dziunka24
Mama J&J
Ula
Ja dużego doświadczenia nie mam haha, ale z pierwszym dzieckiem jeśli chodzi o karmienie to nie miałam za różowo + presja rodziny i tak po 3 miesiącu Julia zapoznała się z butlą. Choć do 5-tego jeszcze karmiłam piersią tylko w nocy.
Do tego nocne płacze niewiadomo z jakiego powodu, oj płakałam razem z nią nieraz.
Z drugim bylo całkiem inaczej, choć początek był dość trudny - Asia była nienajedzona, a potem ostro ulewała, a właściwie wymiotowała, druga noc w szpitalu cała przesiedziana na łóżku, bo ciągle by jadła a jeszcze nie potrafiła prawidłowo łapać za sutek. Do tego kwaśne i śmierdzące srakusie + odparzony non stop tyłek.
Ale nad ulewaniem przeszłam do porządku dziennego, skoro lekarz twierdził że ok, to ok, to samo z kupami - ograniczyłam nabiał w swojej diecie i minęło, wzięłam macierzyństwo po męsku, prosto na klatę i muszę powiedzieć że okres niemowlęcy był świetny
zero zastojów, zapaleń, nawałów.
I myślę, ze duże znaczenie ma podejście rodzica, po prostu wrzucenie na luz.
No a po drugie - każda ciąża inna, każdy poród inny,każde dziecko inne
Ja dużego doświadczenia nie mam haha, ale z pierwszym dzieckiem jeśli chodzi o karmienie to nie miałam za różowo + presja rodziny i tak po 3 miesiącu Julia zapoznała się z butlą. Choć do 5-tego jeszcze karmiłam piersią tylko w nocy.
Do tego nocne płacze niewiadomo z jakiego powodu, oj płakałam razem z nią nieraz.
Z drugim bylo całkiem inaczej, choć początek był dość trudny - Asia była nienajedzona, a potem ostro ulewała, a właściwie wymiotowała, druga noc w szpitalu cała przesiedziana na łóżku, bo ciągle by jadła a jeszcze nie potrafiła prawidłowo łapać za sutek. Do tego kwaśne i śmierdzące srakusie + odparzony non stop tyłek.
Ale nad ulewaniem przeszłam do porządku dziennego, skoro lekarz twierdził że ok, to ok, to samo z kupami - ograniczyłam nabiał w swojej diecie i minęło, wzięłam macierzyństwo po męsku, prosto na klatę i muszę powiedzieć że okres niemowlęcy był świetny
zero zastojów, zapaleń, nawałów.I myślę, ze duże znaczenie ma podejście rodzica, po prostu wrzucenie na luz.
No a po drugie - każda ciąża inna, każdy poród inny,każde dziecko inne



i jeszcze do niedawna sobie powtarzalam: " w zyciu nie będę karmiła drugiego dziecka piersią, od razu butelka" a teraz zmienilam zdanie i stwierdzilam, ze mi się uda karmić dluzej niz Kubę,no oczywiscie jak będę w ciązy:-)