Ula do linczu mi daleko

Po prostu słowa samochód i alkohol dla mnie sie wykluczaja i niewazne , czy to kieliszek dwa , czy pół litra. Rowniez niezaleznie od sytuacji
Miałam ciecie cesarskie w czwartek . Wyjsc miałam w niedziele, ale juz w sobote niespodziewanie dostałąm wypis. Maz z piatku na sobote swietował urodziny pirworodnego z nasza rodzinka do 6 rano. Wsiadł w taksowke i przyjechał po mnie bo czuł , ze alkohol jeszcze krazy. Do dzis wspominam jak to maz po mnie przyjechał do szpitala

promile parowały mu jeszcze uszami . Prosiłąm go Mirek wez te moje szare spodnie ciazowe co ubiore na wyjscie . I wział szare , swoje

wciagnełam je do polowy ud

dobrze ze miałam dłuuuugi sweter . I tak szłam trzymajc portki co by nie spadły