• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopad 2009

reklama
weszłam zobaczyc czy są jakies wiesci o Asi. Myslę o nich cały czas :) Mam nadzieje ze tegi jednak nie wypiła, Dziunka pisala ze po pol godzinie jest ok, a myslę ze gdyby wypila jakies efekty by były. W każdym bądź razie tak myslę.

My dzis wyszlismy z Olim na dwor ok 19.30. Uwielbiam letnie wieczory. W dzien wiało jak talalallalala a przeważnie wieczorem wszystko ustepuje, czekalam dzis na to. Utrzymac go w domu graniczy z cudem, bierze mnie za rękę, ciągnie za bluzkę do drzwi. Tyle ryku dzis bylo ze momentami siadalam i zalamywalam ręce.
Na szczescie po spacerku umylismy sie, polozylismy we 3 do lozka a ja opowiadalam bajki z pamięci. Jak przestalam bo myslalam ze Oli spi, On wstał i kazał mi opowiadac dalej :) usnął w sekundkę :)

Taki dzis nerwowy dzien ze zasnąc nie mogę, a Olinka mam ochotę ukochac za wszystko a biedak śpi :)

Spokojnej nocy.
 
oj i ja mam nerwa, brzuch mnie aż rozbolal. Ne wiem czy pamietacie, ze opracowąlam system opieki nad Michalem od wrzesnia gdzie 2 dni miala się teściowa opiekowac nim po pracy, 2 dni moja mam przed swoja pracą a jeden dzien taka starsza ciotka, której nistety musze zapłacic. No i moja szanowna mama właśnie oświadczyla mi, ze nie może się Michalem zająć ani jednego dnia :/ no i poprostu super, jak juz miejsc w przedszkolach nie ma :(((( plakac mi się chce.
 
oj i ja mam nerwa, brzuch mnie aż rozbolal. Ne wiem czy pamietacie, ze opracowąlam system opieki nad Michalem od wrzesnia gdzie 2 dni miala się teściowa opiekowac nim po pracy, 2 dni moja mam przed swoja pracą a jeden dzien taka starsza ciotka, której nistety musze zapłacic. No i moja szanowna mama właśnie oświadczyla mi, ze nie może się Michalem zająć ani jednego dnia :/ no i poprostu super, jak juz miejsc w przedszkolach nie ma :(((( plakac mi się chce.

kilolku
a dlaczego mama zrezygnowała ?
współczuję, rozumiem, ze masz nerwa... ale jeszcze jest trochę czasu, moze znajdziesz kogoś. Skoro ciotce i tak musisz zapłacić to moze znajdziesz jakąś nianię która będzie 3 dni się zajmowac i weźmie niewiele więcej ?
 
mama zrezygnowąla bo miala mniej pracować ale okazuje się, ze jednak będzie musiala jeszcze więcej sama pracować niz pracuje do tej pory, awaryjnie był mój tata ale on też się nie zgodzil, w sumie chyba to akurat dobrze, bo chyba sam ze sobą sobie ostatnio nie bardzo radzi (jest po wylewie) a ciotce miałam płacić ale grosze jak na nasze ceny, bo 8zł kiedy niania bierze 10-14 a teraz musialabym jej zaplacić 3 razy tyle, bo 3 zamiast 1 dnia i wyjdzie na to samo co żlobek (chyba,nie wiem dokąldnie ile żlobek kosztuje ale pewnie jakos tak jak przedszkole - nie jest tylko 1, prywatny)
Jak to jest w żlobkach, można przyprowadzać kiedy się chce czy musze na konkretną godzinę jak w przedszkolu? Kuba np musi być najdalejj do 8,30, bo później zaczynają sie zajęcia, a ja będę miala 3 razy na 12 więc bez sensu żeby Michal siedział w żlobku jak ja jestem w domu.

Edit:mama zaproponowała mi, ze mi za 5zł na godzinę znajdzie "ruską" do pilnowania dziecka aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa przeraża mnie jej pomysl i nawet myslec o nim nie chce, bo zwariuje chyba (za mycie okien "ruska" bierze 30zł na godzinę, matko jedyna kogo ona mi tu chce sprowadzić.....)
 
Ostatnia edycja:
ach, kilolku nie dziwie sie, ze masz nerwa:no: zawsze cos, co nie?:-(
Mam nadzieje, ze uda Ci sie cos jeszcze wymyslec do wrzesnia.
Ja od kilku dni nie spie po nocach "dzieki" tesciowej:wściekła/y:
stres mnie zzeral po prostu, az wreszcie dzisiaj po powaznej rozmowie z mezem ulzylo mi:tak: wiedzialam, ze zawsze jest po mojej stronie ale chyba musialam to uslyszec setny raz:-)
po prostu nie mam slow (matka mojego meza a kobiety na oczy nie chce wiedziec w najblizszym czasie bo nie skonczyloby sie to dobrzej, oj nie:no:), wredne babsko:wściekła/y: (a naprawde szanowalam kobiete i ja lubialam), wystarczy doslownie jedno slowo a juz zmienilam zdanie, nawet myslalam, ze moze ja jakas glupia jestem albo cos ale na szczescie nie:-) najgorsze, ze mezowi jest cholernie przykro:-( i zal mi Go jak nie wiem co...ale Ona dopiero chyba teraz odczuje co zrobila i jak sie zachowuje w stosunku do nas bo moj mi powiedzial, ze nie ma zamiaru w najblizszym czasie leciec do Polski (taki byl plan juz wczesniej ale teraz na pewno nie, zreszta ja na pewno nie polece do Niej:no:), ach zycie, sorry ale sie wygadalam:-)
 
no muszę cos wymysleć i wymyślę na pewno, od czego czlowiek ma mózg :D hehe ale ile mnie to stresu kosztuje... (choć i pomysłow mi zaczyna brakowac, a te które mam to już robią się ekstremalne)
najgorzej polaa jak Ci przykrośc robi najbliższa osoba, mówie tu o Twoim. Ja tez niejedna noc przez moją mamę w życiu przepłakałam, musialam się naprawdę emocjonalnie od niej odciąć by nie zwariować.
 
Oj kilolku mam nadzieje ze się Wam poukłada jak najlepiej.
Ech ciekawe co tam u Asi....
A my dzisiaj spaliśmy przy otwartych oknach a i tak parówa takabyła że szok....
A sie wyspalismy chyba bardzo dobrze....mój wolał nie ryzykować i poszedł na osobne łóżko coby przypadkiem nas a w szczególności młodego nie zarazić....
A jestem w szoku bo Marcelowi puściłam bajke Klub Przyjaciół Myszki Miki i zainteresowało go to na prawde. Juz dobre kilka minut ogląda i komentuje i próbuje powtarzać a nimi słówka :))

edit: mamy juz naszą tak długo wyczekiwaną dwójkę hurrrrrrrrraaaa teraz jeszcze musi do końca wyjść trójka :)
 
Ostatnia edycja:
Ja też myślę co u Dziunki i co z Aśką...
Gonia znów koncertowała nam od 4, więc zombie ze mnie straszne, jeszcze jakieś choróbsko się u mnie rozwija, a do rodzinnego dopiero na jutro jestem zapisana. Nie mam gorączki, ale rozbita jestem i najgorsze co może być , że rozrywa mi klatę. Ehh
Kikolek - trzymam kciuki za pomyślne załatwienie opieki.
Mama - gratki zębowe.
Polaa - niestety teściowe/mamusie czasami są załamujące - właśnie moja mi powiedziała, że krzywdzę dzieci no rzecz qrna jego mać...:wściekła/y:, a teściowa biadoli, że Hanka nie je, jasny pieron... Takie życie, najlepiej z rodziną na zdjęciu się wychodzi;-)
Lecę dopijać kawę i sprawdzić pocztę.
 
reklama
Ja tez sie zastanawiam co u Asi. I kurczę mam nadzieje ze tego nie wypiła. Ciekawe czy Dziunka wąchała buzię małej, pewnie tak, gdyby wypila czuc by cos było. Niech szybko dzis wracają i Dziunka wszystko opowiada.

My zaraz na dwó lecimy na targ bo jeszcze nie ma takiego slonca.
O 4 Olis zrobił mi taką wanturę ze szok!!! Darł się jak nigdy, nic nie chciał, zebym ggo przytulala, spiewala, darł sie wrzeszczał, butli nie, potem tak a jednak nie. Matko z 10 minut to darł sie jak nie wiem co. W koncu chwycił butlę, polozylam go i wypil do konca, w brzuchu burczało bardzo. Jak sie skonczyla moglam zrobic wiecej znowu ryk, jak polecialam dorobic juz nie, w koncu przy Vivie go uspokoilam 5 minut, poszlismy do sypialni i zasnął. Spalismy do 7.30. Nie wiem co to bylo?
Jakis dziwny jest teraz. Zwalam na antybiotyk bo na nim tak pisalo hehehe ale moze to zęby?

Olis ma brodę całą odparzoną od slinki, na polisiuu dzis skaza wyskoczyla ;/ Moze za duzo nabiału wczoraj?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry