• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopad 2009

hej hej. chwila spokoju. U nas leniwie.........
Obiad niedzielny zrobiłam juz wczoraj wiec dzisiaj luzik ;)) Mojemu ugotuje tylko ziemniaki i zrobie mizerie i wsio. Wszyscy włącznie z kotem zrobiliśmy sobie 3 godz. drzemkę.
Młody skutecznie odmawia zjedzenia rosołku więc panów wysłałam na dwór bo ciepło jak nie wiem co........
Jak nie chce jesc to nie. Zgłodnieje, polata to bedzie wcinał aż miło. Wczoraj było to samo. Z ogrodu zebrałam jeszcze miseczke ostnich malin więc jeszcze Marcelek bedzie miał fajny deserek......
 
reklama
hej hej i ja :)

Oli w faktory w sklepie wlazł za ubrania i jak wychodził uderzył sie w oko, oj bolało go. Wstał z drzemki w domu z takim rykiem ze po całym domu z nim chodziłam, wrzeszczał boli i oka nie mogł otworzyc ;/ Boze jak ja się wystrzszylam! Około godziny mi płakał, nie da sie do oka dotknąć. Nie chciał przeciwbolowego, probowalam przemycic w mleku itd. Az sie boję nocy bo wiem ze bedzie go bolało jak bedzie probowal je ze snu otworzyc, na noc to na bank musze cos dac. Mam nadzieje ze sobie nic w oko nie zrobił, bede obserwowac. Ależ mnie wystraszył!
 
Cleo,wlasnie po obejrzeniu takich filmow zapragnelam dzialki.I od kwietnia juz mam.
Nic tak nie smakuje,jak wlasne warzywa.nawet amela zaczela jesc- ukochany groszek,pomidory,ktorych wczesniej nie znosila,surowa marchewke,rzodkiewke, nawet szparagowke chciala jesc na surowo :)


Dla mnie najwazniejsze byly ogorki,bo kupisz Tylko w polskim sklepie I to drogo. I jeszcze kukurydza,ktora jest najlepsza do dwoch godz po zerwaniu.
Trzeba Sie jednak nieco napracowac.
 
No proszę byłam ostatnia i jestem pierwsza :D dzieciaki juz oporządzone, po śniadaniach, zmywanie nastawione więc mam chwilę czasu przed wyjściem do przedszkola. Jakoś wzesnie dziś wstali. Pochmurno, powinniśmy jechac autobusem żeby nie zaryzykować zmoczenia ale nie mam ochoty cisnąć się w tym tłumie chyba jednak poswtaie na spacer licząc że rozpada się dopiero później :/
generalnie mam dzisiaj zły dzień, nastrój smętny (dzień testowania i znowu nic :(((((( ) już mi chyba z nerw niedobrze, za mocno się przejmuję
 
Cze
wracam na łono bb skruszona ;-)
Martolinka- zgwałcona intelektualnie też bym chciała być :-D, mam nadzieję, że "powrócisz do nas";-)
BanAna - ależ przeżyłaś kobito, mam nadzieję, że wszystko już ok
Kikolek - do gina marsz - niech sprawdzi czy wszystko ok, jak bardzo chcesz zaciążyć to może się teraz blokujesz, tzn. Twój organizm ?
To tak na szybciocha... praca goni, kobiety szczęśliwe, że wóciły do domu, zobaczymy czy pediatra da zielone światło na przedszkole i żłobek. Goni pierwsza piątka daje do wiwatu... katar zielony jeszcze wczoraj ją męczył. Ehh
 
Witajcie,
prace dziś bede wysylac jak jeszcze raz przeczytam bo wczoraj miałam dzień lenia;-)byliśmy w Malborku , młody jezdził traktorem z wujkiem a ja najadłam sie takich domowych specjałów ze ho ho :tak: Mój M ma w srode urodziny i musze wymysclic jakis prezent

Maxweel uwazaj na siebie!!!!;-)daj znać po wizycie!!!
Kilolek kobieta pracujaca z Ciebie , nie ma co;-)pochwal sie nowymi nabytkami. Pamietam jak byłam u Azy i wchodze do łazienki i wydaje mi sie , ze gdzies tu mucha lata. Szukam ,szukam a to pralka prała;-)
Kilolek póki @ nie przyszła nadzieja nie umiera!!!:tak:
anawawka a jak dziewczyny radza sobie w złobku/przedszkolu?
 
ja się witam z pracy :tak: znowu pewnie będzie ciężki tydzień. W sobotę jeszcze jestem na zbiórce makulatury, ciekawe jaką będziemy mieli pogodę. Po wczorajszej imprezie skończyłam sprzątać po 22 a już o 7 byłam na przystanku. Dałam mężowi się wyspać i pojechałam autobusem do pracy.
 
kuba kaszel i katar ma alergiczny wiec dostalam zaświadczenie od lekarza, ze może chodzić do przedszkola i nie zaraża,

O nawet nie wiedziałam że coś takiego jest.

dlaczego jeszcze nie grzeją kaloryfery ??? mi pokazuje że na dworze 4 stopnie!!!!! pewnie okres grzewczy we wrześniu nie obowiązuje czy co??? ale to sie kupy nie trzyma jak jest zimno powinni grzać!!!! spałam w skarpetach ,mimo że kołdra cieplusia.

Od 15 października grzać dopiero będą, a my w domu zamarzamy. Asia śpi w welurowej pidżamie+kołdra, Julia też ciepła pidżama i kołdra+koc, masakra. A ja bez chłopa w łóżku brrr.

Dziewczyny,pilnujcie swoich dzieci.moja przed chwila zadlawila Sie moneta.liczyla pieniadze I nagle uslyszalam jak Sie krztusi.bylam w domu sama,moj w innym miescie daleko stad... Panika,myslam,ze ona zaraz umrze.chcialam dzwonic na pogotowie,ale bylam zbyt roztrzesiona,poza tym nie chcialam jej postawic na ziemi,bo myslalam,ze karetki nie doczeka....potrzasalam ja,glowa w dol jak noworodka,sama wylam,ona kaszle... Probowalam otworzyc drzwi I leciec do sasiadki I w tym momencie uslyszalam,ze moneta wypadla. Ona jeszcze troche kaszlala I miala odruch wymiotnty I balam Sie,ze moze jest jeszcze jedna... Cala Sie research,a ra otrzepala Sie I poszla....

Współczuję przeżyć i cieszę się z dobrego zakończenia!
U nas Asia ma niezwykły talent do znajdowania pieniędzy, baterii i kredek (by malować ściany). Nie wiem jak to robi:szok:

Myśmy byli u moich rodziców..Przeżyłam chwilę grozy, bo już myślałam, że wyląduję na porodówce - miałam takie bóle w dole brzucha, że szok, na szczęście przeszły.Ciekawa jestem, co się działo - ja obstawiam, że chyba troszkę puściła mi szyjka, ale przekonam się na bank w poniedziałek na wizycie u mojej ginki..w każdym razie chucham na siebie i dmucham teraz..
embarrassed.gif
unhappy.gif

Oki, zmykam do łózka..dobranoc;-)

TRZYMAM KCIUKI!


hej hej i ja :)

Oli w faktory w sklepie wlazł za ubrania i jak wychodził uderzył sie w oko, oj bolało go. Wstał z drzemki w domu z takim rykiem ze po całym domu z nim chodziłam, wrzeszczał boli i oka nie mogł otworzyc ;/ Boze jak ja się wystrzszylam! Około godziny mi płakał, nie da sie do oka dotknąć. Nie chciał przeciwbolowego, probowalam przemycic w mleku itd. Az sie boję nocy bo wiem ze bedzie go bolało jak bedzie probowal je ze snu otworzyc, na noc to na bank musze cos dac. Mam nadzieje ze sobie nic w oko nie zrobił, bede obserwowac. Ależ mnie wystraszył!

I jak oko? Z okiem nie ma żartów, moze warto odwiedzić okulistę?



Ja jestem wykończona psychicznie i fizycznie, myślałam że dziś rano zamorduję własne dziecko.
Ktoś mi ją podmienił normalnie:wściekła/y: jest nieznośna, nie do wytrzymania, nie śpi w dzień, wieczorem też ma problemy, całą noc nie spała, kręci się, wierci, stęka, nad ranem z kolei nie mogłam jej dobudzić i przez dwie godziny ryczała, a na koniec przed samiutkim wyjściem zesikała się, nie daje się ubrać, sama też nie chce nic założyć, wczoraj przed wyjściem było to samo - leżała jak kłoda na klatce i nic, myślałam że tam zaśnie. Nie słucha się, broi na całego.

Bunt dwulatka jak nic. MAM DOŚĆ!!!! Gdzie jest moje kochane dziecko???????

Oczywiście ciągle woła "TATĘ", rano, w nocy, o pólnocy, na okrągło:wściekła/y:

Do tego katar od miesiąca, Xyzal gówienko daje jednak, nie wiem co mam robić. Trzeci raz do lekarza pójdziemy.
 
reklama
Ula - właśnie jak tam oko Olinka...
Martolinka - przedszkole było fajne dla Hanki do pewnego momentu, dostała kataru, potem kaszlu została w domu i tak do tej pory jest.. dziś atakujemy przychodnię nie ma niby miejsc i każą przyjść i czekać... wrrr ; do żłobka Gonię jeszcze w ogóle nie dałam, jak będziemy mieli od pediatry potwierdzenie o zdrowiu, to puścimy ją na samym początku na kilka godzin.
Etna - matka pracująca z Ciebie na fest... współczuję.
Dziunka - łączę się w bólu katarowym, a to dopiero wrzesień.. mam z lekka dość.
Znikam do roboty.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry