reklama

Listopad 2009


a my wczoraj bylismy nad jeziorkiem pogoda dopisuje cały czas troche sie opaliłam ;] natomiast Pawełek katar złapał i biedny męczył sie cała noc ;/ :/ mam nadzieje ze dzis juz lepiej bedzie ... jutro wracamy oby podroz pociagiem była lekka ;P a no i postanowiłam ze nigdy wiecej wakacji bez męża ;P w sensie ze odciazy mnie troche od Pawełka ... podziwiam etne co czesto sama z małym siedzi yh ;P

Aż sie zarumieniłam :zawstydzona/y:
Teraz już mąż częściej, ale jak sobie przypomne jak wyjechal jak maly mial 3 miesiace to bylo ciezko, karmienie co dwie godzinki w dzien i w nocy, kąpanie, wynoszenie wanienki, prasowanie hihihihi to byly czasy, a jaka wtedy kobieta wydajna. Teraz to już mamy odchowane dzieci, siedzą, bawia się, smieją, przesypiają większą część nocki :P, odpuszczaja cyca :)

Powiedz jak sobie poradzilas z karmieniem w pociagu no i jazda w pociagu, w jakim przedziale siedziałaś? Dużo zdrowka dla Pawełka.

My dzisiaj byliśmy po kosciele na plaży w brzeżnie, kupiłam tam małemu mały basenik i się kąpal i chlapał jak szalony, piasek też był ciekawy, ale nie taki jak woda. Moje dziecko dwa albo trzy razy dziennie w wodzie a zachowuje sie jakby nigdy go do wody nie wpuszczali. Jak wychodzi z wody to beczy, nie ma umiaru jak z jedzeniem. Mąż poszedł z nim do wody, pomoczyli nóżki, a ten tylko czekał na okazję żeby głową do wody i sie udało, cały szczesliwy że nurkował. No to stwierdzilismy ze musial kiedys soli posmakowac.

Na molo w Brzeznie znicze, kwiaty na molo i w wodzie, pare dni temu utonol mlody chlopak chyba 19 lat, ludzie mowili że skurcz go złapał ***
 
reklama
Etna u nas w Karwi bądź Jastrzebiej Górze, dokladnie nie wiem, też ktoś ostatnio się utopił. Ale jeszcze lepszy numer: rodzice idą w kierunku wyjścia, nagle stają i mówią " O kurcze , zapomnieliśmy wziąć Filipka!" A dalej już szedł mały chłopczyk, koło 2-3 lat cały zapłakany i wrzeszczący "MAMA". Biedaczek, strachu się najadł a rodzice to normalnie zarąbiści:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

My standardowo w Karwi na plaży, dostałam Twojego smsa jak jechałam a potem zapomniałam odpisać. :zawstydzona/y:Przepraszam.
 
a nic nie szkodzi, moze i my sie kiedys tam wybierzemy jeszcze tam na plazy nie bylam. Ale nastepny wypad planujemy do Zoo :)
Ale mam spalone plecy ajjjjjj
 
30 km od Wejherowa. Dla Was pewnie daleko, choć na pocieszenie powiem że przy wejściu dużo aut z Sopotu, Gdańska ;-)
 
reklama
Mamy, ale mama teraz urlopowala. Poza tym, ja tam mam straszna alergie i nie wyrobie na dzialce, na plazy jest ok.
Nasz pali 5l na 100 km wiec nie tak zle ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry