E
etna36
Gość
a my wczoraj bylismy nad jeziorkiem pogoda dopisuje cały czas troche sie opaliłam ;] natomiast Pawełek katar złapał i biedny męczył sie cała noc ;/ :/ mam nadzieje ze dzis juz lepiej bedzie ... jutro wracamy oby podroz pociagiem była lekka ;P a no i postanowiłam ze nigdy wiecej wakacji bez męża ;P w sensie ze odciazy mnie troche od Pawełka ... podziwiam etne co czesto sama z małym siedzi yh ;P
Aż sie zarumieniłam

Teraz już mąż częściej, ale jak sobie przypomne jak wyjechal jak maly mial 3 miesiace to bylo ciezko, karmienie co dwie godzinki w dzien i w nocy, kąpanie, wynoszenie wanienki, prasowanie hihihihi to byly czasy, a jaka wtedy kobieta wydajna. Teraz to już mamy odchowane dzieci, siedzą, bawia się, smieją, przesypiają większą część nocki
Powiedz jak sobie poradzilas z karmieniem w pociagu no i jazda w pociagu, w jakim przedziale siedziałaś? Dużo zdrowka dla Pawełka.
My dzisiaj byliśmy po kosciele na plaży w brzeżnie, kupiłam tam małemu mały basenik i się kąpal i chlapał jak szalony, piasek też był ciekawy, ale nie taki jak woda. Moje dziecko dwa albo trzy razy dziennie w wodzie a zachowuje sie jakby nigdy go do wody nie wpuszczali. Jak wychodzi z wody to beczy, nie ma umiaru jak z jedzeniem. Mąż poszedł z nim do wody, pomoczyli nóżki, a ten tylko czekał na okazję żeby głową do wody i sie udało, cały szczesliwy że nurkował. No to stwierdzilismy ze musial kiedys soli posmakowac.
Na molo w Brzeznie znicze, kwiaty na molo i w wodzie, pare dni temu utonol mlody chlopak chyba 19 lat, ludzie mowili że skurcz go złapał ***

i często po drodze zaliczamy jezioro;-)