reklama

Listopad 2009

reklama
to ja nie mam...zdaj relavje co mówili ciekawego :tak:
mowia o wielkich noworodkach...nawet 7kg!!!!o otylych ciezarnych itp....
powiedzieli,ze jak dziecko jest duze i utknie w kanale rodnym to musza lamac ramionka albo obojczyki zeby je wyciagnac....:szok: i jest babka ktrorej usg wykazalo,ze dziecko bedzie mialo okolo 3kg, a mialo ponad 5:szok:
 
Ostatnia edycja:
mowia o wielkich noworodkach...nawet 7kg!!!!o otylych ciezarnych itp....
powiedzieli,ze jak dziecko jest duze i utknie w kanale rodnym to musza lamac ramionka albo obojczyki zeby je wyciagnac....:szok: i jest babka ktrorej usg wykazalo,ze dziecko bedzie mialo okolo 3kg, a mialo ponad 5:szok:
o matko :szok: o tym ze za duże dzieci się blokują to słyszałam, mojej bratowej lekarz powiedział że musi miec cc bo może jej się dziecko zablokować w kanale rodnym i jest zagrożenie że może umrzeć bo się udusi....:baffled:
 
mowia o wielkich noworodkach...nawet 7kg!!!!o otylych ciezarnych itp....
powiedzieli,ze jak dziecko jest duze i utknie w kanale rodnym to musza lamac ramionka albo obojczyki zeby je wyciagnac....:szok: i jest babka ktrorej usg wykazalo,ze dziecko bedzie mialo okolo 3kg, a mialo ponad 5:szok:

:szok:
Moja kuzynka ma dwoch otylych synow. Teraz juz jednego, bo drugi strasznie sie wyciagnal, udalo mu sie wyrwac spod skrzydel matki, zaczal cwiczyc, koszykowka itd i super szczuply chlopak :tak: A drugi, az zal patrzec, ma 8 lat a wazy 64 kg :-( I tez wychowanie na frytkach i slodyczach itp

Ze mna lezala dziewczyna, gdzie bylo na odwrot - mala miala miec prawie 4kg, a nawet 3kg nie miala, dziewczyna w szoku ze takie malenstwo urodzila, spodziewala sie wiekszego.
 
A ja dzis z jednej strony szczesliwa jak skowronek, a z drugiej wsciekla :baffled:

Szczesliwa bo juz wiem jak sie wiazac zeby bylo super i mi i niuni :-D

A wkurzona bo dzisiejszy dzien byl dosc pechowy.
Najpierw wyjechala mi babka z podporzadkowanej :cool: i nic by nie bylo w tym az tak strasznego, gdyby nie w polowie zakretu sie prawie zatrzymala zastanawiajac sie pewnie czy ma wyjechac czy jednak cofnac :baffled: a ja juz kolo 80 na liczniku, lod na drodze i prawie na jej dupie sie zatrzymalam :wściekła/y: a Joasia z przodu kolo mnie :szok: Wiec probuje zatrabic a tu cisza! Okazalo sie ze nasi kochani mechanicy przy robieniu jakis napraw w silniku zdemontowali klakson i nie mogli go pozniej znalezc wiec juz go nie zamontowali :baffled::baffled::baffled::baffled: pozostalo mi tylko drzec sie na babe ale co z tego skoro nawet nie slyszala :wściekła/y:
Pozniej trafic do celu nie moglismy. Zjechalam za szybko z obwodnicy i zamiast do Oruni dojechalam do centrum Gdanska :wściekła/y: i 15 min krazenia :wściekła/y:
A jak wracalismy to zepsul sie nadmuch :szok::wściekła/y: i auto sie parowalo, dobrze ze na obwodnicy moglam szybko jechac bo wtedy troche ciepla nawialo... no i silniczek od nadmuchu do wymiany.

Ech...najwazniejsze ze Joasia byla grzeczna ;-)
 
reklama
A ja dzis z jednej strony szczesliwa jak skowronek, a z drugiej wsciekla :baffled:

Szczesliwa bo juz wiem jak sie wiazac zeby bylo super i mi i niuni :-D

A wkurzona bo dzisiejszy dzien byl dosc pechowy.
Najpierw wyjechala mi babka z podporzadkowanej :cool: i nic by nie bylo w tym az tak strasznego, gdyby nie w polowie zakretu sie prawie zatrzymala zastanawiajac sie pewnie czy ma wyjechac czy jednak cofnac :baffled: a ja juz kolo 80 na liczniku, lod na drodze i prawie na jej dupie sie zatrzymalam :wściekła/y: a Joasia z przodu kolo mnie :szok: Wiec probuje zatrabic a tu cisza! Okazalo sie ze nasi kochani mechanicy przy robieniu jakis napraw w silniku zdemontowali klakson i nie mogli go pozniej znalezc wiec juz go nie zamontowali :baffled::baffled::baffled::baffled: pozostalo mi tylko drzec sie na babe ale co z tego skoro nawet nie slyszala :wściekła/y:
Pozniej trafic do celu nie moglismy. Zjechalam za szybko z obwodnicy i zamiast do Oruni dojechalam do centrum Gdanska :wściekła/y: i 15 min krazenia :wściekła/y:
A jak wracalismy to zepsul sie nadmuch :szok::wściekła/y: i auto sie parowalo, dobrze ze na obwodnicy moglam szybko jechac bo wtedy troche ciepla nawialo... no i silniczek od nadmuchu do wymiany.

Ech...najwazniejsze ze Joasia byla grzeczna ;-)
biedaczku:szok: a tych mechaników za ten klakson to bym @#$%^&:wściekła/y: biedni by byli
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry