reklama

Listopad 2009

mam już srdecznie dośc dnia dzisiejszego! Jak czytam ile wy dziś juz zrobiłyście to łapię się za głowę, bo mi oja szarańcza nie pozoliła zrobić nawet połowy z teggo i to przez cąly tydzień! Michal wyje non-stop. Właściwie to wyje od poniedzialku ale dziś już przeszedł samego siebie. Jeść nie chce, pić też. I wyje, wyje, i wyje. Wczoaj wydawąło mi się, ze to z glodu ale jeśc nei chciał, wepchnęłam trochę na siłę i troche mniej wył, a dzisiaj juz nie wiem. Idę po 16 do lekarza, bo oszaleję. Albo niech jemu jakies leki da albo dla mnie jakiś prozac. Kubie odbiło. Skacze jak piłka, od 8 rano :/ lata po mieszkaniu i gania sie z kote tzn on gana kota a kot nie wie gdzie si schowac. poslzi dos ypialni, chwila ciszy, tylko steki slychac, ide zobaczyyc, cisza podejrzana - a oni wszysciutenko z szafy wyciagneli. Wielka szafa na cala ściane, wypchana po brzegi (na osobnych polkach mialam za male, na innych za duze itd a oni wszystko wywlekli i wymieszali) dokad tylko dosiegneli :/
i to już drugi taki dzien, niech mnie ktos dobije
 
reklama
Kilolek biedna Ty ;/ i taka szkoda ze babc ani dziadków nie masz takich od serca kochanych co by pomogli Tobie, mogłabys wtedy dzieci podesłać a sama odpocząc lub porządki porobic ;/ kiedy Ty odpoczniesz :( ?

Ja poczekam aż urośnie OLis, pojdzie do przedszkola i zabieram się za planowanie Córeczki :) chcialabym juz teraz ale czasami jak czytam jak jest cięzko z dwójką daję sobie jeszcze czas. Chociaz moja mama mowi ze to muszę juz bo moje lata lecą..... ;/
 
Mam teściową, która zasze mi chetnie pomoże ale jest mi już wstyd ją bardziej wykorzystywać, bo jak pracuje to ona zawsze bardzo mi pomaga mimo, że sama ledwo ciagnie, bo dla neijt o też duże obciążnie leciec do chłopaków po pracy albo przed, a teraz jak miała urlop a ja pracowąłam to tez ja mocno wymęczylam, a miala odpocząć.
Wszystko by było dobrze gdyby te szatany nie byłyby tak marudne, bo ze żywi to jedno a drugie, ze wiecznie jęczą, zawsze są niezadowoleni i ciagle im wszystkiego mało
 
kurczę Olis ma takie dni, trwa to zazwyczaj ok 5 dni, ale to jest spowodowane tym ze się źle czuje.
Myslisz ze to kwestia charakteru? bo rozumiem ze jednemu moze cos byc ale zeby obu naraz? Ech Ty to się z nimi masz ;/
Głowa do góry, juz niedługo urosną i będą dzielne chłopaki ;p
 
Na pewno jest to kwestia charakteru. Ja też jestem marudna tzn w sensie że widze więcej złych niz dobrych stron ale nie aż tak a niestety wszyscy trzej moi panowie tacy są. Idzie oszaleć. Jak Kuba był malutki to byłam co drugi dzien u lekarza, bo wydawąlo mi się,z e on musi być cięzko chory aż sie wreszcie wkurzyła i powiedziała, ze taki ma charakter, oczywiście nie uwierzyłam i zaczęlam chodzić do innych lekarzy ale oni mieli jeszcze mniej cierpliwosci do mnie niz ta pierwsza :D
 
o kochana to musisz byc dzielna! Mam nadzieje ze im to przejdzie jak będą starsi a i Ty wtedy odpoczniesz :) o ile nie będzie w planach kolejnego maluszka :)

ja bym chyba nie wytrzymała albo sprzedała ;p
Mój mąz to prawdziwy męzczyzna ;p nie marudzi a to najważniejsze! nie uzala sie nad sobą ;p jak czytalam ze niektorzy Panowie jak są chorzy są gorsi niz dzieci uwierzyc nie moglam hehehe H "nie ma prawa byc chory" oczywiscie piszę to w żarcie ;p
czasami jak go głowa boli bierze proszka i jak cos jest zaplanowane nie ma zmiłuj - idzie z nami, nawet jak cos go boli nie skarzy się, całe szczescie. Ja mam dosc cięzki charakter a to wystarczy :)

abstra****ąc
Ostatnio H przyszedł do domu i mówi ze Olis jest idealny hehehe ze lepszego egzemplarzu nie moglibysmy "zrobic" ;p i zebysmy tego nie schrzanili złym wychowaniem i złym traktowaniem siebie nawzajem, zeby nie miał złego przykładu z góry.
I rzeczywiscie tak jest, ja na wszystko narzekam ale Olis jest naprawdę udany :) ma swoje za skórą ale gdybym narzekała zgrzeszyłabym :)

edit....moje dziecko je obiad (narazie wiem ze to jego ulubione kurczak pieczony w foli ziemniaczki pure i buraczki) a ja odtanczylam taniec wdzięcznosci w kuchni ;p
 
Ostatnia edycja:
Dziunka a to Twojej mamy szef zmarł? Młody jakiś? Ja nie lubie chodzić na pogrzeby bo nawet jak nie znałam osoby chowanej to i tak rycze jak bóbr...

Mojej mamy i mój. Najukochańszy i najmądrzejszy facet jakiego znałam na świecie. Napis na wstążkach zrobiłyśmy taki: "Kochanemu szefowi - Aniołki". Tak nas nazywał:tak:

rany jakiegoś schiza mam od rana... w głowie mi się kłębi, ze mogę być w ciąży, dziwnie sie czuję. A wczoraj robili mi RTG tego zęba :/. Poza tym muszę go wyleczyć... to nie byłby najlepszy moment :/

Potestuj :tak:

ok, możemy się umówić że będziesz 4-tą osobą która się dowie (po M, Alutce i mojej przyjaciółce):tak:

A ja to co??? <foch>



Ula nie znam rodziców dla których ich dziecko nie jest idealne:sorry: Ale też nie można się w dziecko zapatrzyc i wiecznie wychwalac bo wyrośnie snobek, egoista, który na wszystkich będzie patrzyc z góry. A jak coś przeskrobie to rodzice pytają "Moje dziecko??? Niemożliwe!".;-)


Doszła zebra od Mamy:tak: najpierw nie mogłam poskręcac bo dziewczyny "pomagały" a potem na zmianę siadały i wariowały, a na samym końcu się już biły:-D
 
hej

Kilolek jak zwykle ucharowana po pachy.Charekterek dzieci,brak pomocy ze strony rodziny,niewyspanie i mozna tylko do wariatkowa jechać.Bidulko po niedzieli się jakos ustawimy i po narzekamy sobie ,a moze dzieciaczki pod wpływem Igiego dadza trochę na luz;-)


Dziunka piękny napis zrobiłyscie z mamą...:-(współczuje Wam..trzymajcie się kobitki

Igi po 3 h drzemki poszedł z tata na rowerek i do Biedronki dla mamy po cos słodkiego:-Dcokolwiek aby gebe zapchać.

Teraz pomyslicie że jestem stuknieta na maksa ale mam wyrzuty sumienia że jutro idę do klubu...czuje sie okropnie że Igiego zostawiam..odkad go urodziłam nie zostawiłam go nigdy na noc...wiem że nic mu nie grozi będzie z D i ten zrobi wszystko jak najlepiej...gorzej z usypianiem....ale D sam chce żebym się rozerwała no i to mój tak jakby prezent urodzinowy że mam się wybawić jak cholera...bo od sierpnia zaczynam najpawdopodobniej prace w weekendy ech...czyli znowu nastepny wypad za 100 lat...

wczoraj dzieciak na oko 4 lata mówi do Igiego który stał i się przygladał żołnierzykom które miał "idz stąd Ty głąbie" zabrałam go, aż łzy w oczach mi staneły :-( a babka tego dziecka się głupio tłumaczyła...a mi strasznie się smutno zrobiło bo Igorek do dzieci z usmiechem podchodzi,nigdy nie zabiera ,nie wyrywa ,przyglada się ,potrafi się dzielić taka ciapa kochana.Nie uczę go głupich nawyków że tylko jego i ma się nie dzielić wrecz odwrotnie.a tu takie słowa.on nie zrozumiał na szczęście ...jeszcze...
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Trzeba było powiedziec chłopcu że Igi to na pewno nie głąb :no: Iguś na pewno tego nie zrozumiał i już zapomniał więc głowa do góry :tak:

Idź się zabawic - dobrze Ci to zrobi!!!

Zawsze o Tobie myślę jak mi ciężko, ze Tobie ciężej dwa razy bo na miejscu masz tylko męża i jesteś z Igim 24h/na dobę. I jak potrzebujesz go gdzieś zostawic to za bardzo nie masz gdzie... (chyba mi się nic nie pomyliło?).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry