ECH a ja mialam w koncu usiasc a nie usiądę

nawet na kibelek czasu mi szkoda, na takie dluzsze posiedzenie

od rana jak swiderek, Olis poszedł spać ok 13.40 ja bylam taka padnieta ze myslalam ze z nim zasnę, ale jak tylko zasnął to tłok obowiązków mnie przygarnął i podniósł cisnienie, wiec obrobilam sie i ............ zacznę robic drozdzóweczki kolejny raz.
Ktoras z dziewczynek (przepraszam nie pamietam) pytala sie o stronkę z przepisami z ktorej korzystam -POLECAM, POLECAM, POLECAM - nie jest to trudne, wszystko super opisane, tylko piec. Więc i dzis piekę.
Cały dzien ogarniam mieszkanie a i tak wszystko na wierzchu lezy, normalnie nie potrafię dotrzymac porzadku czy co...co posprzatam sypialnie, wpadnie Olis i wszystko z lozka porozrzuca np, co kocyki ulozę to samo, nie wpomnę o jego pokoju bo tutaj to tornado codziennie przechodzi a dodam ze Olis przeważnie w pokojuz e skosem siedzi z TV albo w kuchni. Wy też tak macie ze sprzatacie i konca nie widac? I ja duzo nie mam, tylko sciany i kanapy, zadnych regałów a i tak wszędzie balagan, wszystko na wierzchu....ech
Dziewczynki w co się bawicie ze swoimi dziecmi? Ja w koncu się ogarnęlam i ograniczam TV (chociaz Olis juz coraz rzadziej na dłuzej zasiądzie na foteliku przed bajką ale są momenty ze TV mi pomaga np. przy przebieraniu pampka - koniecznie Viva, rano kiedy się ogarniam i mieszkanie, robie obiadek, sniadanko no ale ograniczam. Dzis aktywnie spedzilam z malym czas do drzemki, bylismy po spacerku a mi pomysłu na zabawę brakło, bo wiadmo ze jest za mały na jakies bardziej ciekawe zabawy, wiec bawienie się zabawkami, malowanie kredkami, wygłupianie się, klocki - ale to juz mi się przejadło, chcialabym jakos bardziej kreatywnie
