reklama

Listopad 2007

  • Starter tematu Starter tematu anetas
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Witam drogie Ciezarowki:-)
Asix Mi pozostaly jedynie 13 dni:tak:, jak narazie dobrze sie mam, obraczke jeszcze nosze:-D:-D. Jedynym problemem sa moje zmianu nastrojow, w jednej chwili smieje sie, ze az boli, a za chwile moge sie rozplakac, bo np. maz nie dal mi buziaka, gdy tego wlasnie chcialam:baffled:. Nie do zniesienia, nawet dla mnie:-).

Ostatni coraz lepiej mi sie spi, moge lezec na plecach.. :-D Fajnie, tylko gdzies slyszalam, ze to oznaka ruchlego porodu..:dry: Kurcze, a ja przeciez jeszcze materaca do luzeczka nie mam:szok:!!


 
reklama
Witam drogie Ciezarowki:-)
Asix Mi pozostaly jedynie 13 dni:tak:, jak narazie dobrze sie mam, obraczke jeszcze nosze:-D:-D. Jedynym problemem sa moje zmianu nastrojow, w jednej chwili smieje sie, ze az boli, a za chwile moge sie rozplakac, bo np. maz nie dal mi buziaka, gdy tego wlasnie chcialam:baffled:. Nie do zniesienia, nawet dla mnie:-).

Ostatni coraz lepiej mi sie spi, moge lezec na plecach.. :-D Fajnie, tylko gdzies slyszalam, ze to oznaka ruchlego porodu..:dry: Kurcze, a ja przeciez jeszcze materaca do luzeczka nie mam:szok:!!
mi tez sie ostatni dobrze spi , na plecach tez ........ale mysle ze do porodu jeszcze troche
 
Waszka to szybciutko kupowac materacyK:-) hehe e tam jak coś to mąż kupi:-)
a ja też zaczynam mieć humorki buuu...
wkurza mnie meżuś bo zamiast spędzac ze mną wiecej czasu to przychodzi z pracy siada do następnej:-( we wtorki i czwartki na siłownie chodzi:-( w piątki na angielski:-( kurde a ja co biedna samotna całe dnie;-( mam dość;-(

pomarudziłam:-)

a ja po wczorajszej nocy przygotowałam wszystko co trzeba wziąśc do szpitala na jednej półce w szafie:-) heheh nie chciałam torby pakować:-) to przygotowałam wszystko w jednym miesjcu:-)heheh
nawet kosmetyczke w łazience spakowałam;-)

idę na jakieś capucinko przynajmniej tym sę zadowolę bo kaweczke już dzis jedna wypilam:-) brzuszek napięty wiec nigdzie nie pochodze i nic nie porobię:-)
 
Sabina_p W takim razie wspolczuje samotnosci, ale sama tez cos o tym wiem:-(, moj mezus pracuje cztery razy w tygodniu po 12 godzin, wiec dokladnie wiem, co to siedziec samej w domku;-). Lubie do niego dzwonic, gdy jest w pracy, wtedy odbiera taki przestraszony:-):-). Caly czas sie boi, ze to juz:-D:-D. Potem zali mi sie wieczorem, ze cisnienie mu skacze jak widzi moj numer na wyswietlaczu:-):-D.

Co do materaca, to juz drugi tydzien zbieramy sie do kupna:dry: i zebrac sie nie mozemy:wściekła/y:. Skonczy sie na tym, ze to on zostanie z lista zakupow, jak ja bede w szpitalu bede.:tak:

Planujecie porod rodzinny?


 
ja tak :-) mamy w planach ale ile mężuś wytrzyma:-) zarzeka się że da radę hehehe

a ja wózeczka nie mam :-) i mieć przed porodem nie będę :-) bo moja teściowa ma na kupić...i powiedziała ze kupi dopiero jak sie urodzi...
ale po co mi tam od początku wózeczek:-)
a co do listy zakupów to teraz wszystko jest w sklepach wiec w ciągu chwili mozńa kupić:-) ja łóżeczko kupiłam we wtorek:-) wiec też sie jakoś nie spieszyłam;-) hehe
 
Witam drogie Ciezarowki:-)
Asix Mi pozostaly jedynie 13 dni:tak:, jak narazie dobrze sie mam, obraczke jeszcze nosze:-D:-D. Jedynym problemem sa moje zmianu nastrojow, w jednej chwili smieje sie, ze az boli, a za chwile moge sie rozplakac, bo np. maz nie dal mi buziaka, gdy tego wlasnie chcialam:baffled:. Nie do zniesienia, nawet dla mnie:-).
ja tez mam nastroje potworne, jestem juz tak zmeczona ze robie si enie do wytrzymania, wszyscy tylko czekaja az urodze i beda mogli na mnie sie powyrzywac wtedy:-D;-)
 
no kochane wrocilam z zakupow,wiec weszlam na chwile na neta ;-)

Waszka-jezeli chodzi o zakupy -to wszystko mam-o lozeczko i materacy prosilam 2 tyg.no i sie doprosic nie moglam-bo zawsze cos wypadlo-wiec weszlam na neta-zamowilam i mi przywiezli:tak:

a jezeli chodzi o porod rodzinny-to my tez taki planujemy-ale ciekawa jestem jak to bedzie mhhhh, zeby mi tylko chlop nie padl z wrazenia-wczoraj sie go zapytalam,czy przetnie pepowine-a on na to ze nie i jak chce to ja moge to zrobic-chyba sie wystraszyl,hihihi!!:-)

Sabinko kochana-pociesze cie z ta samotnoscia-nie jestes sama-u mnie moj mezczyzna pracuje do godz.16 no i ok 17.00 jest w domu-a juz o 18 leci na silownie-oprocz niedzieli,tak wiec 2 godz. trening no i w domku jest po 20,a ok.22 do lozeczka-czasami z nudow to z nim jezdze-bo ile mozna tak samaemu siedziec-to jest nie do wytrzymania-juz bym chciala miec moje malenstwo-czas by mi sie jakos umilal :-D
 
Lilka wszystkiego najlepszego:-):-)

Mam nadzieję, ze impreza już idzie pełną parą;-):-):-)

Misia trzymam kciuki za jutrzejszy wielki dzień:-):-)

Waszka my planujemy poród rodzinny o ile mąż nie rozmyśli się w ostatniej chwili i o ile Inga nie postanowi wyjść na świat wcześniej i tatuś nie zdąży wrócić do domu. Ale mam nadzieję, że wszystko potoczy się tak jak to sobie zaplanowaliśmy:-)
 
Asix no ja mam tak samo :-) własnie czekam na mężusia dam mu obiad i on siada do kolejnej pracy.......mammamija:-) a tyle razy go prosiłam nie bierz nowych zleceń teraz ale gdzie tam z facetami się nie dogada ...a Twój z tą pępowina to nieźle się przestraszył:-) mój powiedział zę przecinac nie bezie bo się boi że cos uszkodzi:-) masakra:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry