• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopad 2009

reklama
Ja wlasnie weszlam i chcialam przerwac ta ciszę ale widzę ze anawawka mnie uprzedzila :)

Moje dziecko jest teraz takie ze chwilami się boję ze albo cos nie tak, albo ze tak pozostanie. Nie jestem przyzwyczajona do takich histerii i beku z byle powodu i mnie to przeraża. Albo antybiotyk tak na niego dziala (pisze ze dziecko moze byc nadpobudliwe) albo to zęby (tylko ja nic nie widzę ale moze się klują) i nieźle by bylo gdyby ta temperatura to byly zęby a nie angina, w ktorą mało wierzę, a antybiotyk bierzemy. To co wyprawia moj Syn prezchodzi ludzkie pojęcie, zryczał sie przez ostatni czas tyle co przez cale zycie jego tak nie bylo :(

Całe szczescie ze mam BB i non stop balagan w domu bo te dwa zajęcia mnie odstresowują i wlasnie posadzilam bzika na foteliku i włączylam bajki bo znieść tego juz nie moglam. Sama polatalam na odkurzaczu, miotle itd i weszlam na bb sobie ponarzekać :) uuuuuu wlasnie moje bejbe przymierza sie do snu, zobaczymy co z tego wyjdzie. Jak tylko usnie jażrę się arbuza i idę w cholerkę spać ;p

ha...zasypia ;D a przymierzal sie do tego od 10. idę go przelozyc do lozeczka i ucałować, kiedy spi jest taaaki kochany i słodziuszny :)
 
Mama - ja też czekam na to zdanie... i coraz bardziej chodzę rozdygotana...
Ula - moja Gośka wczoraj się tak obraziła, wpadła w histerię i nogą nawet tupała.... a poszło oczywiście o jeździk, Hanka niby już nie chciała jechać, miała dość, ale jak Gonia podeszła, to Hanka odepchnęła ją i odjechała... a Goniak wpadł w rozpacz. Nawet podejść nie mogłam, bo mnie odpychała...:zawstydzona/y: Chyba nasze dzieci w następny etap w życiu wchodzą i znów mają skok rozwojowy...
 
Anawawka - oj chyba tak, Marcel tez potrafi sie nieźle wkurzyć i wydać z siebie rozdzierajacy ryk wściekłości ewentualnie bije a do 4,5 letniego kuzyna robi podchody zapaśnicze, chwyta go w pasie i przewraca. I daje mu rade :D + odpychanie, popychanie itp- wczesniej mu sie tak niezdarzało.
 
ja to chyba melisę zacznę pic :)

Oli był zawsze moim zdaniem akurat, nie za spokojny nie za rozlatany, rozpłakany a teraz ;/

nie wiem czy pisalam ale byli u nas znajomi z dzieckiem ok 7 msc starszym od Olinka. Ich Synek zawsze spokojny był, za duzo sie nie widzimy wiec wiecej nie mogę powiedziec ale oni mowią ze mały siedzi caaały dzien na dworzu, fakt opalony jak murzynek jest ale tak sobie pomyslalam ze z moim to trzeba by było się ulatać, bo w msc nie posiedzi dłuzej, i do domu chodzimy na odpoczynek a ich jak usiądzie to siedzi i sie bawi 2h jedną rzeczą.
A jak mi powiedział ojciec dziecka ze został z małym sam i zapomniał o dziecku bo w domu pracował to padłam, podobno sobie przypomniał i poszedł chyba do pokoiku w ktorym sie bawiło i zastał spiącego na dywanie, z pełnym pampkiem itd. Nie wiem ile sie ono samo bawiło bo tak mnie zatkało a i dzieci ganiały ze na rozwinięcie tematu nie było czasu, ale nieźle co... dodam ze rodzice są super itd po prostu chodzi o dziecko, chociaz nie wiem czy piło cos, jadło ? pewnie tak, po prostu poszlo do pokoiku i sie samo biedne bawiło :) aż usnęło.
Kiedys rozmiawialam z jego mamą jak nie maił jeszcze roku mowila mi ze potrafi sie samo bawic z 1-2 h. Dla mnie to szok!!!!!!!!!! Ale jak rodzice mają dobrze :)
 
Ula - z opowiadan mojej mamy mój brat był taki sam jak ten chłopczyk - usiadł w koncie, dostał zabawke, bułke, kawałek kiełbasy i dziecka nie było. Rodzice mogli godzinami z goścmi siedziec. Połozyli go spac w hałasie - problemu nie bylo zadnego. Za to ja istny, wymagajacy ciagłej obserwacji wulkan energii. Ciekawość bez granic, wiecznie w centrum uwagi, latałam jak przeciąg :) i taki jest mój Marcelos :P
 
Tak a propos rozwoju Ocena rozwoju dziecka - część 3: drugi i trzeci rok życia - Artykuły - ForumPediatryczne.pl – portal wiedzy o pediatrii
Znam osobiście dzieciaka, który jak matka kazała siedział w jednym miejscu i się nie ruszał, był zahukany totalnie, nie wiem jak teraz... za to jego siostra zupełnie inna była jako dziecko tak koło 5-10 lat.
Jak dla mnie takie dziecko spokojne to wręcz dziwne... ale ja mam specyficzne podejście do dzieci jak widać.:-D Moich wszędzie pełno i słychać je niestety...
 
reklama
Wieści brak hmmmm i martolinka nic się nie odzywa. Zaczynam się denerwować.

Ja mam jutro drugie podejście do prawka. Ale nie mysle cos o tym za duzo sie dzieje teraz.

ANAWAWKA mojego męża babcia ma 96 lat i jej słowa jak malucha pełno w domu to znak, że zdrowe. TAk od lat jest przyjęte i chyba coś w tym jest. Bo Jaśka poskromić to nielada wyzwanie, ale jak coś mu jest albo chce mu się spać to sie pokłada i od razu jest inny.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry