reklama

Listopad 2009

Dziunka - nie czytaj internetu, marsz na badania tsh i potem dopiero zacznij myśleć....
Etna - bezmyślność teściowej powala na łopaty.. bez komentarza zostawiam,,,
Agrafka - mam nadzieję, że temperatura od zębów , a nie jakieś świństwo... , zdrówka
Cleo - ależ Igi broi... mam nadzieję, że nie będzie śladu.
Martolinka - daj szkołę teściowi, kobiecie w ciąży się nie odmawia;-) współczuję nerwów.
A ja po wczorajszym zgonie chorobowym, dziś już zmyłam podłogę, zgrabiłam trawnik , złożyłam pranie także moje sposoby leczenia dają super efekty oczywiście na mnie.;-):-D
Dziewczyny wariują, Hanka dalej ma rozwolnionko,,, ale odsiecz jest.:-D
 
reklama
Witajcie,
dziunka nie czytaj internetu. Zrob badanie tsh i potem będziesz myśleć!!!
Etna brak słów. Tym razem chyba miarka się przebrała. Wspólne mieszkanie Was zobowiązuje do pewnych reguł, ale teściową też. Nie wspomnę o bezmyslności mamy Zosi
Cleo ucałuj Igorka!!!! biedulek

Agrafka zdrówka...

Teść miał wczoraj stłuczke. Całe szczęście nic mu się nie stało , ale pora na poważną rozmowę na temat prowadzenia auta. Pora schować prawo jazdy do szuflady . On ledwo widzi.

Dzięki dziewczyny :) za cieple słowa

Martolinka kto jak nie Ty wie, że ja w tej kwestii jestem bezsilna, pamiętasz co usłyszałam. Paweł mial w nocy lekką gorączke, ale chyba organizm walczy i bedzie dobrze. Ma taki lekki stan podgorączkowy. (oczywiscie tesciowej od razu powiedzialam wczoraj wieczorem, że dostal wysokiej gorączki. Zapytała się ciekawe od czego, może od Zosi, ja nic nie powiedziałam i wyszłam ale na nic się to zdalo, wniosków zero) Musialby sie chyba na fest rozchorować, czego bym nie chciała: (((
O mamie Zosi ty mi nic nie mów, bo jak paweł cały zeszły rok chorował to na wszystkie imprezy u nich sciagałam do domu do Pawła moja mamę, żeby Zosi nie zarazić

Jesli chodzi o tescia to chyba miał pecha, moze specjalnie go zrobili na stluczke, okropne. Dobrze że mu sie nic nie stalo
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Etna niestety tak juz jest ze niektorzy jak im dziecko zachoruje martwią się tylko o swoj tyłek. Ja wszystkich informuję ktorzy chca przyjsc do nas z dzieckiem co i jak, nie działa to w dwie strony niestety. To mnie tak drażni ze dostaję szału.

Oli nie spał w dzien, jest taki marudny ze szok. Dom mam jak po przyjsciu tornada. Wywala i rozwala wszystko, jest mega marudny ale spac nie chce. Nie dziwię sie, nie chce smoka bo go zatyka od kataru i nie potrafi się wyciszyc do spania bo ciągle sapie. Z nosa leci mu juz 6 dzien takie ilosci ze szok. Nie moze oddychac bo nos zapchany nawałem kataru.
Mnie gardło mocno boli i sił juz brakuje.

Mąz przyjechał z pracy i wyszli do lasu kolo mojej ulicy na grzyby. Trochę trzymałam Olinka w domu ale juz musiał isc na spacer bo bysmy wszyscy powariowali.

Ciagle targają mną mysli czy dobrzez robilam ze dalam ten Bactrim. Miałam jeszcze jechac do bardzo mądrego lekarza prywatnie ale chyba sobie darujemy w koncu niech przejdzie to ząbkowanie i bedzie wszystko ok.

Idę się polozyc. Jakas bez zycia jestem od dluzszego czasu i brakuje mi energi i humoru. Ech i na mnie przyszła pora, jakas depresja czy co ;p
 
Agrafka ZDRÓWKA dla biednej Alusi!!!

Etna miejmy nadzieję że Pawełek zwalczy choróbsko.

Ula Zdrowia!

Marta dobrze że teściowi się nic nie stało, pamiętam jak kolega miał zderzak do zrobienia w swojej vectrze B i długo jeździł i się wystawiał, w końcu sam wyłożył kasę i krótko po naprawie miał stłuczkę. Ale był wkurzony, przynajmniej ma nauczkę.


Mieliśmy jutro jechać na grzybki, ale chwilowo trochę się sprawy poplątały, mam nadzieję ze jednak uda nam się wybrać, bo opieka do dzieci załatwiona.

Cały dzień byłam u dziadków i mamy, zjedliśmy obiad na ławeczce pod brzozami, było bosko, dzieci szalały na kocu i w namiocie w sadzie, potem wzięłyśmy się z maluchami do grabienia liści i tak zleciało nam do 18, Asia pchała taczkę z Miłkiem i Julką w środku (!), skąd ona ma tą siłę to nie wiem, chyba po tacie:cool2:
Asia, Miłek i Julka z rękawicami na rączkach ostro grabili i ładowali liście na taczkę.

I tym sposobem Asia padła w drodze do domu, dobrze że brat z kolegą mnie odprowadzili, wnieśli ją do góry, ja ją przełożyłam do łóżeczka, dałam mleczko, wypiła i śpi i myślę ze obudzi się dopiero rano:tak:
 
u mnie Oli padł na siedząco o 18, dobrze bo o 22 antybiotyk i mam nadzieje ze się obudzi jeszcze. Jutro z pol godzinki dam wczesniej , pojutrze tez zeby wychodziło conajmniej o 21 i 9 antybiotyk.

U nas: Oli ma mega katar! mnie boli gardło jak cholera, zawsze przy takim czymsc dostawalam antybiotyk a teraz wzięlam przeciwbolowy i w nosie siebie mam, piję miksturki i mam nadzieje ze sie poprawi jak nie idę po antybiotyk i się ostro leczę.
H ma przykazane zrobic posiew z gardła w poniedzialek bo nie wiem czy On nas nie zaraza ;/ kaszle juz nam z miesiąc i sie wyleczyc nie moze, wiec bez kartki z posiewem ma nie wracac do domu ;p

Ja zdołowana jakas kompletnie. Jak Oli choruje (nie mowię o zwykłym katarze jaki był ostatnio ale o tym co sie dzieje teraz) to ze mnie zycie upływa ;/ Teraz siedze jak na szpilkach bo wiem ze Oli sie obudzi i będzie niedługo dlawił katarem i płakał ze nie moze spać ;/ ja chyba cos łyknę na uspokojenie!

Agrafka, Etna co u Was? Mama i Marcel?
 
hej hej a my zyjemy. Disiaj jakis dzień samolotów zdalnie sterowanych na wale z 200 m od nas wiec pół dnia na łące. Korzystamy z ciepłej pogody w kazdej chwili jak młody nie spi. Drzemkował od 12 do 15....... Jego katarek jest mniejszy jak rano. niby na noc mu cokolwiek wyciągnęłam a jednak chlupie w nosku. Jeszcze ma kilka minut z tatusiem i spada spac...... Ach te zęby ;/ A jestem pewna bo czerwone dziąsło, marcel grzebie w buzi i płakał przez sen + gorączki brak i gardło czyste.
 
wieki mnie nie było
czasu mało i brak sił
Emilka potrzebuje dużo uwagi
no i teraz druga córeczka doszła (cycuś mamusi)
powoli ogarniam sytuacje
i mam nadzieje że będzie czas na forum i pogaduszki
 
ulenka, polecam sok z czarnego bzu. w tym roku mialam dostep do krzaka, poczytalam troche na temat stosowania i zrobilam eksperymentalnie z 15 malych sloiczkow. w tym tygodniu wyleczylam swoje chore gardlo i kaszel, taki bolacy prosto z klatki piersiowej, jak zapalenie oskrzeli. doslownie wypilam 3 herbaty z tym sokiem i mi przeszlo. mala tez cos pokasliwala i dostala soczek z woda (herbaty jej nie daje) i zniklo. zaluje,ze nie zrobilam wiecej i ciagle zagladam po krzakach, czy moze gdzies jeszcze znajde.

moja tez dzisiaj padla doslownie w 5 min, jak nigdy. ale pogoda swietna (30 st), pogonilam ja po parku i placu zabaw, potem w domu w ogrodku a na koniec wywiozlam na dzialke na 1,5 h.weszlam do domu, dalam mleko 3 min sie pokrecila i zasnela....


dziunka, pytalas na zakupach o ksiazki z zamkiem,sznurowkami itp. ja mam taka lalke szmaciana, a ona ma sukienke taka wlasnie do nauki obslugi ubran czyli zamek, rzep, guzik i wstazki ala sznurowki.
 
reklama
O JA tez pamietam pamietam :)
oj poznikały nasze inne listopadowe mamusie :( ale cieszę sie ze wracają :)

Oli spi od 18 a ja muszę dac mu o 22 antybiotyk...tylko jak???????????????????? samego nie wypije a mleko z butli boje sie ze nie pociągnie z antybiotykiem bo raz zapchany nos, dwa moze nie wypic wszystkiego.............no ni w cholerkę nie wiem jak do tego podejsc tematu...tak sie zestresowalam ze weszlam na BB ;p

Zamiast spac od 18 bo juz ledwo na oczy patrzylam siedzę jak na szpilkach i nasłu****ę kiedy Oli wstanie..........ja to mam po......ą głowę ;p

Zmykam :)

edit...Banana teciowa mi porobila soki...kurczę wiem ze aroniowo jakis tam...muszę dopytac. Dzięki! o juz wiem jeden mam borowokowo-aroniowy i daję go małemu do picia rozcienczony a drugi dzis maz przyniosl mi z kwiatu czarnego bzu, podobno dziala rozgrzewająco. Jednak ja malemu jeszcze boję sie dawac takich ;/

Miłej niedzieli dziewuszki!
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry