anineczka
królowa mrówek :P
Anineczka - będziemy rodzić w tym samym szpitalu, więc mam prośbę. Napisz mi czy miałaś birth plan przy pierwszym porodzie? Cozy pytają o oczekiwania rodzącej? Ja np. chcę zastrzec, że nie chcę żadnego znieczulenia i chcę mieć dowolność wyboru pozycji.Ciekawe, czy się uda :-) Bardzo chcę ochronić krocze, bo przy poprzednich porodach byłam nacinana i baaardzo źle to wspominam. Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki z Twojej strony![]()
Olpa no wiec: birh planu nie mialam,ale mozna o tym spokojnie porozmawiac z polozna.One sa tak ugodowe i mile,ze z checia wysluchaja i poradza.
Do mnie przez przejazdem na porodowke przyszla pielegniarka i rozmawialysmy o znieczuleniach i o moich obawach.Wszystko mi wytlumaczyla i pocieszyla,a ze to byl moj pierwszy porod to nie myslalam w jakich pozycjach rodzic


Pewnie jak odmowisz znieczulenia beda zaskoczone bo tutaj kazda bierze co sie da
.Ostatnio pisalam,ze krocza nie nacinaja i nie robia lewatywy (no chyba,ze jest jakies wskazanie do tego).
Ja peklam i mialam 3 szwy rozpuszczalne.
Ogolnie ocena celujaca za prowadzenie mojego porodu.Polozna byla non stop ze mna.Moglam skakac na pilce,wdychac gaz.Krecic sie na lozku,przyjmowalam na nim akrobatyczne pozycje,ale urodzilam w pozycji pollezacej.
Sala pojedyncza w kolorze moreli z prysznicem i Tv. Po porodzie dostalismy z mezem sniadanko i kawe (maz nie mial prawa tykac swojej kawy-ja wypilam dwie
).Jak masz jeszcze jakies pytania to wal.
Kiedy idziesz do szpitala na badania?Bo ja 21 sierpnia.
A moze sie spotkamy na porodowce?Bo ja tez bede rodzic w Galway


my mieliśmy takie przeżycia w 3 rocznicę naszego związku ...27.11.2005r jechaliśmy do restauracji na kolację, nie mieliśmy jeszcze opon ziomowych, bo nie było śniegu. Mieliśmy sportowy samochód z niskim zawieszeniem ... Marcin jechał 40km/h była ślizgawica
wpadliśmy w rów ... naszczęście nic nam się nie stało
3 samochody nas wyciągały ... zrezygnowaliśmy z dalszej jazdy i wróciliśmy do domu 
Życzę Ci,żeby ułożyło się jak najlepiej,
i zaprosić swoją mamę do nas po porodzie, aby pomogła mi z małym.Nie wiem jak mu to powiedzieć,że wolałabym swoją mamę,która mogłaby sobie wziąć urlop na ten czas.Nie wiem może mi przejdzie ta niechęc do tego czasu.
No ale widocznie nie zasłużyłam. Trudno!!! Mam czas, tak jak widać na suwaczku, jeszcze 95 dni,żeby otrzymać dostęp ;-)