reklama

Listopad 2009

ależ dzień...
w nocy mi mlody przy karmieniu wypadł z łózka, szok (odessąls ię i tak syzbko pzreturlał, ze zaspana nie zdązylam złapać
w dzień za to dąl mi popalić. Spal tylko raz. Usypiałam go 2 godziny. A ten biegal po łóżeczku, odbijał sie od barieri i rzucał do tyłu na materac i miał mega radoche przy tym. Natomist pod wieczór zaczął histeryzować, pewno dlatego, że zmęcozny i tylko butelka z herbatka go uspokajała - ja trzymałam go na rękkach a on sobie tę herbatke wygryzal i na brode wylewal. Nawet spac z ta butelka poszedł
 
reklama
no biedny, biedny, zwlaszcza, ze przez sen i nie wiedzial biedny co się stalo, on tu sobie spokoniespi a tu nagle jakas podloga z impetem go atakuje :/

Ula ja kiedys Kubę frytkami nakarmiłam, tak pieknie jadł... co prawda starszy byl, bo 1,5roku miała ale za to prawie cała porcyjkę wrabał, a ja się głupia ciesyzłam, ze je, bo nad morzem bylismy na wakacjach, a on na wyjazdach nic nie je a potem 2 dni rzygał frytkami :/
Za to mój mąz to nawet bułeczki dziecku nie da bez zapytania, bo nie wie czy dziecku można
 
eh u nas noc byle jaka :/ Paweł przed 22 zbudził sie nie wiem czemu !! :| płakał i to nie zęby napewno ;/ i wygoniłam meza z sypialni do salonu a Pawcio do łozka i tym sposobem przed 22 w lozku lezałam :| nad ranem top samo 5.50 butla wypita 7 ryk ! i krecenie sie po łozku .... po 10 minutach co nic nie dawało poszłam po butle mleka i zjadł kolejne 150ml :| eh
 
Edit.
Jak będziemy chrzcić małego to mam wyjąć na ten czas koczyk z brwi? Ja nigdy go jeszcze nie wyjęłam i się boję ,że jak wyjmę to już nie wsadzęgo spowrotem.:( Muszę czy jakoś to przejdzie?

No co Ty! Nie ściągaj absolutnie!


A nie wiem ale jak my bez ślubu , ksiądz nas pierwy raz bedzie widział w kościele :p bo ja z tych codo kościoła nie chodzą tak jak i B. więc nie wiadomo co sobie wymyśli :p Ale oby było ok bo to ksiądz z takiej na wsi parafii a z nimi idzie sie zawsze dogadać na szczęście.

Edit.


Mamy 8 ząbków już !!
Dziś wymacałam, przebił sie :P


Gratuluję :)


MARTA, ETNA problem mam:-(

Rano szukam kluczy do auta -NIE MA!:angry: Biegnę do samochodu, a klucze są, owszem, w stacyjce:baffled: auto zamknięte na amen.... żeby było ciekawiej klucz zapasowy jest w schowku w aucie:confused2: Ale to jeszcze nie koniec...biegnę po tel, chcę zadzwonić do A a komórki nigdzie nie ma. Patrzę w auto, a telefon leży na półeczce:wściekła/y:
No to z Asią na piechotę do teściowej, z Julią do szkoły, sama do pracy. Nogi mam w dupie:confused2:
Znam chłopaka który mógłby mi auto od ręki otworzyć, ale jego numer jest w moim telefonie, który jest w aucie.:baffled:


WIĘC dziewczyny pociągiem przyjadę może, ale boję się powrotu, bo już szybko ciemno jest:-(:-(:-(


Co do bratowej. Teściowa była wczoraj u nich na zwiadach, J zachowuje się normalnie, chodzi, sprząta bo, cytuję: "Ileż to można w łóżku leżeć!":confused2: Ręce mi opadły...czuję się jakby ktoś mi wiadro pomyj na głowę wylał... ech...szkoda gadać.
 
haha Dziunka dobra jestes :D:D:D:D :)
a ta szwagierka ... zero odpowiedzialnosci ... mam nadzieje ze jak zobaczy dziecko zmieni sie ... bedzie bardziej odpowiedzialna

u mnie lipa.... szukałam kurtki dla Pawcia od siostry schowana byla no i nałozylaam mysle super ;d poszlam po aparat cyk cyk fotki zrobione.... i wróciłam do pokoju słysze BUM ...wracam a Paweł z komody zdjał aparat ;/ był włączony to upadł na obiektyw :( teraz bład jakis wyskakuje sprawdzałam na necie ze cos z obiektywem i do serwisu trzeba ;-( bosh ...
 
Dziunka Ty to masz przeboje:tak: słuchaj moze lapiej sobie odpusc jak masz jechac pociagiem. Jak ja mam wizje pojechania gdzies skm to szlak mnie trafia:sorry:
moze uda Ci sie cos wymyslic.
Witajcie,
młody zasnął ja zjadłam śniadanko , kawka zrobiona, samorobotne ptasie mleczko mmmm
 
Marta trzymaj dla mnie to ptasie mleczko,a ja porusze niebo i ziemię żeby do Was dotrzeć hahahahahah :D

ILONKO Masz PRZECUDOWNĄ córeczkę! I te włoski jakie długie, szok! Chyba napad na Was zrobię :D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry