maxwell80
Mamusia cukiereczków M&M
Moja Marysia była przez całą mszę w wózku, jak zaczynała marudzić, to kołysałam wózkiem - i tak minęła nam msza:-) a po mszy (chrzest był po mszy) po prostu ją wyciągnęłam z wózka (była w beciku) i na ręce..Mamusie mam pytanko:
mamy chrzest małego w lany poniedziałek. Sam sakrament bedzie po mszy św.Ale ksiadz powiedział, że mamy sie zglosic przed msza do zakrystii i tam nam powie co i jak.Na mszy mamy byc. Moje zmartwienie jest takie , ze nie chodzilismy z Antkiem do kosciola i nie wiem jak on zareaguje. Całą godzina na mszy. Nie wiem ,czy mi zasnie , czy nagle nie zachce cyca. M mówi , ze wtedy wyjdziemy po prostu z małym. Jak Wasze dzieciaczki sie zachowywały? Juz chce zeby bylo po........![]()