reklama

Listopad 2009

Ula Gienek ma coś w swoim spojrzeniu a reszta hmmm . Często jest coś w tym , ze im brzydszy facet tym bardziej intrygujący;-) wezmy na przykład mega brzydala Gerarda Depardieu .. mnie bardzo pociaga
Loska jest w stylu dekadenckiego barda, smak absyntu , zapach papierosów i francuskie uliczki ;-)
Co do tych ksiazeczek to ostatnio sprezentowałam Pawełkowi i Asi a sami dostalismy od Agrafki i namietnie je uzupełniamy
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ula a słyszałaś jak Loska śpiewa? Bo jakbym miała go oceniać po samym wyglądzie to jestem tego samego zdania co Ty;-)

A jeśli chodzi o "to coś" to A mi właśnie mówi że jego szef chce mnie koniecznie poznać bo mam super głos przez telefon, oj on mnie też trochę wczoraj oczarował, więc wchodzę na nk, szukam go i.................................krótko mówiąc............................czar prysł jak bańka mydlana:-D
 
Tak my dziekujemy cioci Martolince i Agrafce za siazeczi sa super, ja sama tez kupilam jeszcze kilka :)))

Kupilam tez krede do malowania na dworze i bedziemy jutro szalec miedzy prasowaniem
 
witam się po weekendowym pobycie w mokrym Zakopanym :( , no cóż dobrze że mieliśmy fajną kwaterę bo inaczej to kiepsko by było chociaż młody był zadowolony bo się spokojnie mógł chować w pustych szafach :))) ,no i zaliczyliśmy baseny termalne :) super sprawa :)
uciekam spać ,kolorowych ;)
 
Hej dziewczyny w nowym tygodniu :D
Obudziliśmy się, Marcel poleciał na poranne zwiedzanie i przyjeciał mi zakomunikować "mamusiu bźydka pogoda". Podniosłam głowe i co??
U nas leje !! Normalnie pogoda do bani delikatnie mówiąc. Nic tego lata nie bedzie :((((((((((((( Mam normalnie dość siedzenia w tym domu......Zaraz bedzie jesień i znów to samo, mogłoby chociaż deszczu nie być to by sie dało z dzieckiem wyjść ;/;/;/
Echhhh a ja też musze zacząć myśleć o jakichś butach dla Marcela bo dostał jakiegoś kopa wzrostowego. Sandały kupowałam w czerwcu sporo za duze a w tej chwili są na styk. A do biegania mamy tylko trampki przypadkowo zdobyte ;];] masakra ;p
 
Witam i ja!
Wczoraj wróciliśmy dość późno, jeszcze nas deszcz prawie całą drogę męczył. Oberwanie chmury nad Wwką było, więc jeszcze nas objazd do domciu czekał. Okazało się, że koło 16 w garażu podziemnym stało 10 cm wody, ze studzienek wywało, fontanny mieliśmy - coś okropnego.
Psychicznie jestem trochę skopana, myślałam, że jednak odwlekę operację, ale może to i dobrze, zrobić to teraz i mieć z bani...
Tylko nam to dokopie , ojj dokopie, Dzięki jeszcze raz wszystkim za kciukasy, przydadzą się i wspomożenie psychiczne też ;-)

Włączę się do rozmowy wkrótce;-) na razie znikam poczytać Was na innych wątkach.
 
witam się po weekendowym pobycie w mokrym Zakopanym :( , no cóż dobrze że mieliśmy fajną kwaterę bo inaczej to kiepsko by było chociaż młody był zadowolony bo się spokojnie mógł chować w pustych szafach :))) ,no i zaliczyliśmy baseny termalne :) super sprawa :)
uciekam spać ,kolorowych ;)

Współczuję pogody, ale najważniejsze że synek zadowolony:tak:



Mama Asia przy takiej pogodzie mówi "deść pada":-D

Spokojnie laski, jeszcze cały sierpień przed nami:tak: ja wolę taką pogodę niż 35 stopni w cieniu, ogólnie źle znoszę upały, a poza tym jestem alergikiem więc...na rękę mi deszcze. Dobrze że jest cieplutko, to nawet jak pada można wyjść na spacer.

U nas są takie dni w kratkę. Rano słoneczko, a za godzinę, dwie już pada, a potem znów trochę słonka.


Asia spała od po 18 do 7 rano, a spała by jeszcze gdyby nie to, że tata zadzwonił:sorry2:


Zapomniałam Wam powiedzieć że Asia z Antkiem bawili się wczoraj w DOM. Poważnie. Antek prowadził wózek, a za nim jego żona z dzieckiem (lalką) na ręku :-p gadali sobie, nam buziaki puszczali jak wychodzili na spacer (czyt. na balkon). Ale mieliśmy z nich ubaw:rofl2:


Anawawka za operację nie płacicie? Może Wam pomóc jakoś, sama niewiele mam ale z chęcią się podzielę:tak:


Zapomniałam napisać że udało się zapisać Julkę na wycieczkę z Kościoła, do Łeby we wtorek - wyjazd o 9 rano, powrót o 20. Posiłki, w tym jeden ciepły i wszystko całkowicie za free. Nie wiem co dokładnie będą robić ale tam jest Park Dinozaurów (byliśmy w zeszłym roku i Julka nas męczy że w tym też chce, więc przynajmniej mnie wyręczą), pewnie wydmy - ruchome piaski będą zwiedzać...
 
Ostatnia edycja:
No wlasnie jesli trzeba coś anawawka kobito to wal, na pewno pomożemy ;];]
Dziunka Marcel tez tak mówił, teraz ma boom na brzydką pogode ;p no i na wiadomości, gdzie co chwile powtarza ze "pani powie pogode i godzine". A wczoraj na pytanie moje gdzie pojechał tatuś młody odpowiedział "do ośona" czyli do Auchana :-D:-D myslalam ze padne bo nikt do tego nie uczył, ale dorotka czesto dramatyzuje ze chce isc do ośona na zakupy i moze od niej podłapał słówko :) No a co do pytania gdzie pojechał tata to Marcel ma 3 wersje: do pjacy [pracy], pośukać kota [poszukać kota], do ośona [do auchana].
 
Ostatnia edycja:
reklama
Haha, teraz trzeba uważać bo zagadają nas na śmierć. Już mam dość, zresztą widzę po Miłoszu....wytrzymać z nim można 5 minut tylko, bo sto pytań do :-D a tylko pół roku starszy od Asi, aż się wierzyć nie chce, że dzieci mogą się aż tak różnić.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry