reklama

Listopad 2009

reklama
No i mam nowinę, wygląda na to, że jestem w ciąży. Test zrobiłam w sobotę, ale prawdę mówiąc jest to dla mnie ciągle abstrakcja niesamowita i jestem zaskoczona, bo akurat teraz się nie spodziewałam :). Ciesze się i obawiam, nie wiem które uczucie przeważa. Dziś powtórzyłam test. To jest ciąża zaledwie kilkudniowa - tak wynika z moich obliczeń. Umówię się do lekarza za jakieś 2 tygodnie, ale na razie jakoś to do mnie zupełnie nie dociera :)
Gratuluje i witam kolejną zaciążoną w naszym gronie :tak:
Witam sie i ja :)

Oli noc miał bardzo ładną! Przyszłam do niego ok 5 i był cały odkryty i bardzo zmarznięty. W mieszkaniu mielismy ok 18-19 stopni niby do spania temp idealna ale jak mały sie odkrył a ja spałam z mezem zmarzł biedny. Wtuliła sie we mnie pod kołderką. Przed chorobą tez dwie noce zmarzł i teraz się zastanawiam ze na dobre mu to nie wychodzi. Muszę kupic cieplejszą piżamkę i musimy przepalac na noc. Dzis rano juz rozpaliłam w piecu bo chodno!
mój też ciągle rozkopany ,na szczęście mamy grzejniki elektryczne więc zawsze jest na 20-21 stopni ustawiony a i tak jak w nocy wstaje na siku to zaglądam i przykrywam :tak:
raz kupiłam taką zwykłą bawełnianą za niecałe 20zł i po pierwszym praniu zrobiły się w niej dziury :szok: ,ale ostatnio kupiłam taki fajny zestaw za 50zł i jest super ,tylko lekko farbuje mi materac
p.s. Asia już też nie zalicza dziennej drzemki. Nie ma szans.
oj u mnie Kuba dzisiaj spał całe 40 minut z czego 20 spałam z nim :tak: ,dobrze że miałam szybki obiad w planach hehe
dziunka a są jakieś nowe wieści o teściowej??
 
hej dziewczyny, melduję tylko, ze zyję (chociaż ledwo)
ktoś zdążył zatęsknić?
strasznie dużo nakrobałyście przez te kilka dni. Niestety nie doczytam, bo ledwo mam siłę oddychać. Mały pasożyt wysysa ze mnie co tylko się da. Czuję się fatlnie i zupełnie nie mam na nic siły a roboty huk.

EDIT:
oo agrafka GRATULUJĘ!!!
 
Ostatnia edycja:
Dziunka, niezłe te filmiki!!OMG!!!Skąd się biorą takie pierdy? Nadmiar czasu?:-D
Kilolku, jasne, że się stęskniłyśmy..teraz czekamy na relacje z weselicha i fotki!!!

A Marysia zaliczyła dzisiaj glebę na spacerku z tatkiem, którą niestety odczuła, obie łapki zdarte..histeria i w ogóle..powiedzmy, że w miarę pomogły plasterki z księżniczkami..;-)
 
nie ma o czym pisać, nudno było niemilosiernie, orkiestra lipna za to jedzenie pyszne, nawpychałam się malo nie pękłam. Przez straszliwie długie oczepiny (2 godziny!!) nie moglam iść do domu, bo nie było jak się pożegnać z mlodymi przez co dotarłam do domu dopiero o 1! Ja chciałam iśc już o 9. Za do spałam do 13, masakra.
 
A to wesele na które my nie pojechaliśmy w sobotę z powodu choroby Alutki było podobno super-hiper. Moja przyjaciółka (a jej baaardzo trudno dogodzić) podsumowała, że to było wesele z największą klasą jakie widziała. Także czekam na foty :)

Alicja zdążyła się już dwa razy obudzić, wiec zapowiada się ciężka nocka, tak jak wczoraj. A do spania wybierała się już o 18, jak tylko zaczął się zmrok. Mówi do mnie" "mamo idziemy pać tam do kokoju", ja putam "spać? już", a Ala "pać mamo, noc juś sisła , zobać mamo" i pokazuje na drzwi balkonowe :)))))))
 
Ja moze i bym chciala ale po pierwsze jak sobie przypomnę karmienie piersią, 2,5 msc bite bolu takiego, ze pocilam sie jak swinka, karmienie nie sprawialo mi przyjemnosci bo bol był okropny. Poza tym moje piersi wielkosci pestki eksplodowały jak mialam nawał, były po prostu kwadratowe, z licznymi guzkami, ktore najpierw mi mama masowała gdy ja ryczalam, potem chodzilam z kapustą w staniku x czasu, wszystko smierdziało itd, po domu chodziłam w piżamie, nie majac czasu na kąpiel ani siły, wiecznie do pasa rozebrana bo przy tak małym biuscie nie mozna było nakarmic dziecka po prostu wyjmując go...musialam sie rozbierac do golasa, bo staniki dla mam karmiących jakies duze dziwnie były dla mnie.....jak sobie przypomnę az mnie rzuca!

poza tym...wlasnie uspilam Olinka na ręku..w ciazy nie moglabym tego zrobic, biegałby do nocy marudny, bo ostatnio nie chce usypiac w sypialni podczas czytania bajki, wiec biorę go na ręce i minuta i spi. Ja chce zeby macierzynstwo mnie cieszyło - przy dwójce maluchów zmęczenie jest okropne i wiem ze byłabym wiecznie rozdrażniona. Ostatni tydzien pokazał mi ze kiedy cos sie dzieje z Olim ja po prostu wymiekam psychicznie a nie chce byc sfrustrowaną mamą :) ITP ITD :)

no i ja mam ten problem
Emilka jest teraz na drugim planie bo Helka wisi mi na cycu..mam z tego powodu wyrzuty sumienia....no ale cóż
niebawem to minie i będzie spokój...mam nadzieję taką...

kilolek łaaaaaaaaał jesteś w ciąży
gratuluję

jak sie czujesz??
 
Ostatnia edycja:
o kilolku ja też dopiero zauważyłam suwaczek i zrozumiałam tekst o małym pasożycie :)
gratki :)


ja właśnie się zorientowałam że przy moim dziwnym cyklu to ta moja niepotwierdzona jeszcze ciąża to już będzie prawie 7-my tydzień :/ Ale to tylko dlatego, ze ten cykl był taki długi, hmm...

Sawi ja mam ogromne obawy co do tego jak to będzie, generalnie moje życie jest teraz Ali-centryczne. Nawet o tej kolejnej ciąży myśle pod kątem tego, żeby Ala miała towarzystwo i rodzeństwo. To nie jest dobre, mam nadzieję, ze w swoim czasie jakoś mi się wszystko w głowie poukłada...

Sawi jak Emi reaguje na siostrzyczke ?
 
Ostatnia edycja:
reklama
AGRAFKA szczęściaro - kolejna Ogromne Gratulacje
images


Dla pozostałych mamuś oczekujących na zaciążenie zdradzam tajemnice że już bociek do Was leci tylko ma nawał roboty:bocian.gif

Jeśli chodzi o karmienie to ja też miałam jeden nawal, ale taki fest i mąż wezwał do domu karetkę i życie mi uratowali ;-). Naprawdę i mówili że jak tylko by się cos jeszcze zlego dzialo to mamy po nich dzwonic i zawioza mnie do szpitala. przyjechali w 20 minut. Na szczescie tak dobrali leki i dali mi chyba z 3 zastrzyki, ze organizm już sobie poradzil z tym zapaleniem. Potem byłam tylko za Zaspie na kontroli. No i zapach kapusty w staniku te mi nie obcy :-D. Ale ubolewam nad tym, że skonczyłam karmić w 8 miesiącu życia Pawła bo sam mnie odstawił :no:. Wypiął sie na mnie a przez pierwsze 6 miesiecy tylko na tym żył.

Paweł chory :-(:-(:-(, pewnie nikogo to nie dziwi, a ja jestem wściekła i nie mągę się z tym pogodzić. Nikt mnie w tym domu nie rozumie, jeszcze mnie tylko dobijają :-(:-(:-(:-(.
Na razie choroba się kluje od Soboty, dzisiaj już mocniejsza gorączka, katar, załzawione oczy i zobacze jak będzie gorączkowal w nocy. Na razie Lipomal zbija gorączkę więc może jeszcze poczekam z wizytą u lekarza, zadecyduje nad ranem.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry