Przepraszam, że tez ja złapię za słowka , ale jak zobaczyłam co napisalaś "powiedz dla Ł" to az mnie zamurowało
Moja koleżanka pochodzi z zachodniopomorskiego , pracujemy razem i ona cały czas tak mówi "Daj to dla dyrektora" zamiast "Daj to dyrektorowi"
Na początku myślałam, że tak się jej powiedziało, ale ona tak mówiła non stop.
W końcu ja zapytałam czemu tak mówi, a dla niej to normalne wyrażenie i nie umiała mi tego wytłumaczyć dlaczego tak mówi :-)
A mnie to tak denerwuje, że hoho.
Nie nabijam się z Was, bo rozumiem, że to weszło wam w krew-te różne naleciałości, ale moje uszy więdną mimo wszystko jak słyszę to "dla dyrektora"
:-)
Przed chwilą zadzwoniłam do niej i musiałam jej powiedziec, że tu na forum są takie jak ona :-)
Ale się uśmiała

Powiedziała, że jej teść pochodzi z Białegostoku i być może od niego to załapała.
Właśnie czytam w necie o gwarze białostockiej i piszą tam o tym "dla" oraz , że nie używa się zwrotu "niech"
Np nie mowi się "Niech pani usiądzie" tylko "Pani usiądzie" :-)