dziunka biedna Asia, wspolczuje;( o dziwo takie dzieci najbardziej przezywaja, sama bylam w szoku jak bylam w Polsce w kwietniu z Mlodym a maz zostal w domu (dwa tygodnie sie nie widzieli) i codziennie rano jak wstawal mowil tata albo jak zasypial, a raz jak moja mama zazartowala (chciala, zeby na cos zwrocil uwage i inaczej do Niego nie docierało) :"Kuba patrz tata idzie", On sie biedaczek odwrocil i tatusia nie bylo, zaczal plakac ale to tak bardzo, ze Go uspokoic nie moglam

mama juz wiedziala, ze mowic tak nie moze!!
A najgorsze bylo to, ze jak wrocilismy, maz nas odebral z lotniska to Kuba zaczal plakac, nie chcial do Niego isc ani nic, dopiero na drugi dzien wrocilo wszystko do normy, a juz nie mowie jak mojemu bylo przykro

takie zycie, dlatego ja sobie juz powiedzialam, ze sama z Mlodym nie lece do Polski, albo w trojke albo w ogole.
Dziunka mam nadzieje, ze sie wszystko ulozy i niedlugo bedziecie juz razem

niewazne gdzie ale wazne, zeby razem

zycze Wam tego !

a ja dzisiaj rozmawialam z mezem na temat wczasow i chyba wybierzemy sie nad polskie morze:-) chcialabym, musi popytac jutro o urlop, ja bym poleciala z Kuba samolotem, a On samochodem. Nie chce meczyc tyle godzin Mlodego w samochodzie:/ i przy okazji rodzinke by sie odwiedzilo, wszystko za jednym zamachem:-) takie wstepne plany, mam nadzieje, ze wypala.
Ula Olis jeszcze nie spi?

Kuba poszedl spac dzisiaj o 20. 30 i bylam w szoku ze tak pozno

spal do 11, a popoludniu od 13.40 do 16.50
