Cze
co do drzemek - jak Gonia jest w domu i budzi się koło 7:30 to drzemka dłuższa niż 20-30 min. powoduje rozbicie całkowite snu wieczornego i zozła idzie wtedy spać po ciężkich bojach koło 21:30-22. Hanka też mniej więcej w tym wieku przestała spać, więc nie było tak łatwo z nimi dwoma ;-)
Karmić Gośkę nie karmiłam cyckiem, ze względu właśnie na Hankę, ściągałam pokarm, póki je miałam i karmiłam butelką. Po doświadczeniach z Hanką, którą wszystko interesowało i zapominała, że ma "coś" mojego w paszczęce, wodziła wzrokiem wokół razem z moim sutkiem

, nie chciałam powtarzać tego... już nie mówiąc o tym, że brała go jakby wkręcała w imadło - lataliśmy po poradniach laktacyjnych i to właśnie zostało stwierdzone.

Najważniejsze na początek, by nie mieć do siebie pretensji, że czegoś się nie robi, że jedna coś traci, bo niestety tego się nie wyeliminuje. zawsze ktoś traci, ale i coś zyskuje ;-) ( traci zainteresowanie rodziców 24h na dobę, ale zyskuje umiejętność dzielenia się z drugą osobą itp.) - tak sobie to tłumaczyłam. Rozklonować się nie można, być super mamą dla kilku dzieci, super gospodynią domową i jeszcze super kochanką oraz super pracownikiem. ;-)
Dziunka - filmy bosskie, komentarze pod nimi powalają na kolana. Szkoda mi tych dzieci, bo co potem będzie...

Mam nadzieję, że A już w domu i wszystko u WAS ok.
Etna - rozumiem Twój ból, zdrowia dla Pawełka. Co do teściowych niestety chyba to inne pokolenie , brak wyobraźni i przewidywania się odzywa. ( mogę mnożyć przykłady z własnego otoczenia ;-) - babcia dwóch wnuczek - przy katarku Hani dała wodę do zabawy - "przecież woda jest ciepła" ... jedziemy z wizytą do nich, po dwóch godzinach dowiadujemy się, że była w domu, gdzie dziecko miało szkarlatynę ).

Agrafka - niezłe teksty ma Ala...
A ja do 24 nie spałam, bo Hanka miała atak kaszlu ,,, po przeniesieniu do nas, przechodziło, po zaniesieniu do jej pokoju wznawiał się... Lekarkę dziś mamy, więc się dowiemy, wczoraj mówiła coś o alergii. Jeden koc z owczej wełny poleciał, zostały poduszki z pierza... sama już nie wiem co.. Bo z niedzieli na poniedziałek zaczęła kaszleć, a wczoraj z nosa miała potok, biała lepka ciecz. Za to Gonia nic!