E
etna36
Gość
Doczytalam Was na szybko bo caly weekend bylismy poza domem i juz padam, taka spiaca jestem. Jutro juz z rana do pracy.
Ja wygralam walke z Pawla katarem i przeziebieniem, dzieci moim cudownym pania w aptece. Pawel zdrowiutki czego i Wam zycze. Zeby tez sie troche uspokoily ale jak juz cos sie dzieje to od razu daje przeciwbolowe (za zgoda lekarza, bo bolesne sa te "5").
Martolinka glowa do góry, zobaczysz że wszystko bedzie dobrze, no i zmien tego lekarza bo faktycznie chyba sie wypalił. Masz do tego prawo. Jak mi pierwsza lekarka powiedziala że to ciąża pozamaciczna i dala mi recepte to ryczalam jak opetana, przeszlam chyba załamanie nerwowe. dobrze, ze moj lekarz z funduszu wrocil z urlopu i postawil mnie na nogi. pocieszyl, zrobil badania "na zachete' dal karte ciazy i kazal walczyc o maluszka, od razu zwolnienie, lezenie i leki, leki leki. No i co pawelek jest z nami i bede mu za to wdzieczna do konca życia. plamilam ostro i to żywą czerwona krwia.
Duzo zalezy od lekarza i UWAGA od ludzi ktorzy nas otaczają. kobieta ciężarna potrzebuje dobrego słowa, wsparcia, poczucia bezpieczenstwa. Jest tysiac teorii na ten temat, ja uznaje tylko jedną. Czlowiek jest czlowiekiem od chwili poczecia. Wiec walczmy o kazde życie chocby wszyscy uwazali, że jestesmy na przegranej pozycji, ja wiem że uratowalam zycie swojego dziecka. Walczylam o niego jak lwica od 3 tygodnia jego życia w moim brzuszku.
Ja wygralam walke z Pawla katarem i przeziebieniem, dzieci moim cudownym pania w aptece. Pawel zdrowiutki czego i Wam zycze. Zeby tez sie troche uspokoily ale jak juz cos sie dzieje to od razu daje przeciwbolowe (za zgoda lekarza, bo bolesne sa te "5").
Martolinka glowa do góry, zobaczysz że wszystko bedzie dobrze, no i zmien tego lekarza bo faktycznie chyba sie wypalił. Masz do tego prawo. Jak mi pierwsza lekarka powiedziala że to ciąża pozamaciczna i dala mi recepte to ryczalam jak opetana, przeszlam chyba załamanie nerwowe. dobrze, ze moj lekarz z funduszu wrocil z urlopu i postawil mnie na nogi. pocieszyl, zrobil badania "na zachete' dal karte ciazy i kazal walczyc o maluszka, od razu zwolnienie, lezenie i leki, leki leki. No i co pawelek jest z nami i bede mu za to wdzieczna do konca życia. plamilam ostro i to żywą czerwona krwia.
Duzo zalezy od lekarza i UWAGA od ludzi ktorzy nas otaczają. kobieta ciężarna potrzebuje dobrego słowa, wsparcia, poczucia bezpieczenstwa. Jest tysiac teorii na ten temat, ja uznaje tylko jedną. Czlowiek jest czlowiekiem od chwili poczecia. Wiec walczmy o kazde życie chocby wszyscy uwazali, że jestesmy na przegranej pozycji, ja wiem że uratowalam zycie swojego dziecka. Walczylam o niego jak lwica od 3 tygodnia jego życia w moim brzuszku.






