reklama

Listopad 2009

Dziewczyny dopiero skończyłam robić mięso na jutro, takie duszone klopsy z mielonego mięsa. no i klops teraz :) bo są gorące, więc do lodówki nie schowam. Myślicie że jak postoją 6 godzin bez lodówki to nic im nie bedzie :/ ?
 
reklama
Anawawka trzymam kciuki, na pewno będzie wszystko oki :)))

Polaa normalni mnie zawstydziłaś :zawstydzona/y: Wiesz kochana... no cóż mają napisać pomorzanki :PPPPP

Ja Wam powiem, że dzis wypiłam 3 drinki i się poryczałam... Mój bliski kolega w tamtym tygodniu popełnił samobójstwo i ja cały czas to w sobie tłamsiłam a dziś się poryczałam jak głupia... Wiecie, głupie myśli, że tyle razy się z nim na piwo umawiałam, że może jakbyśmy pogadali byłoby inaczej itp...Wódka płacze hehe...
 
Ostatnia edycja:
Agrafka - mi się też wydaje, że nic się nie stanie mięsu.. ale pogoda działa tak dziwnie, że trudno czasami ocenić. W lodówce tort w piątku, nie był już jadalny w niedzielę.:szok: Kiedyś zostawiona zupa na noc na zewnątrz, niestety nadawała się do wylania.
 
No to ja się witam i jednocześnie żegnam...
Wypoczywającym miłego wypoczynku, chorowitkom zdrowia itd.
Jak będę miała możliwość to osobiście Was odwiedzę, a jeśli nie, to Mama będzie Wam przekazywać info o Goni.
Pozdrawiam
 
Hej hej,
Meldujemy sie na posterunku ;p
Marcelek bawi się już autkami i jezdzikiem a ja sobie siedze na bb i pije kawe. Przelewy juz porobiłam uff.
Beznadziejny dzien bede miała bo od rana alergia mnie atakuje. Lejący katar do pasa + swędzące oczy......
ps. moje dziecko jest pomysłowe. Własnie jezdzi na jezdziku a przed sobą jedną ręką pcha kosiarkę......
Mój D. stwierdził ze dzisiejszy dzien bedzie miał gów****ny. Bo dosłownie tak sie zaczął :laugh2: Młody zaspany, potknął sie o nocnik i jego zawartość, siku + kupcia wyleciały na podłoge :-D:-D Wiec jeszcze musiał sprzatac ehehehehehhe. Ja tam udawałam ze spie :D
 
hej Słoneczka :-)

my po sniadaniu i serii KRECIKÓW :-D
Igi zjadł prawie całą parówke :szok:
wczoraj był drugi dzien usypiania bez cyca,udało się.wprawdzie wiecej marudzenia było,D juz sie złościł bo spac nie mógł ale w końcu padł :-)

Dziewczyny współczuje Wam smierci bliskich
[*] Dziunka,Aza,któras z Was jeszcez chyba pisała ale nie moge znależć






. Ja tam udawałam ze spie :D

ale sie usmiałam:-Ddobra jesteś aparatka:-D
 
Witam się i ja :)

Cleo ccała parówka to duzo? ;p myslalam ze Igi Ci jeszcze lepiej je :)

Mój Olis nie je obiadów, nie pomogły rady dobrych ludzi zebym nie dawala mleka w dzien, na dojedzenie, przez sen, od tygodnia nie je mi w nocy i co....efekt taki ze czekając az Olis zje obiad nie daję mu nic. Czyli jak zje ok 12 budzi się ok 16 i do 18 czekalam z obiadem az panicz wreszcie zgłodnieje, efekt taki ze ani obaidu, ani owocy ani deseru bo czekam az zdecyduje sie na obiad. Wczoraj ok dostał parówkę bo uległam i tak by nic nie zjadł z obiadu a zrobiłam placuszki z piersi Dziunkowe/Kasiulowe. Oli lubi placuszki wiec pomyslalam ze zje. Dalam malunką porcję bo stwierdzilam ze moze mniejsze go zainteresują, e tam.
Zjadł parówkę z chlebem i ogorki ostatnio hit. Deseru nie było, owoców nie, bo najedzony a na noc mleko ;/

Wiem ze dzieci nie jedzą ale OLi naprawdę juz ze 3 msc nie je obiadu, poza wyjątkami moze raz w tygodniu albo nalesnikami, placuszkami i innymi nma słodko. Oli mi chudnie, ech.... Niby nie jest typem niejadka bo butlę rano zje, 2 sniadanie tez a obiadu nie ;/ a ja dwoję sie i troję. Dzis sprobuję mu pierogi z serem lub mięsem zrobić/kupic, mzoe krokiety wrrrrrrrrrrrrrrrrrrr


Zaraz zmykamy na targ, a ja dalej wozka nie kupilam ;p
 
Witam się i ja :)

Cleo ccała parówka to duzo? ;p myslalam ze Igi Ci jeszcze lepiej je :)

Ula nie wiem czy się teraz śmiejesz czy poważnie piszesz ...:P

powiedzmy że poważnie .no to tak:

po 1 słabo czytasz moje posty ;p;p;p
po 2 jak całą noc trąbi cyca to rano potrafi nie zjeść nic albo ledwo co podziubać :-)i prawie cała parówka to jest jak na niego dużo:-)

Ula może wrzuć na luz z tym jedzeniem Olinka ,chce parówkę to mu daj nic mu nie będzie to nie trucizna:-D
Wymyslasz pyszne jedzonko dla synka chwała Ci za to super ale odpusc czasem.Całe życie się tak nie da ,niech posmakuje czegoś innego też;-)

Ula jak Ci lubi naleśniki to je rób czesto i tyle nie wpychaj na siłę np miesa bo dobre bo zdrowe itp.przyjdzie pora to nie wyrobisz z gotowaniem i robieniem kotletów zobaczysz ;-)
 
reklama
Oj Ula to niedobrze ze Oliś nie chce jesc tych obiadów ;(( no ale jak nie chce to moze rób mu te naleśniki ze serem, drzemem, musem owocowym, farszem miesnym itp moze bedzie jadł a jak nie to te parówke do tego kartofelka, makaron czy coś - cos tam podgryzie. A jak nie to jakiegoś owoca. No to nie dobrze przez tyle godzin bez jedzenia dziecko bo jak mowisz zacznie chudnąć. To niech je co innego [byle nie butle] a kiedys sie przekona. Marcel to by sie biedny zagłodził. on jada co 3-4 godz. normalne porcje. butla, bułka z czymś, obiad, np gruszka/serek+biszkopty czy kisiel, cos z naszego obiadu, flacha na noc.

Mój np nie chciał jesc ogórków zielonych i pomidorów świeżych a dzisiaj jak zobaczył ze jem to odmówił swojego serka tylko z mojej bułki ściągał ogórki i kładł na swoją i tak właśnie wcina :D a jeszcze z 2 tyg temu nie chciał o nim słyszec :D tak jak i o owocach a teraz sam sie upomina mówi "mama obejaj jabuśko/gjuśke" [mama obieraj jabłuszko/gjuśke] wiec na wszystko bedzie pora...no tak mi sie wydaje. nie znam osoby która nie jada obiadów. aha i tak wracajac jeszcze do Marcela to ze odmawiał owoców czy świezych warzyw to moze miał wpływ na to ze nie umiał ich nazwać. Moze to dziwne ale odkąd umie wypowiedziec jabłuszko, gruszka, ogórek, pasztet itp to zajada wszystko bez zająknięcia.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry