• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopad 2009

Kochane jestem zgwałcona intelektualnie...został mi jeszcze tylko wstep i zaraz sie zabieram , ale to góra 2 stronki;-)jutro wyruszamy do rodziny a wieczorem poczytam sobie moje wypociny , poprawie i wysyłam
przepraszam, ze nic nie pisze wiecej ale mój mozg paruje
 
reklama
Hej, ja na chwilunię..
BanAna, podziwiam za zimną krew!!!
Martolinka, nieźle zabrzmiało.."zgwałcona intelektualnie", heheheh..
Myśmy byli u moich rodziców..Przeżyłam chwilę grozy, bo już myślałam, że wyląduję na porodówce - miałam takie bóle w dole brzucha, że szok, na szczęście przeszły.Ciekawa jestem, co się działo - ja obstawiam, że chyba troszkę puściła mi szyjka, ale przekonam się na bank w poniedziałek na wizycie u mojej ginki..w każdym razie chucham na siebie i dmucham teraz..
embarrassed.gif
unhappy.gif

Oki, zmykam do łózka..dobranoc;-)
 
hej
kilolek to że dzisiaj wyszła jedna kreska jeszcze niczego nie przesądza ;) , no i gratuluje udanych zakupów , u mnie żelazko leży zakurzone na szafie w kuchni ale ja go nie używam prawie wcale bo nie lubię prasować i mój też nie , pewnie niedługo go troszkę poużywam bo może w przyszłym tygodniu wezmę się już za pranie ubranek dla niuni :)
banana współczuje , no ale grunt że się dobrze skończyło , mój ostatnio też wsadził monete do buzi u znajomej ale zauważyłam i od razu wyjełam ,
maxwell ja mam czasem takie bóle w podbrzuszu jak źle siedzę to nie dość że się wyprostować nie mogę to jeszcze mnie boli właśnie dół brzucha zaraz nad spojeniem , ale staram się dużo odpoczywać

myśmy dzisiaj byli na parapetówie u znajomych ,było miło chociaż trochę za głośno , ale za to dzieciaków było sporo to młody się wyszalał (szkoda że same dziewczynki i on jeden ) no ale oczywiście już przez sen przeżywa ten mój wrażliwiec i popłakuje , mam nadzieje że kiedyś mu to minie
 
Witam się i ja :)))

Banana najważniejsze, że uratowałaś swoje dzieciątko. Trzymajcie się cieplo

Martolinka też bym chciała żeby ktoś mnie wykorzystał

Kilolku trzymam kciuki, głowa do góry bedzie dobrze musi być dobrze. W koncu jakaś sprawiedliwość jest na tym świecie

Ja czekam na męża, caly tydzien jest juz poza domem i padam już ze zmęczenia. Pawłowi zowu jedna już raz pezebita 5 wychodzi, tylko jej druga czasc i normalnie Meksyk - uspanie go po Ibufenie zajmuje mi jakies 2 godziny. Mąż ma dzisiaj urodzinki, a jutro robie mu małą imprezke dla rodziny, cały dzien bylam w kuchni albo łazilam rano po sklepach z dzieckiem u boku.
 
Banana przerabiałam to tylko że u mnie winowajcą był ogórek.Wiem co czujesz,czułaś. Żadnych śladów nie ma? Kacper miał przez kilka dni zaczerwienione pod oczkami od wysiłku.

Kilolku oczywiścei wiesz że chcę jak najlepiej &&&&&&&&&
 
hej, chcialam napiasać witam z rana ale to jjuż nie bardzo rano
dośc nieprzytomna jestem, bo pospałam do 8,30, szok. Połozyłam sie dopiero o 3, a rano nie moglam się obudzić, mimo, ze dzieciaki strasznie po mnie skakały, aż mam siniaki.

Jak męzowi dziś powiedzialam,z ę wczoraj tylko 1 kreska była to nie uwiezył hehe tez jak wy mówi żebym poczekała jeszcze. Zobaczymy jak nie dostane @ w najbliższym czasie to tak czy inaczej muszę wreszcie do tego lekarza pójść.

Niedługo jedziemy do Podkowy na pokazy wiosi rycerskiej, iekawe czy chłopakom się spodoba.

Tak mi sie pzpomniała a propos przygody banany - co jakiś czas robię chłopakom kanapeczki wg sposoby dziunkowej babci tzn takie koreczki na kolorowych plastikowych wykałaczkach i raz ja byłam w kucni a A. z nimi jadł. Mlody odgryzł kawał wykałaczki i stanęła mu w gardziołku (całe szczęście w sumie). A zauważył co prawda ale spanikował i krzyczal zeby mlody wyplul, jak doleciałam to jjuż patyczek był daleko ale wsadziłam mu pół reki do buzi i wyciągnęłam. Tylko chwilę płakał i potem jadl bez trudu, wiec nic mu sie nie stało ale teraz koreczki zawsze jedzą ze mną :D
 
hej
kilolek też czasem daje Kubie kanapke z tymi wykałaczkami ale siedze i go pilnuje bo się boję żeby sobie krzywdy nie zrobił właśnie ;)
u mnie dzisiaj był z rana mały wypadek tzn wazon spadł z lodówki na ziemię (taki dosyć gruby) jakieś 15cm ode mnie i Kuby i się rozprysł ,normalnie mieliśmy szczęście bo akurat wczoraj w końcu kupiłam Kubie kapcie że nie był na boso ,no i my uciekliśmy a D sprzątał ,potem się śmialiśmy że dzisiaj nasza 7 rocznica i miały się zacząć chude lata ale stłukliśmy szkło więc dalej będą tłuste ;)
właśnie czekamy aż Kuba się obudzi i jedziemy na obiad do knajpki a potem do teściów na jakąś kawkę :)
miłego dnia
 
Annia no własnie A. tak ich pilnował :/
My wlaśnie wrócilismy, nałazilam się po wydmach, teraz mnie wszystko boli. Wojów pooglądaliśmy, poprzymierzaliśmy co się dało ale po podplomyki ze smalcem nie chcialo nam się w kolejce stać :D liczyłam, ze obiad po drodze kupię a tu lipa, kebab zamkniety, a na inne nie chce nam się czekac bóg wie ile, bo to niedziela, tym sposobem muszę stanąć w kuchni, ehh nie ma wyjścia
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry