reklama

Listopad 2009

Kilolek no bo ile mozna właczać komputer ;-) Trzeba sie wczesniej umawiac np o 21.00 wtedy sie troche posiedzi. Ide zalogowac sie na FB, zobacze co to za cudo hihihi
 
reklama
Kilolek no bo ile mozna właczać komputer ;-) Trzeba sie wczesniej umawiac np o 21.00 wtedy sie troche posiedzi. Ide zalogowac sie na FB, zobacze co to za cudo hihihi
to ja się mogę umówić :D
no psuje mi się ten komp juz od dawna i wczoraj co chwila mi sie wyłączała, a włącza się bardzo wolno, jesczez wolniej szuka sieci... no masakra. Muszę go chociaż sformatować ale z tym musze poczekać jeszcze ze 2 tygodnie aż wyjdę z dokumentami wszystkimi na prostą

edit: polaa jak juz ma sz dostęp do grupy to możesz wejść i skorzystać z linku na chata. Tylko on nie jest na zamknietym tam gdzie album na przykład tylko w grupie listopadóweczki 2009 https://www.babyboom.pl/forum/groups/183-listopadoweczki-2009.html
 
Ostatnia edycja:
dziunka jak sprawdzałam na mapie to mi pokazało 548km ,bo tam gdzie A jest to blisko Oslo a my nad samym morzem norweskim mieszkamy ale Kingula mieszka tam w okolicach jakieś 55km :)
u mnie powoli kończą robić taras koło domu więc po cichu liczę że pogoda jak się poprawi to wystawimy Kubie trampoline :) i kupimy piaskownice :) żebym nie musiała tyle z nim się plątać po placach zabaw bo coraz ciężej mi przecież będzie
 
hej hej nadrobilam Was od wczoraj ;p

My dzis pospalismy do ok 9, potem spacer, podwórko itd potem domek i sąsiadka z małym przyszla - dopiero teraz usiadłam zjesc SNIADANIE! Obiad juz zrobiłam, znowu ciasto upiekłam tym razem Dziunkowe ale z malinami (urosło ze hohohohoho) i musialam znowu posprzatac. Sprzatalam juz rano w całym domu podłogę ale dzieciaki tak wiariowały ze musialam od nowa, bułki, ciasteczka itd. Olinka pokoik wyglądał jak by piorun w niego strzelił a na srodku kulki nesquik plus ciastka rozwalone i rozdziabane przez mojego Syna.
Najadłam się jak szpak i idę się kimnąć bo Oli juz spi z godzinkę.
 
hej ;)

kilolek weszlam w ta grupe ale jest napisane, ze musze nalezec do tej grupy, zeby widziec wiadomosci czy cokolwiek:(
a strona chata niby sie otwiera ale jakas dziwna jest :/ nic pozniej nie moge zrobic :( cholera:/ tak to jest jak sie pozno zapisuje na forum:-D

my dzisiaj pospalismy do 11:szok: malo tego, Mlody wlasnie poszedl na drzemke i juz spi :tak: czasmai sie zastanawiam czy to normalne, ze tak dlugo spi (nie ukrywam, ze mnie to cieszy bo sie wysypiam do 11, 12 ale ile mozna spac?!:)), maz mowi zebym nie zdziwila, ze to normalne, ze widocznie potrzebuje tyle snu, moza to i racja:-)
na chorego nie wyglada;)
Ania ja tez czekam az moj ogrod bedzie do konca zrobiony, zeby Kubie wlasnie ta piaskownice wystawic;) bo tak to codziennie chodzimy n aplac zabaw i tam korzysta z piasku, w sumie i dobrze bo bawi sie z dziecmi ;)
 
Co do spania to dzisiaj noc do kituuuuuuu. Młody spał jakoś niespokojnie. Ciągle "biegał" po tym łóżku i co chwile któreś z nas obrywało ;] Potem zerwał sie taki straszny wiatr ze drzwiami nam w domu trzaskało ;/ [okna mamy pouchylane na noc bo u nas na górze parówa ze nie idzie funkcjonowac w ciepłe dni/noce] szybko zamykaliśmy okna i mój poleciał o północy schować parasol ogrodowy i zabezpieczyc brame [ktora zostala nie zamkieta ;/]. A o 4.30 Stefan pobudził nas bo stwierdził ze jest głodny wiec dałam mu jedzenie do miski potem Marcel wstał i poleciał za mną po mleko. Wiec Marcel wypił flache i zasypia a Stefan sie drze ze chce na dwór ;/ Mój pędem do wypuścił no i koniec atrakcji. Po 5 wstal do pracy a my pospaliśmy do 8.30 Nie pamietam kiedy mój bąk tak długo spał. Ale dobrze ze zasnął bo po 4 juz sie zaczynało robic widno i bałam sie ze nie zasnie hehe. A teraz spi od 13 :))
 
Ostatnia edycja:
Witajcie;-)
My ledwo dotarliśmy do domu po wycieczce na Półwysep;-) Jesteśmy padnięci. Młody spał zaledwie 30 minut w drodze powrotnej. Pewnie szybko odleci;-)M dziś znowu pozno wroci ,a le do weekendu coraz blizej:tak:
 
U mnie Olis spi od przed 14 wiec pewnie nie zasnie wczesniej niz ok 22 ;/ wiec do nocy bedziemy tancować. Olis w wietrzne dni bardzo ładnie spi tak wiec nocka byla ladna a i teraz spi juz ok 4h. Ja pospalam i ciezko mi się wybudzic.

przed nami obiad...marnie to widzę :( nie dosc ze pewnie zbudzi się bardzo głodny bo jadł ok 13 butlę, wiec na obiad spojrzec nie bedzie chciał bo gdzioe on bedzie łychą wcinał kiedy mozna lezec i ciągnąć to jeszcze jest tak późno ze zanim się rozbudzi bedzie 18 ech. chyba polecę po serek waniliowy.

mąż mąż gdzie ten mąż? :)
 
reklama
Hej, my cały czas siedzimy na dworze, mała nie chce siedzieć w domu, a mnie od słońca już wszystko piecze- tak to jest jak sie kremu z filtrem nie używa. Mała smaruje zawsze a o sobie jakoś zapominam to mam za swoje. Nic mi sie nie chce.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry