hejka
Cleo witaj w kubie, ja tez sama z Mlodym 24 h na dobe

nikogo tu nie mamy, jak to za granica, tylko znajomych. Juz sie do tego przyzwyczailam i w sumie jest mi z tym dobrze ale czasami to chetnie bym sie chociaz z kims poklocila


maz tez zostaje z Kuba jak chce sama jechac np. na zakupy, a teraz jak byla moja mama i jak brala Kube na spacer, zebym mogla sobie posprzatac to normalnie dziwnie sie czulam

ze mi nikt nie rozrzuca zabawek pod nogi podczas odkurzania

jak jestem w Polsce to jak uspie Mlodego i ide do kolezanki to tez mi jakos dziwnie:-( moze jakas nienormalna jestem?! sama nie wiem... ale wiem jedno, ze sama (tzn. z mezem

) wychowam Mlodego i nigdy nikt mi niczego nie wypomni (tak jak to widze po kolezankach, oczywiscie nie wszystkich

).
niektorzy w mojej rodzinie sie nawet zastanawiaja jak sobie sama radze z dzieckiem

malo tego jak Kubus sie urodzil maz byl dwa tygodnie na urlopie a potem poszedl dopracy to ciocia pisala setki sms-ow dziennie czy wszystko ok, czy obiad zrobilam, czy mam co jesc itp. Az sie wkurzylam i odpisalam, ze oprocz tego ze zawraca mi glowe to ok

no ale przeprosilam pozniej ladnie hehe, ja nic nie robilam tylko odpisywalam

i sie denerwowalam tylko.
Duzo jest mojej winy w tym, ze Mlodemu pozwalalam na wszystko

niektorzy to rozumieja bo przeciez jakmeza nie bylo nocami, w dzien spal a ja chcialam isc tylko do toalety a On plakal to mu dawalam komorke na uspokojenie i tu mam wyrzuty no ale coz, czasu nie cofne.
Kilolek glowa do gory, nie zalamuj sie.
Kuba tez czasami przechodzi samego siebie, uwierz;-) i mi sie beczec chce:-(
a jeszcze chce drugie haha
AZA super, ze sie spotkalyscie;-)
Kuba dzisiaj zjadl taka porcje na obiad, ze brak slow

glodomorek moj
