• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopad 2009

reklama
Aza, udanej zabawy;-)
U nas też na szczęście nie jest najgorzej,bo moi mieszkają jakieś 30km od nas..tylko trzeba uzależniać się od mamy dyżuru w szpitalu (pracuje 12-ki). A teściowa mieszka jakieś 7km od nas, ale..po złamaniu ręki na wiosnę, na razie "dochodzi" do siebie..choć np. w piątek się sprawdziła, dała nawet radę przewinąć Marysię:-)
 
Witajcie,


standard zycia w UK i PL to dwie róznie sprawy. Jakie benefity , pieniążki na dzieci przysługują w UK a w PL nie ma co porównywac . Inne zycie,inny kraj , inne standardy. Biorę duphaston , mam ciąże zagrożoną (wpis z IP) i nie majac karty ciąży nie mam jak udownic nawet ze jestem w ciąży.




Polaa starszy , doswaidczony.
Ula zgadzxam się w 100%. Gdyby nie leki na podtrzymanie z I trymestru ciąży z synem moze Antka nie byłoby na świecie..


USG nie było mi potrzebne dla fanaberii ale chce sprawdzić , czy serce mojego dziecka bije ot co... plamienie ustalo , ale nie wiem co dziej się w srodku.
Mam nadzieję , ze moje dziecko bedzie z tych mocniejszych....


dyskusja w.w. wytraciła mnie z równowagi. Cóż za porównywanie obsługi medycznej , życia itp w krajach które dzielą mile w rozwoju demokracji , społeczeństwa i służby zdrowia. Nie od dziś wiadomo , że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia więc mozemy się wymieniać argumentami bez końca.
I życzę wszystkim bezproblemowych i zdrowych ciaż .Mam również nadzieję , ze natura będzie dla mnie łaskawa
Martus ty sie nie denerwuj. Dyskusja jak dyskusja, czasem trzeba sobie podyskutować. Ludzie maja rózne zdania na każdy temat i nie ma co ukrywać, ze tak jest. Tu się zwykle czaimy i rzadko wyrażamy swoje opinie jesli sa odmienne. A przecież nic do Ciebie nie bylo tylko tak ogólnie

Ja nie uważam żeby bylo u nas tak źle (jak z resztą wczoraj pisałam) mimo, ze wcallenie mamy lekko jak wiecie. raz dużo lepiej raz nieco gorzej. Po prostu nie ma co się oglądac na innych, na państwo czy jakieś inne instytucje - kazdy musi sam zadbac o własny tyłek, a że jeden dba lepiej a druga gorzej to jego wlasna sprawa. Jak cżlowiek haruje 20 lat a potem zachoruje i nie jest w stanie się utrzymac to oczywiście państwo ma obowiązek mu pomóc ale nie widzę żadnych podstaw do utrzymywania rodzin z tabunem dzieci gdzie rodzicom nie chce sie pracą kalać, bo takie jest myślenie: naprodukowałam dziieci to mi się nalezy a g.. niech się wezmą do roboty ale ludziom się zwyczajnie "nie oplaca" pracować więc nie pracują albo tak jak mój 27 letni brat na utrzymaniu mamusi nie przepracował w swoim zyciu ani jednego dnia, bo wszystkie prace dostepne na rynku sa da niego za ciężkie

Cześć kochane!!:-)
Wow, ależ tu była dyskusja wczoraj:szok:..Banana rozpętała niezłą burzę..
Ja mam zdanie na ten temat jak większość- tzn..ZUS ciągnie z nas, ile wlezie, więc czemu i my mamy nie skorzystać?? A nie, idziesz do ZUS-u, a tam marmury, szkła i Bóg wie, co jeszcze, a potem jak przychodzi do jakiś wypłat czy coś, to znajdują masę problemów - ja mam przykład na sobie, po tym moim wypadku samochodowym (operacja miała być za tydzień, a oni mi "po komisji" wypisali,ze jestem zdolna do pracy)..a nasze przyszłe emerytury??Jak tak dalej pójdzie,to chyba będziemy pracować do usr..ej śmierci za przeproszeniem:-(:wściekła/y:..
Przy Marysi byłam na chorobowym od 3m-ca, a teraz przy Martusi - od 8tc..a co??;-):-)

Martolinka, przykro mi, że tak Cię potraktował ten lekarz:-( - może faktycznie "zmęczenie materiału"..
Polaa, zazdroszczę wyjazdu!!!:-)
Kilolku- i co przygotowałaś na ten zlot rodzinny w końcu?
Dziunka - niesamowita jest Twoja teściowa..i niezły poród Twojego A:-D
Kolejne dziecko większe??:szok::szok:Nie straszcie dziewczyny..Marysia miała 3100g, a ja miałam problem ją urodzić..
no większe ale i łatwiej urodzić, dużo łatwiej
a przygotowąłam salatkę selerową w ilości hurtowej, na szybko, bo wcale mielismy nie jechać więc nic nie przygotowałam specjalnego
 
Ania ostatnio gdzieś czytałam że kolejne dziecko przeważnie jest większe.Czy to prawda,nie wiem.

no mi tez tak w szpitalu mówili

U mnie było większe niewątpliwie.:tak:

Idę spać, dobranoc, buziaczki laseczki :*:*:*

no wlasnie duzo wazyl :( a jak drugie niby tak jak piszesz mniej wiecej pol kilo to moze 5 kg nawet wazyc hehe :) zobaczymy jak to bedzie, oby tylko bylo a wazyc moze nawet ponad 5 ;)
nie straszcie lepiej , Kuba ważył 4,5kg i musiałam go z siebie wygnieść sn ,więc większego sobie nie wyobrażam :szok: , dlatego się łudzę że nie będzie ;-)
AniaSm właśnie jak z Kubusiem? Wszystko w porządku? O ile dobrze pamiętam to gorączkował cosik...
Asia no niby katarek mniejszy ale temperatura powyżej 37 i coś dzisiaj pokaszluje :-( , mam nadzieje że mu minie dosyć szybko i się bardziej nie rozwinie
Aza, najlepsza okazja to "bez okazji":-)..
U nas też wczoraj byli znajomi - przyjechała przyjaciółka z mężem i dwiema córkami (12 i 8 lat)..Marysia miała "opiekunki", a my swobodnie mogliśmy poklachać i pośmiać się..pierwszy raz zrobiłam tartę jabłkową (wszystkim smakowała:-)), a na kolację podałam m.in. "gulasz na bogato" - pychotka..
napisz coś więcej o tej potrawie bo brzmi smacznie :tak:
Martus ty sie nie denerwuj. Dyskusja jak dyskusja, czasem trzeba sobie podyskutować. Ludzie maja rózne zdania na każdy temat i nie ma co ukrywać, ze tak jest. Tu się zwykle czaimy i rzadko wyrażamy swoje opinie jesli sa odmienne. A przecież nic do Ciebie nie bylo tylko tak ogólnie

Ja nie uważam żeby bylo u nas tak źle (jak z resztą wczoraj pisałam) mimo, ze wcallenie mamy lekko jak wiecie. raz dużo lepiej raz nieco gorzej. Po prostu nie ma co się oglądac na innych, na państwo czy jakieś inne instytucje - kazdy musi sam zadbac o własny tyłek, a że jeden dba lepiej a druga gorzej to jego wlasna sprawa. Jak cżlowiek haruje 20 lat a potem zachoruje i nie jest w stanie się utrzymac to oczywiście państwo ma obowiązek mu pomóc ale nie widzę żadnych podstaw do utrzymywania rodzin z tabunem dzieci gdzie rodzicom nie chce sie pracą kalać, bo takie jest myślenie: naprodukowałam dziieci to mi się nalezy a g.. niech się wezmą do roboty ale ludziom się zwyczajnie "nie oplaca" pracować więc nie pracują albo tak jak mój 27 letni brat na utrzymaniu mamusi nie przepracował w swoim zyciu ani jednego dnia, bo wszystkie prace dostepne na rynku sa da niego za ciężkie
popieram nie ma się czym przejmować
u nas Polacy nie mają tak łatwo i za wszystko muszą sobie płacić , a tylko azylanci mają wszystko za free

kurcze Kuba mi właśnie wstał i muszę go przebrać bo cały mokry ,tak się spocił bidulek
miłej niedzieli:-)
 
Witam się i niedzielnie.
Bylismy na zakonczeniu lata. Oli wstał dzis o 7, spał wczoraj od 20 (jak na niego to baaardzo wczesnie sie polozył) juz o 11 był spiacy ale pojechalismy sie pobawic. Oli był taki zmęczony ze pod domem na foteliku rowerowym mi przysypiał. Zrobilam przed wyjsciem zupkę ale biedak z butli mleko pociągnął bo juz zasypiał. Czekamy az sie wyspi i znowu lecimy, jakis koncert Golden Life bedzie a i atrakcji dla maluchów co niemiara.

Ps. "kocham" firmę Palette! ;/ kupilam kolor karmelowy brąz czy jakos tak (zawsze farbuję farbami fryzjerskimi w salonie) ale Oli wrzucił mi ją do koszyka a ja nie wyjęlam, maż zapłacił. Kolor miał wyjsc brazowy, miodowy a wyszedł brąz z fioletem,, w słoncu cos pod czerowny.Kolor dosyc ciemny. W sumie to cieszę sie bo juz mialam dosc zapyziałego koloru i o taki mi chodziło ale jakbym nie chciala takich ciemnych to bym sie nieźle wkurzyła ;/ A kupilam farbę w 10 minut farbującą, wiec dzis rano pod prysznicem się zafarbowalam sama :)

edit. a co do zycia za granicą Polski - ja tam bym chciala, byle zyło mi sie lepiej! Nie mam rodziny ani znajomych za granicą (w centrum Polski chyba mniej ludzi wyjeżdża niż z południa lub północy gdzie granice są tak blisko) Tak naprawdę mogłabym wyjechac, tylko musialabym miec zapewnione warunki, nigdy na dziko.
U nas w Pl nadal mikrofala jest "cudem techniki" kiedy np. w Szwecji już ponad 30 lat temu ludzie mieli ją w domach, to tylko taki przykład ale chcialabym przeskoczyc trochę w inne zycie, gdzie normalne, dobre warunki są dla ludzi standardem a nie czyms wygorowanym.
 
Ostatnia edycja:
Kilolku, ta sałatka selerowa to z ananasem?
Ania - zaraz wskoczę na przepisy i zamieszczę - ogólnie prościutki przepis..a znaleziony przypadkiem - kiedyś kupowałam co miesiąc przepisy za złotówkę, czy jakoś tak i tam był..
Uleńka - dawaj fotkę nowego kolorku włosów:-)..no i udanej imprezki po południu;-)
 
Witam się i niedzielnie.
Bylismy na zakonczeniu lata. Oli wstał dzis o 7, spał wczoraj od 20 (jak na niego to baaardzo wczesnie sie polozył) juz o 11 był spiacy ale pojechalismy sie pobawic. Oli był taki zmęczony ze pod domem na foteliku rowerowym mi przysypiał. Zrobilam przed wyjsciem zupkę ale biedak z butli mleko pociągnął bo juz zasypiał. Czekamy az sie wyspi i znowu lecimy, jakis koncert Golden Life bedzie a i atrakcji dla maluchów co niemiara.

Ps. "kocham" firmę Palette! ;/ kupilam kolor karmelowy brąz czy jakos tak (zawsze farbuję farbami fryzjerskimi w salonie) ale Oli wrzucił mi ją do koszyka a ja nie wyjęlam, maż zapłacił. Kolor miał wyjsc brazowy, miodowy a wyszedł brąz z fioletem,, w słoncu cos pod czerowny.Kolor dosyc ciemny. W sumie to cieszę sie bo juz mialam dosc zapyziałego koloru i o taki mi chodziło ale jakbym nie chciala takich ciemnych to bym sie nieźle wkurzyła ;/ A kupilam farbę w 10 minut farbującą, wiec dzis rano pod prysznicem się zafarbowalam sama :)

edit. a co do zycia za granicą Polski - ja tam bym chciala, byle zyło mi sie lepiej! Nie mam rodziny ani znajomych za granicą (w centrum Polski chyba mniej ludzi wyjeżdża niż z południa lub północy gdzie granice są tak blisko) Tak naprawdę mogłabym wyjechac, tylko musialabym miec zapewnione warunki, nigdy na dziko.
U nas w Pl nadal mikrofala jest "cudem techniki" kiedy np. w Szwecji już ponad 30 lat temu ludzie mieli ją w domach, to tylko taki przykład ale chcialabym przeskoczyc trochę w inne zycie, gdzie normalne, dobre warunki są dla ludzi standardem a nie czyms wygorowanym.
a teraz masz źle???

maxwell tak z ananasem, kukurydzą i porem
 
ale naskrobałyście jak zwykle :P:P

a ja weekend mam kulinarny ,wczoraj robiłam pizzę a dziś rogaliki z czekoladą :-) i zapiekanka makaronowa ja lebiega w wypiekach jestem ale wyszły pyszne :-) nawet D pomagał tzn samrował jajkiem i nadzorował wypiek :-) i takiego go lubię najbardziej hehe.

Igi zjadł 3 :szok:a ja 6 :-Di bym chciała jeszcze ale miejsca juz brak
 
reklama
Staram się nie denerwować , ale jak słysze , ze do 12 tc najlepiej nic nie robic i czekac co wymysli natura to krew sie we mnie gotuje. Mam nadzieje , ze w PL lekarze nie zaprzestana swojej opieki nad ciezarnymi w 1 trymestrze.

Wybraliśmy się dziś do Gdyni na zlot żaglowców. Niesamowite , ze kolejny rok z rzędu wszedzie tłumy , jednostki wciąż imponujące. Rosyjski "Sjedow" - niczym z bajek i legend. M juz sie nie może doczekac az synek wykaże więcej entuzjazmu dla tych cudów:tak:
Właśnie M robi sobie tatar a ja muszę się obejść smakiem ...
Ula właśnie wklej zdjęcia ze spotkanka i swojego nowego kolorku;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry