reklama

Listopad 2009

Dziunka bidulko, dały Ci popalić hehe... Mam nadzieje, że dziś w nocy dadzą Ci pospać :)))

U nas dziś pogoda brzydka a przede mną cały dzień pakowania bo jutro wyjazd. Najpierw jedziemy na dzień lub dwa do Gorzowa a później nad morze. Jednak jak widze tą pogode za oknem to nigdzie mi się nie chce jechać, najchętniej przespałabym cały dzień...
 
reklama
nie nie pomyliło Ci się.jak gdzies musze jechac a D nie może zostac to sama z Igim.Nie mam zresztą na miejscu tu żadnej osoby zaufanej której bym mogła go powierzyć...i to najsmutniejsze.Najblizsza osoba memu sercu której ufam bezgranicznie to moja siostra ale ona w Lublinie :-( i tak to własnie jest...:-(

Cleo ja jestem w bardzo podobnej sytuacji... Czasami myślę sobie, ze coś mogłoby mi się stać - nie wiem - zasłabłabym czy dostała ataku wyrostka- to nie wiem co zrobiłabym z Alą.. Zanim mój mąż przyjechałby z pracy minęłaby ponad godzina.

Mam jeszcze szwagierkę w Warszawie, ale ona tez pracuje i mieszka na drugim końcu miasta.
 
Witajcie:tak:
U nas pogoda jesienno-barowa grrrr.... jutro jedziemy z dziunka do Karwii do Lotki i musi być słońce!!!!!!!!!!1
ja właśnie wypatroszyłam śledzie i rece mi smierdza , ale warto:-p

Cleo udanej zabawy!!!!

zapomniałam dodac , ze moje dziecko było wyspane o 5.45:eek:
 
martolinka Marcel przebija dzisiaj Antka :D 5.28 juz wołał mama mjećko.
Mam juz wszystko na błysk, sami sie wyszykowaliśmy i czekamy na psiaspióle z facetem.
A dzwoniła do mnie dzisiaj i normalnie kawał mi zrobiła ze nie da razy przyjechac koza jedna. Ona miała kupe śmiechu a mnie mina zrzedła :D
 
Nie nie. Ona studiuje jeszcze [22 lata] no i nawet narzeczenstwem nie są z M. pomimo ze są razem 3 lata ;p Ale ja tam myśle ze to kwestia czasu :D Bo chyba dobrze sie dobrali i niesmiało o tym wspominają ale jeszcze bez zobowiązań. Na razie Marcelek jest pieszczoszkiem cioci i wójka. Jak zreszta wszystkie dzieciaczki ich znajomych.
 
Witamy panicz śpi ja ogarnęłma chate i się rozsiadłam w ko ncu. U nas pogoda taka, ze nie chce sie nosa za drzwi wystawić, a jasiek mimo to ciągle mama aciu i od rana słysze nieustanny płacz i jęczenie, że mak, że musi siedzieć w domu. Ale co zrobić jak leje i wieje tak, że glowe chce urwac.
 
Hej:-)
U nas też za oknem jesień:-(..może jeszcze zawita w PL lato - jak myślicie??
Marysia wczoraj miała ciężką noc, zasnęła dość szybko, ale po jakiś dwóch godzinach zaczęła jęczeć przez sen..po godzinie nie wytrzymałam i wzięłam ją do nas, do naszego łóżka..i na szczęście dość w miarę zasnęła, tylko troszkę pojękiwała. Kurcze i nie wiem, czy to były jakieś koszmary (??), czy idą piątki, bo znów mi się ślini..
Miłego popołudnia dziewczyny, a Tobie Cleo udanej zabawy!!!:-)
 
Dziewczyny piekne lato jest w UK:tak::-)
Podobno dawno takiej ladnej pogody tu nie bylo:-)
mamy slonce i bardzo cieplo, upal nie jest ale deszczu brak :-)

Cleo udanej zabawy :)
martolinka, dziunka milego spotkania z Lotka:tak: Pozdrowienia dla Niej
Mama a to Marcelek zrobil Ci wczas pobudke, moj pospal do 8 :) a mimo i tak sie nie chcialo wstac:zawstydzona/y: ale jak mus to mus;)
tak to jest jak sie chodzi po 1 w nocy spac, ale ja nie usne wczesniej:no:

Wlasnie poszedl spac, obiad mam juz gotowy, maz drzemie przed tv, mial sie isc polozyc bo po nocce ale nie przegada :(
wczesniej wzial Mlodego na spacerek a ja wysprzatalam szybko dom wiec luzik ;)
 
reklama
witam się i ja :)

wstalismy o 8 i wpadłam na pomysł pojechania pociągiem ok 20 minut do miasta pod W-wą pochodzic po sklepach, odwiedzic tak polecany sklep Pepco (więcej tam nie wstapię bo moim zdaniem nie warto, ubrania - ech...nie dla nas...) zobaczyc nowy plac zabaw.
Wiec plan sie udał, plac zabaw zobaczylismy, ale juz zaczynało kropic (wczoraj u nas upał, a dzis jeszcze do 14 dosyc ładnie a teraz pada) wiec na zabawę jeszcze sobie tam pojedziemy i wrocilismy do domku.
Mielismy okrojony czas bo wiadomo obiadek i drzemka. Wrocilismy o 13, szybki obiad i o 14 maluch spi. Troszkę poźno ta drzemka ale było warto się oderwac i pojechac Olinka ukochany pociągiem.
W Pepco nie dosc ze nic nie kupilam poza kilkoma drobiazgami (duże pudełko na resorki do Olinka pokoiku, 2x matę stołową z filcu do sypialni w kolorze turkusowym,, 3 pary majteczek na siłę) to jeszcze zapłaciłam 15 zł za zbity wazon przez Oliska.
Sklep malutki, przejsc m/dzy polkami z wozkiem bardzo cięzko a Olis miał takie ręce długie ze jak sobie postanowił wziąc z dolnej półki wazon/butelkę to siła nie mogłam mu jej zabrac, niby nie podniósł jeszcze ale tak mocno trzymał ze nie mogłam mu jej z rąk wyjąc i przewrociłam się, wrrrrrr

Pogoda taka ze najchętniej przeleżałoby sie cały dzien w łózku. Idę korzystac ze Olis spi i sama zamknę oko. Ale niech pada ;p moze w sierpniu da sobie spokój ten deszcz :)

Miłego weekendu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry