• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopad 2009

reklama
Gosia ja Cie rozumiem, mysl jak chcesz!! Ja tylko pisalam to co uwazam i tyle!
Mozna by tutaj na kazdy temat pisac i mysle, ze wszedzie by sie dostrzeglo plusy i minusy.
A zreszta niewaznie ;)
 
Dziunka, ale u nas też tego nie ma. Na NFZ ile jest usg? 2 albo 3
a nie każdego stać chodzic prywatnie (u mnie wizyta i usg to wydatek koło 200zł)
ja nie mówię, ze nie można tylko, ze nie trzeba

a co do "rozmemłania" jak ktoś chce to niech mu będzie ale czy ja wiem czy to takie dobre. Każdy robi co chce. Tylko żeby się nad sobą niepotrzebnie nie użalać i z drugiej strony nie tyrać do ostatniej minuty. Jak to moja babcia mówi "kiedyś to kobiety do samego końca kopały ziemniaki a potem na miedzy rodziły i szły kopać dalej" :d ;) tiaaa
 
polaa ale w jakim sensie "beznadziejnie"?

Wiecie co mnie zawsze wkurza jak ktoś piszę "tu jest inne życie" albo "nie wyobrażam sobie życia w Polsce" jakbysmy normalnie na jakimś zadupiu mieszkali, chodizli w chodakach i gnój z przedpokoju łopatami wygarniali. (polaa to broń boże nie do Ciebie - tak wysżło po kolei po prostu) a teście ostatnio byli na wycieczce we Lwowie (na co ja od dawna mam ochotę) i jak oglądąłam zdjęcia i jak posłuchałam ich opowieści to normalnie się popłakałam, tam to dopiero ludzie mają na co narzekać.

Ja też uważam, ze w ciązy nie trzeba co miesiac robic usg i co 2 tygodnei do gina latać. Nie widze nic zlego w ząlożeniu karty w 12 tc. Możę gdybym sama była w takiej sytuacji to myslałabym inaczej ale też wydaje mi się, że trzeba dać działać naturze, normalne jest, ze bywają słabsze i mocniejsze ciąże i czasem kobieta nawet nie wie, że jest w ciązy.

kiedyś nie wyobrażałam sobie życia poza Polską ,ale w końcu się dałam namówić na wyjazd i zaznałam też trochę innego życia , o ile PL zawsze będzie moją ojczyzną bo się tutaj urodziałam i spędziłam wiele naprawdę wspaniałych lat o tyle teraz wiem że na pewne rzeczy się nie musimy godzić ;)
podoba mi się to że ludzie chodzą uśmiechnięci , że idąc na spacerze życzą mi miłego dnia itp , że nie muszę gonić po urzędach bo mogę większość rzeczy załatwić przez internet i wiele innych rzeczy ,ale są też rzeczy które mi się nie podobają i to chyba normalne jest
kilolku oczywiście może cię wkurzać pisanie że "tu jest inne życie" ale taka jest prawda w każdym miejscu na ziemi jest inaczej ,ale to wcale nie świadczy o tym że w PL jest tak tragicznie jak piszesz o tym gnoju :P
 
Dziunka, ale u nas też tego nie ma. Na NFZ ile jest usg? 2 albo 3
a nie każdego stać chodzic prywatnie (u mnie wizyta i usg to wydatek koło 200zł)
ja nie mówię, ze nie można tylko, ze nie trzeba

a co do "rozmemłania" jak ktoś chce to niech mu będzie ale czy ja wiem czy to takie dobre. Każdy robi co chce. Tylko żeby się nad sobą niepotrzebnie nie użalać i z drugiej strony nie tyrać do ostatniej minuty. Jak to moja babcia mówi "kiedyś to kobiety do samego końca kopały ziemniaki a potem na miedzy rodziły i szły kopać dalej" :d ;) tiaaa


Ja na NFZ miałam usg na KAŻDEJ wizycie, czyli jakieś 9-10 razy wliczając jedno czy dwa na IP. Nigdy nic nie zapłaciłam oprócz cytologi.

Moja teściowa szła na piechotę rodzić mojego A jakieś 20 minut szybkim krokiem, teść za nią hehe, wpadła do szpitala i w ciągu kilku chwil urodziła A - 4900g;-)
Zapomniałam dodać że zdażyła obsłużyć weselicho (była kucharką).
 
ja chodziłam państwowo i miałam 3.

Myślę, ze z tym porodem to niezła metoda, każdy po 20 minutach marszu by urodził w mig, dobrze, ze go nie zgubiła po drodze :D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry