kilolek
podwójna listopadowa mama
oh ale mi się tęskno zrobiło, tęz bym sie z checią zaciązyła i tak w napięciu pooczekiwala i w ogóle... fajnie
był u na dzisiaj z wizyta arcybiskup (starszy czlowiek). Fajnie z dziecmi rozmawiał, tlumaczyl im itd i w pewnym momencie poprosil 2 dzieci i odgrywal z nimi scenkę - mówił im na ucho co mają mówić do mikrofonu. Scenta była o tym, ze idą dzieci przez kościól. Starszy chlopiec pokazuje wszystko młodszej siostrzyczce, mądrze tłumaczy, kłaniają się gdzie trzeba, gdzie rzeba klękają i na koniec podchdzą do tabernakulum i mniej więcej szo to tak:
Ch: to tabernakulum, uklęknijmy
dz: po co?
ch: bo to dom Pana Jezusa
dz: on jest w środku?
ch: tak
dz: to niech on do nas wyjdzie
ch: oj glupia ty! jak on ma wyjśc jak on ma czerwone swiatlo?

był u na dzisiaj z wizyta arcybiskup (starszy czlowiek). Fajnie z dziecmi rozmawiał, tlumaczyl im itd i w pewnym momencie poprosil 2 dzieci i odgrywal z nimi scenkę - mówił im na ucho co mają mówić do mikrofonu. Scenta była o tym, ze idą dzieci przez kościól. Starszy chlopiec pokazuje wszystko młodszej siostrzyczce, mądrze tłumaczy, kłaniają się gdzie trzeba, gdzie rzeba klękają i na koniec podchdzą do tabernakulum i mniej więcej szo to tak:
Ch: to tabernakulum, uklęknijmy
dz: po co?
ch: bo to dom Pana Jezusa
dz: on jest w środku?
ch: tak
dz: to niech on do nas wyjdzie
ch: oj glupia ty! jak on ma wyjśc jak on ma czerwone swiatlo?