reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2009

Witajcie, my po szczepieniu. Młody wlasnie zasnał . Licze na to , ze nie bedzie zadnych efektow ubocznych :)

Mama serdecznie Wam wspołczuje. Buziaki :*
Polaa ,gdzie lecisz?
Wyjątkowa z tego co pamietam to nie chodziło tu o zwykle fajki tylko o mocniejsze uzywki!!! kosmos jak mozna byc tak nierozsadnym, nie patrzec juz nie na siebie, ale na rodzine
Etna jak po peirwszym dniu w pracy?
Dziunka i jak auto poszło?
Dziubasek trzymam mocno kciuuuki!!! a liscie malin to w zielarskim sklepie , albo w aptece

No, A czeka na faceta:tak:

Co do tych mocniejszych używek, większość moich znajomych z tego wyrosło, ale np rodzice mojego dorosłego już kumpla nadal jarają trawkę;-)nie, że popieram;-)nie wyobrażam sobie picia jednego nawet piwa przez rodzica który aktualnie opiekuje się dzieckiem, a co dopiero coś innego:szok:Wyjątkowa a może taki porządny kopniak w dupę, w sensie wyprowadzka z synkiem do rodziców? Kurcze, przypomniałam sobie że Ty nie za bardzo masz gdzie pójść:-(
 
reklama
Wyjatkowa - co do palenia, podsuń mu kilka artykułów dot. palenia przy małym dziecku, może jak tego dla siebie nie umie zrobić to dla syna zrobi??
Dziunka - ja mam zasadę - dopóki kobitki nie śpią, nie piję... , niezależnie od dnia - czy to urodziny, imieniny itp.
 
Mama wyrazy wspóøczujcia
[*]
Polaa udanego lotu

Witam dziewczyny. Czy któras z was budowała dom i może mi powiedziec jakie koszty czekaja mnie przy pozwoleniu na budowe?? Wiem, ze trzeba mieć projekt , jakieś pozwolenia na prad, wode, kanalizacje i co jeszcze. Bede wdzieczna za odp.
Mala już szaleje, ja pije herbatke, za jakis czas przyjada chyba moje siostrzenice to dopiero bedzie sajgon. Milego dnia
ja bardzo danwo zaczelam, więc nie amiętam dokładnie no i przepisy sięz mieniły ale na pewno musisz mies pozwolenie na budowe iw yciag z ksiąg wieczystych dot gruntu, musisz zamówic geodete by wszystko pomierzył teoretycznie, bo w praktyce popatrzy na twoje wbite paliki, skad dokąd, przystawi pieczątkę i wystawi ogromny rachunek. Do tego kierownik budowy musi być i on będzie zaglądal z akażdym razem jak coś bdziesz chciała zrobic i kasował okrągłą sumkę z a to, ze zaparkował ci pod bramą. Podpytam A.moze on coś pamięta (teraz moze być troszkę inaczej) i dam znać pod wieczór

Kasiula ja też chcę fioletowe kozaki! Nawet mam upatrzony i musowo na wiosnę kupię, tylko na razie mi do niczego ie pasuja;)

Ja po hospitacji, jakoś przezylam. Jeszcze tylko przezyję jutrzejszy pierwszy dzien w przedszkolu Kubusia i powinno byc już spokojnie. Wreszcie za przeproszeniem mój tyłek nieco odpocznie...
 
Ostatnia edycja:
Dziunka - ja mam zasadę - dopóki kobitki nie śpią, nie piję... , niezależnie od dnia - czy to urodziny, imieniny itp.

A jak zasną? Bo wiesz czego ja się boję? Że wystarczy jedno piwo czy jeden drink, coś się stanie - przy dzieciach niczego nie możesz być pewna, czy to zakrztuszenie przez sen,trzeba będzie jechać do szpitala cokolwiek, już nie mówiąc o pożarach itp. Jedno piwo- dzieci odebrane, bo w końcu alkohol we krwi. Także ja wychodzę z założenia że przynajmniej jedna osoba dorosła musi być w 100% trzeźwa- w tym wypadku jestem ja bo a) karmię, b) nie mam ochoty pić, dwa lata tego nie robię, po prostu nie czuję potrzeby.
 
A jak zasną? Bo wiesz czego ja się boję? Że wystarczy jedno piwo czy jeden drink, coś się stanie - przy dzieciach niczego nie możesz być pewna, czy to zakrztuszenie przez sen,trzeba będzie jechać do szpitala cokolwiek, już nie mówiąc o pożarach itp. Jedno piwo- dzieci odebrane, bo w końcu alkohol we krwi. Także ja wychodzę z założenia że przynajmniej jedna osoba dorosła musi być w 100% trzeźwa- w tym wypadku jestem ja bo a) karmię, b) nie mam ochoty pić, dwa lata tego nie robię, po prostu nie czuję potrzeby.


Dziunka żeby nie było - my w domu nie pijemy w ogole, mąż nie ma nawet ani ja to juz wogole zwyczaju wypicia piwka czy winka noo bardzo sporadycznie zrobi sobie whisky z colą, ale chyba zdanie jedno piwo-dzieci odebrane są mocno przesadzone
:)
 
Dziunka - muszę mieć ochotę na picie, a że to się zdarza od wielkiego dzwonu to jak śpią jeden kieliszek ... oczywiście jak są chore to przez usta by mi nie przeszło, nawet "na odstresowanie" jak to co niektórzy robią.... Ale ja to szczególny przypadek;-) , bo nawet melisa mnie muli...

Ula - któż to wie co sąsiedzi naplotą... sprawy, sądy itp.. nawet ja się boję ostatnio histerii moich kobitek, bo któż to wie, co komu do głowy przyjdzie słysząc u nas ciągłe płacze...
 
no ja tez uważam, ze jak są dzieci to przynajmniej jedna osoba w domu musi być trzeźwa ale to akurat nie problem, bo ja się nie upijam. Nawet jak bym chciala to się nie da, bo mój żoładek się buntuje i nie dopuszcza wiekszych ilości D ale z drugiej strony czasem zdarza mi się wypić razem z mężem po lampce wina i nie sądzę by ktos miał mi dzieci z tego powodu odebrać
 
Dziunka - muszę mieć ochotę na picie, a że to się zdarza od wielkiego dzwonu to jak śpią jeden kieliszek ... oczywiście jak są chore to przez usta by mi nie przeszło, nawet "na odstresowanie" jak to co niektórzy robią.... Ale ja to szczególny przypadek;-) , bo nawet melisa mnie muli...

Ula - któż to wie co sąsiedzi naplotą... sprawy, sądy itp.. nawet ja się boję ostatnio histerii moich kobitek, bo któż to wie, co komu do głowy przyjdzie słysząc u nas ciągłe płacze...

chyba ze masz takich sąsiadów hehehe

ja sie niczego nie boję bo tutaj zyjemy od 30 lat i sąsiedzi razem z nami i nawet gdyby dziecko mu całą noc wyło nikt nie posądziłby nas o nic. Jestem pewna ze kiedy nawet ja bym męża natłukła hehehehehehehe sąsiedzi pewnie nie zawiadomiliby policji a tylko stwierdzili ze mu się widocznie należało hehehhehehhehe (żart ;p)

u nas jest spokojnie :)
 
Lekarze muszą mieć podstawy dla zrobienia badania krwi rodzica w celu wykrycia alkoholu wiec mówimy tu o sytuacji , gdy stan danej osoby wskazuje na spozycie alkoholu lub skrajne zaniedbanie dziecka , ktore dajmy na to wypada przez okno. Nie wydaje mi sie , ze z powodu kieliszka wina człowiek moglby sie zataczac i tracic swiadomosc wiec tu bym nie przesadzała. To taka ilosc gdy nie tracimy swiadomosci . nie wiem , czy rozumiecie o co chodzi :)
natomiast my z M lubimy winko wypic. Mamy taka zasade , ze jedna osoba nie przekracza ilosci kieliszka dla smaku.
 
reklama
Ula - właśnie będąc w ciąży z Hanką mieliśmy popis sąsiedzki, ogólnie to po porodzie przesłuchiwała nas policja i uczulała, by jak tylko gdzieś są wrzaski to reagować... Młode osiedle, nie wiadomo na kogo się trafi ;-)
Martolinka - ja należę do osób, która jak ma dzień to po pół piwa jest zakręcona, a jak mam "dzień pijacki" to 5-6 setek nie jest w stanie mi w głowie zaszumieć ;-) także różnie z tym bywa.;-)
 
Do góry