Hej dziewczyny
Na początku pragne podziekowac za dobre slowo,wsparcie które od Was dostałam.
Co do internetu to przejrzałam juz chyba wszytsko znam cała postac choroby i jej przebieg i koniec wiem wszystko,lecz nie ma nigdzie leczenia,zazwyczaj pisza ze kobieta nie donosi ciązy,lekarze mowia podobnie,ale ja wierze ze bedzie inaczej.Wiem tylko jesli badania prenatane wykarza zamiany genetyczne to jest KONIEC lekarze mowia ze nic nie zrobią,ale jesli bedzie co innego jakies wirusowe bądz serduszko to da sie dzidzie uratowac tak wiec modle sie aby te wyniki zesłały cud na ziemie.Boże tak bardzo chce urodzic moje synusia,widzialam na usg jak ssa kciuk,widzialam jego bużke jest cudowny dlaczego takie malenstwo musi tak cierpiec,nie potrafie sobie tego wytłumaczyc.Co jeszcze przemawia za tym ze bedzie dobrze wedlug mnie to waga wzrost dziecka,przeciez jak dzidzia byla by chora to nie rozwijałaby sie prawidłowo,prawda.
Myslalam ze znacie taki przypadek,ze slyszalyscie i ze znacie jakie byly tego wszytskiego finały.Ale trudno pisza ze nie jest to dobrze znana choroba,trafia 1 kobiete na 200 i tez nie zawsze,czesto kobiety ktore urodzily pierwsze dziecko z chorba daavna lub podobnej,albo kobiety ktore sa po poronieniach,oraz kobiety po 35 roku zycia.Ja nie nie kwalifikuje do zadnej z teori jestem zdrowa ze zdrowej rodziny,bez poronień i dziedzi,oraz mam 23 lata,i pytanie dlaczego JA?
Przepraszam ze wprowadzam nie najlepszy nastrój na forum ale musze probowac i szukac pomocy wszedzie.Pozdrawiam was wszytskie i kazdej z osobna sle buziaka.Dbajcie o swoje brzuszki i pogłaskajcie je ode mnie.