reklama

Listopad 2009

Alez ruch od rana :D

Mojemu tez trzeba prosto w twarz powiedzieć, ze ma dzieckoz abrać. Ja w kuchhni z dzieckiem na ręku jedną ręką coś usiłuję zroić a on siedzi przed kompem albo co gorsza stoi obok i się patrzy :/ i nie domysli się, ze trzeba pomóc.

Na temat wpsinania sie i spadania moich dzieci to nawet nie będę się wypowiadać. Pracę w kaskaderstwie mają zagwarantowaną.

Własnie wysłałam mojego (bo ma urlop) do sklepu po podpaski :D hehe na spacer po chorobie za zimno a samej mi sie nie chce :D
 
reklama
AGEAFKA u nas podobnie trzeba duzymi literami mówić aby zrozumiał, że ma zabrać Jaśka. A i tak zabawa wygląda często tak, że szukamy gdzie jest mama, albo mój Ł stwierdza może zaniosę Jaśka na dół do dziadków. Wtedy mam ochote mu przywalić.


KIKOLEK HAHAHA PO PODPASKI MÓJ W ŻYCIU BY MI NIE KUPIŁ TAKI WSTYDIOSZEK Z NIEGO.


A propo mężów to my dziś obchodzimy druga rocznicę śłubu. Już dostałam kwiaty ma szczęście.
 
dziewczyny mój chłop jest taki sam! owszem zajmie się Martysią, ale jak na niego ryknę! nie ma szans, żeby sam z siebie :-( na spacer sam poszedł z nią raz, a ja w tym czasie miałam sprzątać! miałam , bo wrócili po 20 minutach! :wściekła/y: ponoć bardzo wiało :wściekła/y:
Eh mówię Wam czasem czuję się jak samotna matka :-(owszem jak się już razem bawią to jest fajnie, ale czy tak trudno jest sie domyślić, żeby samemu coś zaproponować małej?
 
Kilolek mój N na 100% by do sklepu po taki zakup nie poszedł. O na pewno nie.
Gawit mój chyba ani razu nie był z mała sam na spacerze.

FACECI SA WSZYSCY TACY SAMI ;-)
 
To trochę obronię facetów... mój niestety odwala w domu pańszczyznę czyli siedzi z dziećmi w domu, kiedy matka dzieci ;-) jest w pracy.. Weźmie je na spacer, przegoni po placyku, zmieni nawet pieluchy, wiadomo , że inaczej niż matka, ale ... dziewczyny zdrowe, nie widziałam, żeby miały odmrożenia :-D
Ale jak jestem w domu trzeba mu kawę na ławę, bo nie widzi, nie wie itp :-D , ja z Gochą na rękach nalewam herbatę, bo mi kwiczy na dole żebym ją wzięła na ręce, a ja głupia biorę... ;-)
 
Witajcie!!!
Antek spi po spacerze:tak: Widze temat facetów na tapecie... M wie kiedy i jakie uzywam tampony , sam je kupuje i nie ma z tym problemu:tak: kiedys sie wstydził ale mu przeszło. Czesto sam proponuje ze mam gdzies wyjsc , wyjechac , pojsc na zakupy wiec nie mam prawa narzekac. Skarb nie maz. Czasem ma jakies swoje nastroje ale ma do tego prawo jak kazdy z nas


Ehh i znów tydzień pracy.
Dziunka - moja też z różnych rzeczy spada... najgorzej to jak Hanka ją pchnie i ta glebnie o terakotę :wściekła/y: serce mi staje wtedy totalnie. Zazdroszczę rodzinnego obiadu z martolinką;-)

Anawawka zapraszam:tak:

pathanka wszystkiego dobrego zycze z okazji 2 rocznicy!!! :)
 
reklama
Martolinka - dzięki za zaproszenie.... zobaczymy kiedy pojawię się na pomorzu ;-)
Pathanka - właśnie .. z okazji tej rocznicy spełnienia marzeń i dalszych lat w zgodzie i radości ;-)
Ilona - szukałam na kulinariach i jakoś nie znalazłam...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry