Hej my po szczepieniu

jak z domu wyrwaliśmy o 8.30 tak teraz ściągnęliśmy. Najpierw przychodnia, poźniej do przychodni dla dorosłych musze sie tam zapisać i iść niestety do dentysty.....co z tego wyniknie nie wiem ale boje sie o dwa zęby ;/
U nas szczepionka [nie pamietam jak sie nazywała ;/] 115 zł - myslalam ze wiecej. Młody był dzielny. Wszystkie panikowały zeby go trzymać [naljepiej związać ;/] bo to kazał chłopa zeby nie wyrywał sie, igły nie wyrwał!! szok jak pielegniara panikowała

a młody tylko sie wtulił, popłakał 2 min - ale sie nie darł. Potem przez łzy powiedział
"mama uciekamy" i ludzi rozśmieszył ;p Troche nie starannie go mierzyła - bo wg mnie to on ma 90 cm a wpisała 88 ;/ kit jej na plecy.....oni tam w ogóle robią wszystko na odwal się. Ale młody wszedł w równe magiczne 14 kg

)) Dzisiaj zjadł juz 2 flachy mleka - jedna z kaszka druga z kakao, pół bułki z kiełbasą [mój mały kiełbasiarz] i jogurt + pół paczki delicji

Teraz w końcu mógł zasnąć w swoim/naszym łózku a mnie bolą stopy ale dobre 7 km zrobiłam dzisiaj pchając ten wózek

A wiem bo pisze ile do castoramy [przy której mieszkamy] wiec droga razy 2 i jeszcze troche po centrum..............uf uf wyczerpujący dzien. A wiecie co zrobił Marcel jak wszedł do góry do mieszkania? Otarł czoło i powiedział "uffff juz przyszłem".

P
A jeszcze kurde psikus taki ze młody zaczął mi dostawać do klamek ;/ a one sa na serio wysoko. Nawet z ciekawości zmierzyłam i wyszło 115 cm. I teraz drzwi na klatke schodową musimy zamykać na klucz ;// Matkooo, normalnie stopy mi odpadną