witam się i ja
wstalismy o 8 i wpadłam na pomysł pojechania pociągiem ok 20 minut do miasta pod W-wą pochodzic po sklepach, odwiedzic tak polecany sklep Pepco (więcej tam nie wstapię bo moim zdaniem nie warto, ubrania - ech...nie dla nas...) zobaczyc nowy plac zabaw.
Wiec plan sie udał, plac zabaw zobaczylismy, ale juz zaczynało kropic (wczoraj u nas upał, a dzis jeszcze do 14 dosyc ładnie a teraz pada) wiec na zabawę jeszcze sobie tam pojedziemy i wrocilismy do domku.
Mielismy okrojony czas bo wiadomo obiadek i drzemka. Wrocilismy o 13, szybki obiad i o 14 maluch spi. Troszkę poźno ta drzemka ale było warto się oderwac i pojechac Olinka ukochany pociągiem.
W Pepco nie dosc ze nic nie kupilam poza kilkoma drobiazgami (duże pudełko na resorki do Olinka pokoiku, 2x matę stołową z filcu do sypialni w kolorze turkusowym,, 3 pary majteczek na siłę) to jeszcze zapłaciłam 15 zł za zbity wazon przez Oliska.
Sklep malutki, przejsc m/dzy polkami z wozkiem bardzo cięzko a Olis miał takie ręce długie ze jak sobie postanowił wziąc z dolnej półki wazon/butelkę to siła nie mogłam mu jej zabrac, niby nie podniósł jeszcze ale tak mocno trzymał ze nie mogłam mu jej z rąk wyjąc i przewrociłam się, wrrrrrr
Pogoda taka ze najchętniej przeleżałoby sie cały dzien w łózku. Idę korzystac ze Olis spi i sama zamknę oko. Ale niech pada ;p moze w sierpniu da sobie spokój ten deszcz
Miłego weekendu.