reklama

Listopad 2007

  • Starter tematu Starter tematu anetas
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
dziewczyny... w środę urodziłam... włanie wróciłyśmy do domku :)

Gaba urodziła się o 11.55, ważyła 3220g i mierzyła 53 cm :)

Rodziłam naturalnie z ZZO.
było cięzko... lece bo mała płacze :)

mamcie hej

sms od Larvuni

Godzina 1:01

"Jadę do szpitala. Odeszły mi wody :) Mężuś oszalał na siłę jadę do szpitala choć wiem że mam jeszcze czasu a czasu :) ! p.s. sorki za późną porę"


Godzina 6:45

"Urodziłam Marcelka ! Jestem wykończona, dam znac co i jak jak dojdę do siebie. Mały waży 3880 i jest pod inkubatorem bo nie wszystko jest ok buźka !"

Witam po przerwie!
My juz w domku:-D Maluchy urodzily sie 6 listopada, naturalnie, Gustav 2850g,
Vincent 3050g:-D
Porod byl dlugi i meczacy, ale naszczescie wszystko ok.
Widze, ze sporo mamusiek tez juz tuli swoje szczescia:tak:.
Postaram sie zagladac, ale nie wiem jak mi to wyjdzie,bo mam rece pelne roboty;-);-)


O rajuśku!!! :szok::szok::szok: Nie było mnie tu przez jeden wieczór i pół dnia, a tu takie zmiany!!

Wszystkim świeżo upieczonym mamom ślę ogromne gratulacje.

Misiu dziękujemy za wieści od Krecika i Marthusi.

Mirko wszystkiego najlepszego z okazji Twojego święta.

Sabinko czy u Ciebie też dziś jakaś uroczystość czy cos mi się pomieszało?

A ja dziś sama :-( Mąż pojechał do Wałbrzycha na próby i wróci dopiero jutro.

Wczoraj byliśmy na spotkaniu z położną. Sympatyczna i bardzo konkretna pani. Najbardziej mnie zaskoczyła, ja w pewnym momencie wstała, podeszła do mnie i kazała sobie pokazać brodawki. Nagle zrobiłam się purpurowa :zawstydzona/y: Dla niej to normalna sytuacja, a mnie wzięła z zaskoczenia :sorry2: Na szczęście powiedziała, że nie powinnam mieć problemów z karmieniem.

No cóż, jeszcze trochę i będę sama w dwupaku, bo już większość po porodzie albo z rychłymi terminami.
 
No ja po pysznym obiadku w Gazdówce z rodzinką i po zakupach przyjechałam do domu dokończyć pakowanie torby i bede powoli uciekać kochane.
Asix no jasne ze bede trzymać kciuki.
 
Women trzymamy kciuki, żeby wszystko poszło "gładko".

jolie chyba my jedyne zostalysmy z odleglym terminem :cool2: chociaz z drugiej strony nigdy nic nie wiadmo :tak: :-)

No na to wygląda, a Ty i tak o dwa tygodnie do przodu jesteś :blink: Postaram się nie przejmować tym, że jeszcze mam trochę czekania. Mam tylko nadzieję, że reszta mam będzie tu zaglądać i pisać, jeśli ich dzieci im na to pozwolą :sorry2:
 
reklama
jolie pewnie ze nie ma sie co przejmowac kazda z nas w koncu sie doczeka, najwazniejsze zeby porod przebiegl bez problemowo i w miare bezbolesnie a dzidzia urodzila sie cala i zdrowa. :tak: mi tam jak narazie czas szybko mija, wydaje mi sie ze niedawno co wrocilam z Polski, a to juz bylo 10 tyg. temu :szok::-D
no moze teraz mi sie troszeczke nudzi, bo moj oglada jakis program motoryzacyjny :-( ale tak to jest OK :-) :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry