reklama

Listopad 2009

hej dziewuszki :)
Ja juz ma swięta :) siedzę na balkonie i popijam sobie baleysa, Olis spi od 15, mąż robi jajka faszerowane.

Przyznac się ktora mi słonce skradła????
cale szczescie ze Olis do poludnia byl z tata na placu zabaw z piaskownicą bo bylo piękne sloneczko bo teraz jego brak i zerwal się wiaterek. Mam nadzieje ze jutro i po bedzie ladnie bo my na dzialeczkę do dziadków jedziemy.

Ja zrobilam tiramisu, szarlotkę, serniczek Sernik waniliowy (vanilla cheesecake), salatkę warzywną, sledziową, jajka faszerowane, sledzie w oleju z cebulką i szczypiorkiem, wsio...ciekawe kto to bedzie jadł bo ja dzis tylko po sniadaniu, bo przy Olisiu malo mozna zjesc.

ZDROWYCH, RODZINNYCH SWIĄT BABECZKI!
 
reklama
Witajcie:tak:
juz dzis było o tyle lepiej ze ropka nie zatykała młodemu oczek. Nosek był zakorkowany , goraczka , ale ogolnie niezle. Nie poszlismy na swieconke , bo albo razem , albo wcale. Antek był dziś w domku wiec i my na zmiane. Ja pojechałam z tesciem na cmentarz ze zniczami.
W ostatniej chwili kupiłam mezowi ukochana czekoladke. Antek dzieki Etnie dostał juz dzis prezent wielkanocn pchajke i miał naprawde wielka radosc:tak: Etna rowniez sprawiła Antkowi super bidon:tak:
U mnie juz wszytsko gotowe. Jeszcze pachnie goracym sernikiem:tak:ciekawe jak pascha wyjdzie:cool:
Ula czy moge prosic o przepis na tiramisu?

Kochane mamusie z okazji tych pięknych , kolorowych i jakże pozytywnych świąt życzę Wam spokoju, ciepła rodzinnego i uśmiechu od każdego napotkanego człowieka:-D
 
Dziewczyny Zdrowych i Spokojnych ŚWIĄT !!! ;)


martolinka ciesze, sie ze z Antosiem juz lepiej:tak: Mam nadzieje, ze zaraz bedzie calkowicie zdrowy:-)

my bylismy dzisiaj z koszyczkiem w kosciele i byla tez anadri z Krystiankiem:tak:
Mowie Wam jaki Krystianek to grzeczny chlopak:tak::tak:
 
Ostatnia edycja:
Kochane laseczki :-):-)

życzę wam wesołych świąt
wiel.jpg


smacznego jajka;-);-)
wielkan.jpg


i mokrego 'zakrapianego
;-)' dyngusa :-) św.jpg
 
Weołego Alleluja kochane babeczki!!

Michaś ma się coraz lepiej, choć udalo się dziś tylko 750 ml płynów spozyc zamiast litra, kupy nadal brak

Ja zaniemogłam już do reszty, gardło boli koszmarnie. Jak nic angina.
A Kuba i A. dziś oczy czerwone jak kroliki, pewno zapalenie spojówek od Mchala zlapali :/ taaa mile te święta się zapowiadają...
 
Ehhh to od początku:
Martolinka - mam nadzieję, że Antek cudownie ozdrowieje i Święta spędzicie miło..
Kikolek - oby zapalenie spojówek było tylko Twoim wymysłem i zamieniło się w koszmar senny, a Twoja anginka poszła precz do wroga;-);-):-D
Ula - łączę się w bólu niejadkowym mam kłopot ze starszą... dziś żyła na 7 kinder pingui, mleku czekoladowym i coli... inne rzeczy są dla niej nie do przyjęcia. Sinlac jej się znudził, mleka "normalnego" nie toleruje, ogólnie tragedia jedzeniowa na maxa, Obiadu ledwie co wciągnie, jak zje mięso z nogi kurczaka to mamy święto lasu, a Gonia nie... je prawie wszystko - jabłko proszę bardzo, banan, chleb ze smalcem, ogórek kiszony, nóżka kury, schab, szynka... pomidor ...
Dziunka - ło matko, ale masz powera...:-D:-D kalwarię zaliczyć jestem pełna podziwu.. super że Asia zdrowa
Mama - niektóre dzieci od początku czują zęby, inne przechodzą szybko i sprawnie, dobrze, że dopiero masz taki drugi ząb...;-)
Polaa - jezu jak ja bym chciała choć raz powiedzieć o swoich, że są grzeczne... moja chołota nawet komentowała słowa księdza, siedząc u mnie na barana, tak się miotały przed święceniem, że oczko mi poszło w rajstopach, dzieciątko me zaczepiło rzepem butowym o rajstopy i z gracją strusia pędziwiatra pognało dalej....:szok:
Aga - buhahaha dzięki za takiego zakrapianego...;-)

Jakbym się nie zjawiła to życzę WAM radości z dzieciaków, ich uśmiechu w te dni, pogody bezchmurnej zachęcającej do spacerów i optymizmu wynikającego ze Świąt oraz budzącej się do życia przyrody.;-)
 
co od niejadków moj dziś zjadł wyjakowo duzo jak na siebie:
pól parówki, pół kanapki (o zgrozo w kościele), prawie 100 ml owocków i spagetti tak około 100g i mleka 300 ml
tak, tak moje dziecko na słoikach! masakra! Generalnie owocki wpycham mu z tego słoika na krzyzowce niedaleko domu, w wozku jak się gapi na samochody, a co do obiadu ze słoika to dzis pogardził i zupka i drugim ze juz o 17 załamana bo dziecko tylko na tych owockach od rana zapakowalam go do wozka wygrzebalam to spagetti kupione wieki temu i dawaj na krzyzowke no i pol weszlo. Jak nic musimy zamieszkac na skrzyzowaniu :/ babcia jak na spacer chodzi to czekajac na światła karmi kanapką :D
 
co od niejadków moj dziś zjadł wyjakowo duzo jak na siebie:
pól parówki, pół kanapki (o zgrozo w kościele), prawie 100 ml owocków i spagetti tak około 100g i mleka 300 ml
tak, tak moje dziecko na słoikach! masakra! Generalnie owocki wpycham mu z tego słoika na krzyzowce niedaleko domu, w wozku jak się gapi na samochody, a co do obiadu ze słoika to dzis pogardził i zupka i drugim ze juz o 17 załamana bo dziecko tylko na tych owockach od rana zapakowalam go do wozka wygrzebalam to spagetti kupione wieki temu i dawaj na krzyzowke no i pol weszlo. Jak nic musimy zamieszkac na skrzyzowaniu :/ babcia jak na spacer chodzi to czekajac na światła karmi kanapką :D

Ogolnie tomek lubi jesc, ale ma takie dni, ze nic, jedynie danio albo ogolnie jakies serki homo by jadl.... no to podajac mu ten serek przemycam "pod nim" na lyzce cokolwiek ja chce zeby zjadl... nie robie tego czesto, ale jednak, chociaz ta metoda i tak nie pobije krzyzowki :) trzymam kciuki, zeby maly jadl jednak wiecej kilolku &&&&&&&& :)
 
Dziewczyny jak mi przykro że wasze dzieci tak mało jedza, Ty Kilolku to chyba się wykończysz
ja za to mam jakiegos głodomora, nie idzie go nakarmic. Pomijaja że cały dzien cos jadl to zrobilam mu kolacje o 19.30: salatka warzywna (caly wielka micha) plus chlebek z masełkiem, to musiałam dokładac groszku i marchewki :) bo malo, potem trafil na otwarta lodówkę i wciągnął cale danio xxl, o 20 do spania i juz nie chcialam mu nic dac jesc, ale chyba by umarł z głodu wciągnął jeszcze 210ml mleka. On mnie puści z torbami.

Martolinka nie chwal za dużo bo nie ma za co.

Pawel tez dostanie od nas pchacza i zabawki do wody i do piasku. Od mojej mamy fotelik i kask na rower, od drugiej babci ubranie (sama wybierałam) plus reszta rodzinki i zastanawiam sie już gdzie z tym wszystkim iść, a dzien dziecka tuż tuż i nastepne prezenty. Ja mysle o zjezdzalni ale to z 120zl grrrrrrr najtaniej. Ze święconką tez byliśmy, pod kociec Pawlowi tez się nudziło, ale było fajnie

Dziewczyny i chlopacy zdrowych przede wszystkim i Wesolych świąt Wielkiej Nocy, spędzonym w gronie najblizszych

ja już w drugi dzien swiat bede bez meza, ale mam go jeszcze z 1,5 dnia to moze sie naciesze
 
reklama
etna jak ja Ci zazdroszczę!! Teraz coś i kubie się ppoprzestawiało i jak do tej pory ąłdnie jadl tak od jakis 2 tygodni sammym powietrzem zyje. Dziś na te krzyzowce chcleb z paszteem laskawie zjadł.

Widze, ze zajączek/ króliczek czy co to tam u Was wszystkich powszechne?? U nas tu nigdy czegoś takiego nie było ale w tym roku kupiłam chłopakom po samochodziku oczywiscie zygzac mcquin, bo obaj mają fioła na punkcie autek i bija się o jeden co mamy w domu tylko juz się zdezelowal, to teraz każdy będzie mial swój. Malutki samochodzik, a walki calusienki dzien :D

siedzę sobie popijam winko, pazurki pomalowałam (poprzednio to chyba na Boże narodzenie miałam czas) gdyby nie to gardło to byłoby przyjemnie :D a jutro męczący dzien, calusieńki na kominach, chyba już cas żebym sobie wreszcie poszła
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry