Kasiiula
mamusia Pawełka :)
Co do mojego samopoczucia, to raz tryskam energia a raz wydaje mi sie ze jestem bliska depresji... ostatnio czesciej to drugie... maly coraz mniej spi w dzien wiec i ja mam mniej czasu na zwykle czynnosci domowe... nie wspominajac juz ze glowy nie mylam od tyg (wielce mi fryzjerka ze mnie)
No ale jeden usmiech Olivera i zapominam o wszystkim![]()
i to własnie sa uroki macierzyństwa


takie dwie szpule z taśmą się nakłądało na bolce i magnetofon podczas grania przeciągała taśmę z jednej szpuli na drugą.... no i tata nagrał "aaa kotki dwa szrobure obydwa", wyciął kawałek taśmy z nagraniem i skleił na krzyż. I jak mnie usypiał, to włączał te szpule, udawał, że śpiewa, a jak już mnie zmuliło to wychodził z pokoju, a ja zostawałąm z samą kołysanką
nawet mało zaawansowana technika nie jest przeszkodą
masakra sie dziala...