reklama

Listopad 2009

My też regularnie bibliotekę odwiedzamy, głównie dla Julki, ale Asia mocno"pomaga" w wypożyczeniu książki hihi.

Agrafka idźcie, Alutce i tak wiele nie pomożecie, a zostają z nią dziadkowie, którzy niejedną chorobę swoich dzieci mają za sobą ;-) No a chyba że byłaby mocno rozgorączkowana, to wtedy chyba bym jednak nie poszła.

Zarejestrowałam sie na forum poświęconemu bielactwie i wcale to nie wygląda kolorowo, lecę w poniedziałek zbadać tarczycę bo to może mieć jakiś związek. Mówię Wam, to masakra, nie choroba, właściwie niewiadomo skąd i po co, plama może wyskoczyć od zdartego kolana, popryskania się perfumem itp. I potem zaczynają wyskakiwać kolejne i kolejne,często aż do siwych włosów.
 
reklama
My z biblioteką podobnie..z resztą oboje lubimy czytać, więc Marysia jest "skazana" na książki, hihi. Na szczęście bardzo ją ciągnie do książeczek:-)
Kurcze Dziunka, trzymam kciuki za Asieńkę!!Oby wszystko wróciło z jej skórą do normy..
 
hej
a ja zwyczajnie nie mam zbyt wiele czasu na książkę , jeszcze jak z Kubą byłam w ciąży to sporo czytałam (jak udało mi się coś pożyczyć od znajomych) bo z domu miałam same romansidła i kryminały ,bo to czytała moja babcia która nam w spadku zostawiła masę takich właśnie książek , do biblioteki nie chodzę bo nie znam zbytnio norweskiego to przecież czytać ich książek nie będe ;) heheh
dziunka mam nadzieje że z Asią się wszystko dobrze ułoży
 
Witam

Gosiu nie zadreczaj się tak, ja myślę że jeszcze za wcześnie na takie "wywody", a to dlatego że nie bedzie tak źle. Najpier zrob badania i poczekaj na opinie specjalisty, sama tylko się jeszcze bardziej dołujesz. uszy do góry, trzymam za Was kciuki.

Agrafka :(((((((((( oj biedna Ala, czemu ja to tak często łapie. Tak jak dziunka uważam, że wyjscie na wesele wam dobrze zrobi, a mała będzie w dobrych kach. Pewnie po lekach na zbicie gorączki będzie duzo spała i zregeneruje siły i ona i Wy :))

Ja dzisiaj wrocilam z pracy ok 15 i doznałam szoooku co zreszta nie powinno mnie juz dziwic. Tesciowa miala dzisiaj pod opieka Pawła i jego chorą kuzynke. Która nie może wyjsć na prostą odkad zaczeła chodzic do przedszkola. Od poniedziałku ma angine, mama dalej chodzi do pracy dziecko wozi po babciach. Kaszel miala straszny, z nosa ciurkiem i tak ok 17 dostala jeszcze goraczki grrrrr, odebrala ją mama która miała zapalenie strun głosowych. Tym razem Pawła też już zaczeło coś brac, bo się zrobił strasznie marudny i płaczliwy. Nie mogłam go uspac chociaż w dzień spał mamie tylko godzinke bo Zosia go obudzila. Dałam mu na noc Lipomal i wapno i czekam na poranek. Z bezsilnosci opadaja mi ręce
 
Dzięki dziewczyny za dobre słowa, ale nie chcę się łudzić nadzieją, za dużo się naczytałam i naoglądałam :-( zresztą jak lekarka zobaczyła tą plamę to najpierw na mnie spojrzała jakby mi cała rodzina umarła i tak patrzyła z dobrą minutę nie odzywając się:baffled:


Etna wiesz brak słów...nie rozumiem tylko Twojej teściowej, bo pamiętam jak dziś gdy moja odmówiła przyjęcia do siebie drugiej wnuczki ze względu na jej anginę, gdy miała zdrową Asię u siebie. Fakt - były fochy ze strony brata A, ale trudno.
 
hej :)

dziunka ja rowniez trzymam kciuki za Asię ;) mam nadzieję, że będzie wszystko ok. Nie zamartwiaj się na zapas;-)

agrafka może jednak pojedziecie na to wesele? Rozerwiesz sie trochę :)
No chyba, ze jednak Ala będzie miala wysoką gorączkę to wtedy ja pewnie też bym nigdzie nie pojechała:( zdrówka dla Ali!

etna nie dziwię się, ze ręce Ci opadają :( pogadaj z teściową albo coś, przecież tak nie może być.

A Kuba zaczął coś kaszleć pod wieczór:/
Popoludnie spedzilam z kolezanka i Mlodym na placu zabaw. Pogoda rewelacyjna, lato na całego :) Podobno w UK dawno już tak ciepłego końca września nie było :)
 
Hej,
miałam nadzieję na dłuższe pospanie a tu dziewczyny już o 7 nie dały mi nawet poleżeć:dry:Julka zaraz idzie do sklepu bo jajka (sobie zażyczyły królewny).

A po śniadanku i odkurzeniu chałupki mykamy na pocztę i do dziadków. W poniedziałek wraca A!!!!!!!!!!!!!!


CHROWITKOM ZDRÓWKA!!! My na razie odchorowałyśmy swoje, choć ja do siebie dopiero teraz dochodzę, jeszcze mam katar.
 
Hej:-)
Mi dzisiaj same głupoty się śniły, a jak już na sam koniec był sen o mega kłótni z mezulem, stwierdziłam, ze wstaję - dość spania i męczenia się
biggrin.gif
. My już po śniadanku, S. poszedł do sklepu, a ja nadrabiam BB;-)
Wszystkim chorowitkom duuuuuuuuuuuużo zdrówka..
Etna, Tobie współczuję głupoty teściowej..:-(
Miłej soboty!!!
 
reklama
dzień dobry :)

poranek mieliśmy nienajlepszy.poszłam się kąpać,prawie jestem w wannie i słyszę krzyki D i płacz małego.wyskoczyłam szybko ! Igi dotknął płyty gorącej od kuchenki.szybko rączkę pod kran i popsikałam pantenolem ( dobrze że na wierzchu jest)...ale płakusiał :-(

oczywiście zaraz to wykorzystał i musiało być przez 2 h "cycy"

już nie boli bo szybko na szczescie rączke zabrał no ale sie wystraszył bo gorace przeciez.na pocieszenie kupiłam mu plastikowe garnki i patelnie do gotowania :D sam w sklepie wybrał mimo że tata chciał mu co innego kupić :D dziecko jakie szczęsliwe hihi.własnie gotuje ziemniaki i fasolkę szparagową :D


a ja znowu sama week ,D u kumpla robi dalej.....


już pazdziernik !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! za 3 tyg IMPREZA !!!!!!!!!!!!!! czas looknąć na KRECIKA ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry