;p krzyczec ja nie bede ale mam inne podejscie do tego tematu
Ja dosyc szybko poszlam na zwolnienie ale to ze względu na charakter pracy (praca w ktorej klientami są Panie księgowe oraz wlasciciele firm małych i srednich to nie lada wyzwanie, tak mowiąc bardzo delikatnie - niecierpię księgowych ;p ) za duzo nerw, stresu itd. Po co mi to mialo byc? Praca za biurkiem tez potrafi byc bardzo cięzka, rownie męczące jest zmęczenie psychiczne jak i fizyczne. Zresztą firmom oplaca sie wyslac kobietę w ciązy na zwolnienie bo zaraz nie muszą placic pensji, robi to za nie Zus.
Dlatego ciążę wspominam tak pięknie bo wrocilam do rodziców (rok mieszkalismy w W-wie) jadłam pyszne sniadanka, obiady, kolacje, delektowalam sie wiosną, latem, jesienią, leniuchowalam, poswięcalam się cała ciązy. Delektowalam się nią. W ciąży jest się tylko raz, dwa, trzy ..... razy w zyciu wiec czemu ma się zyc jakby sie nic nie działo.
Oli dzis spał minutę w dzien! Dla dziecka ktore spi 3-4 h to nie lada wyczyn. Ja mało co nie zwariowalam! Zaplakanego udalo mi sie uspic o 14 ale za szybko go przelozylam do lozeczka i zaczęlam w nim gmerac ze Oli po 1 minucie wstał! Potem 2h były szarpania sie z nim i usypiania... juz...nie juz... Nie krzyczlam, ale tak stłumiłam emocje ze poryczalam sie! Jak maz wrocil wyszlam z domu ale po 40 min wrocilam
oczywiscie Oli nie spał, wolalam sie sama nim zając, bo H nawet nie pomyslalby zeby nakarmic, wyjsc na dwor. Zapakowalam Olinka w auto i sruu do siostry na podworko. O 20 Oli zasnął w 5 sekund chociaz gdybym mu pozwolila ganiałby dalej. Skąd ta energia???
Mąż..........jego ubiłabym dziś!!!!!!! Mam ochotę wyrwać mu flaki! Kłocic sie przy Olim nie chcialam a teraz juz mi sie nie chce....mam ochotę pierwszy raz chyba go zadusic ;/ wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr chyba zrobię to podczas snu ;P
U mnie jutro w miescie pozegnanie lata
Dlatego ciążę wspominam tak pięknie bo wrocilam do rodziców (rok mieszkalismy w W-wie) jadłam pyszne sniadanka, obiady, kolacje, delektowalam sie wiosną, latem, jesienią, leniuchowalam, poswięcalam się cała ciązy. Delektowalam się nią. W ciąży jest się tylko raz, dwa, trzy ..... razy w zyciu wiec czemu ma się zyc jakby sie nic nie działo.
Oli dzis spał minutę w dzien! Dla dziecka ktore spi 3-4 h to nie lada wyczyn. Ja mało co nie zwariowalam! Zaplakanego udalo mi sie uspic o 14 ale za szybko go przelozylam do lozeczka i zaczęlam w nim gmerac ze Oli po 1 minucie wstał! Potem 2h były szarpania sie z nim i usypiania... juz...nie juz... Nie krzyczlam, ale tak stłumiłam emocje ze poryczalam sie! Jak maz wrocil wyszlam z domu ale po 40 min wrocilam
Mąż..........jego ubiłabym dziś!!!!!!! Mam ochotę wyrwać mu flaki! Kłocic sie przy Olim nie chcialam a teraz juz mi sie nie chce....mam ochotę pierwszy raz chyba go zadusic ;/ wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr chyba zrobię to podczas snu ;P
U mnie jutro w miescie pozegnanie lata
ciąża to nie choroba ale czas przygotowania na dziecko i warto się temu poświecić a nie meczyć się w pracy dla ZASADY. I mówię to ja, która pracowała, ot co.
masakra:/ chodzi jak czołg
a wracamy 21 
