a cos ty 
dzis bylismy u lekarza, chyba na zdrowiu pisałam
zerknij proszę nie bedę tutaj zasmiecać
dzieki za pamięć 
chyba nie obędzie sie bez antybiotyku. mały strasznie kaszle, nawet teraz przez sen, lekarz miał niby dać antybiotyk ale probujemy z syropem Pulneo ktory jest okropny w smaku. Zapalenie krtani i tchawicy, mały czasami straszanie kaszle, aż swiszczy. Chyba jutro sama pojdę po antybiotyk dla niego bo znowu mamy okropny katar, ale to chyba po syropie stodal, ech...
wlasnie w związku z tym mam kiepskie dni...najpierw Cycu zginął-jutro minie 4 tygodnie a ja wciąż myslę o nim i bardzo często płaczę, nawet podczas usypiania małego-po prostu jest mi cholernie przykro
i jeszcze ta choroba Olinka mnie dobija to trwa juz ponad tydzien 
Wiem dziecko nie ochronisz przed chorobami, ale są dzieci ktore nie chorują wogole, a takie małe dziecko nie wie dlaczego mama na siłę mu wciska to, tamto, owamto(psika, odciąga, wlewa, syropy, wapno i inne swinstwa ;/) - byłoby mi łatwiej gdybym mogła mu to jasno wytłumaczyć
hehehehe
dobra nie marudzę...bo niby jestem znana z marudzenia ;p no ale każda z nas marudzi hehehe
zmykam do męża
dzis bylismy u lekarza, chyba na zdrowiu pisałam
chyba nie obędzie sie bez antybiotyku. mały strasznie kaszle, nawet teraz przez sen, lekarz miał niby dać antybiotyk ale probujemy z syropem Pulneo ktory jest okropny w smaku. Zapalenie krtani i tchawicy, mały czasami straszanie kaszle, aż swiszczy. Chyba jutro sama pojdę po antybiotyk dla niego bo znowu mamy okropny katar, ale to chyba po syropie stodal, ech...
wlasnie w związku z tym mam kiepskie dni...najpierw Cycu zginął-jutro minie 4 tygodnie a ja wciąż myslę o nim i bardzo często płaczę, nawet podczas usypiania małego-po prostu jest mi cholernie przykro
Wiem dziecko nie ochronisz przed chorobami, ale są dzieci ktore nie chorują wogole, a takie małe dziecko nie wie dlaczego mama na siłę mu wciska to, tamto, owamto(psika, odciąga, wlewa, syropy, wapno i inne swinstwa ;/) - byłoby mi łatwiej gdybym mogła mu to jasno wytłumaczyć
dobra nie marudzę...bo niby jestem znana z marudzenia ;p no ale każda z nas marudzi hehehe
zmykam do męża

totalna załamka. Sama nie daje rady z jednym, a teraz drugie...młody dopiero uczy się chodzić. No i do tego to picie drinków w ciąży i hulaszczy tryb życia...


Poprosze instrukcję na pw:-)