• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2009

My nie lubimy spożywać alkoholu, wiadomo czasami wypije sie piwo. Ale jest taka zasada, ze albo ja to piwo pije albo mój N. 1 osoba musi miec czysta krew:-) . Jeśli wychodzimy do znajomych, wtedy możemy wypić razem, a mała zostaje pod opieka babci.

Dziubasku trzymam kciuki
Dziunka daj znac czy autko sie sprzedało
 
reklama
U nas nastąpiło zakatarzenie całej rodziny narazie Jasiek się trzyma dzielnie. Co do picia alkoholu to mąż czasem zaprosi kolegę i coś tam wypiją. A ja czasami redsa, albo drinka jak to się ze mnie śmieją cieńkiego. Martolinka zgadzam się, że to tego każdy ma swój rozum.

MAMA BARDZO CI WSPÓŁCZUJĘ !
 
Ależ mi sie dziś dzień dłuży... miotam sie między Alutką a zaległościami z pracy, wieczorem jedziemy do lekarza na kontrolę.
W dodatku Ala coraz bardziej wybrzydza przy jedzeniu, nie mam już siły - w żłobku jada ładnie obiady a w domu prawie nic nie chce jeść. Na śnaidanie smakuje jej tylkko jajecznica, czasem twarożek ze szypiorkiem, normalnie nie mam już pomysłów co jej dawać :/

Ciągle tylko "cici" i "cici".
 
Agrafka a mnie to wogole nie dziwi :)
przecież najlepiej smakuje u kogos a jeszcze w towarzystwie dzieci, kiedy jedno patrzy na drugie podczas jedzenia, dzieci papugują. Mój też niejadkowy, mleczko a i owszem, juz sie zastanawialam ze gdyby u mnie był żłobek puszczałąbym na parę godzin moze zacząłby cos jesc innego niz mleko.
ja byłam mega niejadkiem, u mnie dom był pełen moich psiapsiółek, ktore mama częstowała np. obiadem wtedy i ja wszystko zjadałam. A tak to mama za mną z łyżką po ulicy ganiała.
W szkole sredniej z koleżanką sie wymieniałysmy kanapkami, czyjes po prostu lepsze :)

ja znowu z obiadem jak głupia probuję sie wstrzelić w małego. Niby juz powinien byc głodny ale obiadu nie chce, za jakas godzinę znowu zrobię próbę. Pewnie zje trochę i dopijemy mlekiem.
 
Agrafka a mnie to wogole nie dziwi :)
przecież najlepiej smakuje u kogos a jeszcze w towarzystwie dzieci, kiedy jedno patrzy na drugie podczas jedzenia, dzieci papugują. Mój też niejadkowy, mleczko a i owszem, juz sie zastanawialam ze gdyby u mnie był żłobek puszczałąbym na parę godzin moze zacząłby cos jesc innego niz mleko.
ja byłam mega niejadkiem, u mnie dom był pełen moich psiapsiółek, ktore mama częstowała np. obiadem wtedy i ja wszystko zjadałam. A tak to mama za mną z łyżką po ulicy ganiała.
W szkole sredniej z koleżanką sie wymieniałysmy kanapkami, czyjes po prostu lepsze :)

ja znowu z obiadem jak głupia probuję sie wstrzelić w małego. Niby juz powinien byc głodny ale obiadu nie chce, za jakas godzinę znowu zrobię próbę. Pewnie zje trochę i dopijemy mlekiem.


ledwo to napisalam a słyszę jak małemu w brzuszku burczy a jeść nie chce ;/

edit. otworzylam drugi słoiczek mału bobowity po 5 msc papka i Olis zjadł :) tamten zje kotek, nie smakował, a był taki pyszny krupniczek Gerbera, ech...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Agrafka ja myslę, ze to tez dlatego, ze w żłobku nie ma "cici".
Podobbnie jest u mnie z rękami. Jak mnie nie ma, jest z bacia to super dziecko się bawi smao, chodzi, biegaa jak tylko mnie zobacczy to juz ngle jakby nóżek nie mail, tylko na ręce.

A jesli chodzi o jedzenie to mój kolejny dien na polówce jogurtu :( no i co ja mam zrobić? juz nieźle jadł, moze nei to co powinien ale przynajmniej jadł a teraz to juz samego siebie przechodzi i ciągle marudzi
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry