB :)
Ja robię botwinke w ten sposób:
Biorę oczyszczam dokładnie pod bieżącą wodą pęczek botwinki, zazwyczaj są sprzedawane po 4 buraczki z wystającymi lisciami, a więc myje to wszystko i staram się oskrobac buraczki ze skórki bo ona czasem jest gorzkawa.
Potem to wszystko szatkuję i wrzucam do garnka. Zalewam wrzątkiem, tak żeby tylko przykryć botwinkę i dodaję soli i cukru - po pół łyżeczki. Duszę to przez około 10 minut.
Wyciskam cytrynę i dodaję sok do botwinki (ja lubię bardzo kwaśne, więc dla mnie jest w sam raz, ale mozna dodać soku z pół cytryny). I to się tak gotuje na małym ogniu.
W tym czasie biorę pół kubeczka smietany (100ml) i łyżke mąki, rozrabiam to z wodą z botwinki, dodając stopniowo i mieszając tak, aby pod sam koniec ta smietana była naprawdę gorąca i dobrze wymieszana. Potem powoli wlewam to do gotującej się botwinki i cały czas mieszam żeby nic się brzydko nie ścięło. No i botwinka prawie gotowa, teraz należy to doprawić cukrem i solą. Gotowe! :-)
dzieki kochana




skopiowałam sobie przepis do worda i wydrukowałam
w tym tygodniu zupke zrobie



Mówię: No to mamy Jasieńka. Wcale się nie cieszyłam :-( Przystawiłam Jasia do piersi i próbowałam odgonić od siebie myśli że jestem zła że nie jest dziewczynką
i to co ci sie sni to w zyciu jest na odwrot
to przeciez takie naturalne.....nie mamy sie co martwic ze bedziemy rozczarowane jak zobaczymy nasze malenkie skarby 



, taka mnie na nie chcica wzięła... tylko drogie mendy bo po 12zł kilo... ale byłe pyszne!