• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Listopad 2009

hej
banana wcale ci się nie dziwie że sie wkurzyłaś , mnie tak kiedyś podniosło ciśnienie jak mi znajoma dała worek ciuchów po swojej córce i powiedziała żebym sobie coś wybrała a reszte wyrzuciła albo komuś dała , to też poczułam się jakbym jakieś śmieci zbierała :( no ale ludzie są różni i chyba czas się przestać tym przejmować
a wracając do ciuchów to zrobiłam dzisiaj pierwsze pranie maleństw :D , no i dopiero ogarniam że tego mam naprawde strasznie dużo

edit: Pola witaj :-)
 
reklama
polaa witaj!


kilolku dostałam dzisiaj kolczyki, szybko ci poszlo, dzieuje :))))
prosze, mam nadzieję, ze się podobają

KIKOLKU no to ruszazj na szaleństwo zakupowe. U nas narazie bez imperez na szczęście.
taaa na razie nie mam ani czasu ani pieniędzy (pomysłu też), a i wybór u nie mocno ograniczony. Coś czuję, że będę ostatniego dnia ja glupia latac :/ jak zwykle

kilolek szkoda, ze sie Wam nie udalo:-( w koncu musi ;)
na razie nie mam @, ale boje się nawet o tym mysleć

edit: dopiero skończyłam z dokumentami na jutrzejsze a właściwie dzisiejsze zebranie, kilka mi niestety gdzieś wsiąkło, nie dobrze, ale pewnie i tak się nie zorientuja jak nie znajdę :D
 
Ostatnia edycja:
Ja zasnełam z Pawłem :zawstydzona/y:, no i właśnie się przebudzilam

Ogarniam sie i zaraz idę dalej spać

Dziuna jest bez komputera, ale tęskni za nami. No i jest na zwolnieniu bo Aśa lekko chora dalej i nie chodzi do żłobka

Kilolku podobają :)))

dzisiaj byliśmy wszyscy razem na basenie i było rodzinnie hihihihihi
chociaż ostatnio mój mąż też źle na mnie działa, ale to jego wina (pojawia się i znika pod osłoną nocy to niech spada).

Jeśli chodzi o Pawła i babcię to chyba PATHANKA te babcie już tak mają. Jeszcze się cieszę, że na wszystko Paweł wola mama, dzisiaj nawet na tatę, ale jak mu sie powie wolaj tata to szybko się poprawia. No a wlasnie babcia go nie poprawia i tu lezy problem, ale oby tylko takie problemy mieć. (musze sie jakos pocieszyc). Jutro mam na 11 wiec poranek nasz :)))
 
Witajcie,
ja pewnie na stałe wróce do WAs w poniedziałek. Wczoraj udało mi sie załatwic wszystkie sprawy i jutro od 12 obrony...
jestem bardzi zmeczona , odbija sie to troche na dziecku , znowu plamienie wrociło , ale musze zalatwic te sprawe. jutro od 14 juz luzzz, spokój i spokój!!! Wybaczcie , ze nie odnosze sie do Was , ale nie mam kiedy
 
Cześć kochane, jakiś zastój na naszym listopadzie..
Wróciłam z klachów w pracy przy okazji zawiezienia chorobowego..humorek mi się poprawił, bo nie ma jak się pośmiać wśród "dorosłych"..Marysia była grzeczniutka, że aż jestem w szoku, jedynie w windzie się denerwowała (mamy biuro na 7 piętrze)..
Polaa, witaj kochana..no i kuruj się!!Może to zmiana klimatu?Albo temperatur..
Kilolku, Tobie się darzy z tymi weselami w tym roku - które to już? Oj, też bym poszalała na weselichu..ale jakoś u nas cisza;-)
BanAna, wcale się Tobie nie dziwię, też bym się wkurzyła pewnie..co za laska dziwna:szok::szok:
Martolinka, uważaj na siebie kochana i za bardzo się nie przemęczaj!!!
 
hej dziewczynki
rzeczywiscie pusto, widac ze Marta i Dziunka nakręcają listopadówki do postów, jak ich brak to i wszystkie cichną :( Mama i Marcel gdzie? Anawawka? No dziewczynki :) no no no

Ja wlasnie wrocilam z wyprawy pociągiem do innego miasta z OLim po butki BARTKI :) Teraz mamy 22 a ja kupilam 24 wg wkladki to wlasnie taki rozmiar powinien byc. Baba w sklepie na duzej stopie w centymetrem takiej specjalnej do mierzenia jaki rozm bedzie dobry wymierzyla ze powinnam kupic Olinkowi 22..............no bez komentarza bo nasza wkladka bartkowa wyjęta juz dawno pokazała ze bucik jest w sam raz/za mały.
Wyprawa udana, buty kupione :) jesienio, zimo mozesz nadchodzić :)
 
hehe maxwell, nie to dpiero drugie :D widaćza dużo jęczę o tym i tak sie wydaje jakby to 10 bylo :D

Ula nie zrozumiiałam, babka kazala ci kupic 2 numery za male buty?

Ja wróciłam z pracy i popedzilam z Kuba do laryngologa. Wszytko biegiem oczywiscie, a teraz leze plackiem, bo mnie podbrzusze tak rwie ze stac ani chodzic nie moge :/ z reszta lezy tez sie ciezko. Zastanawiam sie czy brac cos na to czy sobie odpuscic. Do 17 musze byc na nogach, bo do pracy ide :/

edit: faktycznie ostatnio tu strasznie pusto
 
Ok, już się włączam do rozmów ;)
CZEEE w ogóle
Wczoraj było tak pięknie, że od 16 siedzieliśmy na dworzu, potem zebraliśmy te nasze kobitki do lidla jeździkami ;-), potem zaczęły się jęki Hankowe na temat przedszkola i .. humor nad prysł.. cyt. "tata odbierzesz mnie z przedszkola?" co 15 sek. może anioła wytrącić z równowagi a co dopiero nas... skąd te pomysły, że jej nie odbierzemy...:wściekła/y:Coś mi śmierdzi to kuzynką , z którą się spotkała jakiś czas temu ( co opisywałam moje przemyślenia ), czyżby ta jej coś nagadała? Dziś mnie czeka ostre przepytywanie i psychologiczne podejście do Hanki.
Za to Goniaczek bez trudu wszedł z życie żłobkowe:-D chociaż ona.. ufff
Poza tym u nas nic ciekawego ;-)
Kikolek - a mówią, że nauczyciele w Polsce najkrócej pracują.... :szok: , a jak widzę i wiem to godziny spędzone w szkole to jedno, a w domu to już nikt nie liczy...
Etna - mam nadzieję, że się synek naprostuje z tą "mamą".;-)Widać, że stało się to słowo bardzo ważne w jego życiu;-) Jak tam rodzinny poranek?
Polaa - lecz się szybciutko i ....;-)
Martolinka - trzymać będę kciukasy.
Ula - gratki butowe;-)
 
jak jest lepiej to zaraz się mi wszystko zwali.

zadzwoniła do mnie babka ta od sprawdzania że jednak nie mogę pracować bo za pozno przychodzę i że ktoś się pozkarżył że zle coś zrobiłam.na pytanie kto i co nie potrafiła odpowiedzieć.a wiem ze zrobiłam dobrze...proste baba musiała dłużej siedziec bo ja byłam pozniej...i wymyśliła sobie...dobra szukam czegoś innego.tylko czego jak ja mogę być na 18 albo pozniej...:-((((((((((((((((((((((( dlaczego ja ciągle mam pod górkę,całe życie :-(
 
reklama
anawawka dokładnie,w domu co najmniej drugie tyle, tylko tego nikt nie widzi.

Kuba od jakiegs czasu codziennie przynajmniej ze 3 razy musi zagdac kto był u kogo w brzuszku i cy ja mam kogos w brzuszku itd. Myslalam ze to przez codzienny widok sąsiadki z wielkim brzuchem ale to chyba nie to, bo wczoraj przepychali sie z Michalem tak, ze ten w pewnym momencie znalazl sie miedzy kubusiowymi kolanami na co Kuba złapał ho za głowe i wola: "to co Michalku, zaczynamy rodzić?" ktoś go niexle wyedukował :/ nie wiem za bardzo co ja mam z tym teraz zrobic. Na razie tłumaczę jesli o coś zapyta ale kurde za duzo tej edukacji jak na moj gust
edit: aaa jeszcze mis ie przyypomnialo jak ktoregos dnia Kuba na ulicy zapytal nas "a wy zrobicie jeszcze 2 dzieci?" :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry