• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopad 2009

reklama
No to się powinno ;/ na moim opakowaniu napisane jest ze trzymac z dala od dzieci, jako przechowywanie potem jest kwadrat a pod nim dopiero ze lodóce ;/ Ja nie wiem co robic bo zarowno kaszki, buteleczki itd stoją koło kuchenki, i lek tez tam był a ja wczoraj gotowałam ;/ Juz zgłupiałam ;/ Bez lodówki był z 1,5 doby ;/ isc do apteki po drugi? a receptę oddac jutro?
 
Cześć :)

U nas wiatr urywa głowę,a le i tak nie mogłam Ali z piaskownicy wyciągnać.
Na Polsacie leci "Ania z Zielonego Wzgórza" - uwielbiam ten film :)

A wczoraj oglądaliśmy 2-gą cześć filmu na podstawie ksiażki Millenium. Pierwsza czesć byla "Mężczyźni którzy nienawidzą kobiet", a druga "Dziewczyna która igrała z ogniem". Jeśli lubiecie thrillery - polecam. Szwedzki film, zupełnie inny styl niż amerykańska szmira, bardzo wciągający. I taki mroczny.

Robiłam wczoraj na obiad tortille, mniam pyszna wyszła, chociaż nie za bardzo umiałam zawinać i musiałam wykałaczką spiąć. Kupiłąm placki do tortilli Delecta ale były dość twarde - Martolinka, ty chyba kiedyś pisałaś, ze robisz, jakich placków używasz ?
 
kilolek prosze: Skierowanie do lekarza specjalisty nie traci ważności - 4 lutego 2010 czyli tak jak myslalam, nie traci waznosci.
Chociaz kurcze niektórzy piszą ze tak jak i recepta - wazne m-c i badz tu czlowieku mądry ;/ a nie mozesz podejsc do pediatry czy tam innego ogolnego lekarza po nowe skierowanie? przynajmniej nie bedziesz musiala sie martwic czy Was przyjmie czy nie... no ja bym tak zrobila ;p bo dzisiaj to juz nic nie wiadomo i oni stroją fochy o byle co, trafisz na takiego z gorszym dniem długo wyczekiwana wizyta niewazna ;//
a no wlasnie chodzi o to, ze nei zdążę, bo specjalista w Warszawie, musze raniutko wyyjechać. Pluję sobie w bbrodę, ze nie sprawdzialam tego wczesniej, mimo, ze sobie obiecywalam :/ trudno, pojadę z tym co mama i najwyzej będę się awanturować. Ubezpieczenie tez mam tylko do dzisiaj. :/zapędzona jestem ostatnio. Ale już chyba sięgnęlam zenitu, bo zasypiam gdzie popadnie jak tylko mam wolna minute i tak własnie spałam godzinę zmaiast robic obiad :/

Ula, martolinka, nie każdy antybiotyk trzyma się w lodowce. Ja nie mam pamięci do nazw ale chlopcy kiedyś obaj brali antybiotyki - zawiesiny tyko rózne i jeden taki cały bialy, plastikowa butelka trzymałam w lodówce a drugi w szklanej brązowej z bialym korkiem nie trzymałam. Ja zawsze dokładnie czytam.

Mówię Wam, jak nie dzieci to kot mnie wykończy!! wyekspediowałam dzieci z mężem do babci, żeby móc w spokoju popracować a tu mi kot z myszą w pysku wpada. Mysz żywa, uciekła. Kota wywaliłam na balkon (zybyście widziały jak na mnie patrzyła, łup jej odbieram) i przez godzinę polowałam na mysz, ale złapałam i oczywiście uwolniłam maleństwo. Wystraszona byla okropnie, serducho jej tłukło tak, ze cała podskakiwała. A kot obrażony strasznie 2 gorące frykadle mi z patelni zeżarł, chyba po zlości.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
hehehe kilolek moje koty tez z myszami mi wpadały jak mieszkalam na dole u rodziców, bo tam balkon a one po drzewie na balkon wchodzilły tam miały swoje legowiska, domki itd. Kotka to każdą złapaną myszą musiala się pochwalic nawet w nocy :)
A najlepsze było jak kiedys mój Fuksik od sąsiadów z tyłu ze stawu przyniósł wielką rybę, taką wielką ze niosąc ją w pysku musiał nieźle łeb zadzierac bo taka długa była, ryba nadgryziona itd. Mialam wtedy kilka kotów wiec najpier poczekalam az Fuksik łeb zje a potem podzieliłam sprawiedliwie :)

A ja siedzę, przespalam sie, dzis dni miasta a my wyjsc nie mozemy ;/

Mama wraca z wycieczki do Wilna dzis ale nie wiem kiedy bo telefonu nie wzięla. Stęsknilam sie ze szok, zawsze przychodzila, pogadala (poklocilam sie z nią ;p) pobawila sie z Oliskiem a teraz smutno jakos. W dodatku Olis chory był te ostatnie dni i mi jej strasznie brakowalo. Jak jestesmy caly czas ze sobą tego nie odczuwam ale pępowiny nie odcięla mi do konca :) Chyba dzis jej powiem ze strasznie ją kocham i tęsknilam :) i ze jest najważniejsza, zaraz po Olisiu :)

Nudno mi ;/ mąz przed tv ogląda te kretynskie kabarety i cieszy sie jak głupi do sera ;/
 
Skończyłam pisanie świadectw!! Jeszcze je tylko w pracy wydrukować muszę a tak to mam już wszystkie dokumenty i wreszcie jestem wolna :D zaczne od spania, potem sprzatanie.
 
reklama
Niedziela udana:-)Ciepło, choć nie upalnie i wietrznie bardzo. Taki dość chłodny ten wiatr.

Rano o 10 park, plac zabaw, trochę tatę podglądałyśmy jak pracuje;-) Potem pożegnanie teściowej, a o 15 już byłam u mamy:tak:
Jak Asia widzi że zbliżamy się do babci to już sandałki ściąga:-D I całe popołudnie na boso (tylko trochę szyszki jej dokuczyły) i w baseniku:tak:

Od jutra - tydzień urlopu:-)



Edit: zapomniałam napisać że dziś się wszyscy ważyliśmy - Asia na golasa równe 14 500g:szok::szok: Przybiera w ekspresowym tempie:szok: w środę idę do dzieci zdrowych... Fakt że wystrzeliła troszkę w górę...moze dlatego.
Waga ta co zawsze więc nie sądzę żeby jakiś błąd był.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry