reklama

Listopad 2009

Sawi dziękuję, w chwili obecnej to naprawdę fatalnie.
Gratuluje Helenki, bo jeszcze nie mialam okazji

Agrafka u mnie też 7tc moze będziemy miały obie termin na maj?

Co do nawałów ja miałam z Kuba co chwila zapalenie, bo on nie umia ssac i do tego ma cofniętą szczękę więc kiepsko mu to szło, raz zrobił mi się ropień i miałam skierowanie na operacje ale na szczęście antybiotyk rozpuścił.
 
reklama
Zapomniałam się Wam pochwalić, ze Michałek od piątku spi na tapczaniku. Wygląda przeslodko, bo wciiska się w kącik tak, ze nie mogę go znaleźć :D
Tapczanik stał w jego pokoiku od czerwca kiedy to chłopcy wspólnie zarwali łóżeczko Michasia ale młody wcale nie chcial na nim spac i spał dalej na zarwanym łóżeczku az tu nagle w piatek uparł się na tapczanik i tak już zostało
 
Cze
co do drzemek - jak Gonia jest w domu i budzi się koło 7:30 to drzemka dłuższa niż 20-30 min. powoduje rozbicie całkowite snu wieczornego i zozła idzie wtedy spać po ciężkich bojach koło 21:30-22. Hanka też mniej więcej w tym wieku przestała spać, więc nie było tak łatwo z nimi dwoma ;-)
Karmić Gośkę nie karmiłam cyckiem, ze względu właśnie na Hankę, ściągałam pokarm, póki je miałam i karmiłam butelką. Po doświadczeniach z Hanką, którą wszystko interesowało i zapominała, że ma "coś" mojego w paszczęce, wodziła wzrokiem wokół razem z moim sutkiem:wściekła/y:, nie chciałam powtarzać tego... już nie mówiąc o tym, że brała go jakby wkręcała w imadło - lataliśmy po poradniach laktacyjnych i to właśnie zostało stwierdzone.:szok:
Najważniejsze na początek, by nie mieć do siebie pretensji, że czegoś się nie robi, że jedna coś traci, bo niestety tego się nie wyeliminuje. zawsze ktoś traci, ale i coś zyskuje ;-) ( traci zainteresowanie rodziców 24h na dobę, ale zyskuje umiejętność dzielenia się z drugą osobą itp.) - tak sobie to tłumaczyłam. Rozklonować się nie można, być super mamą dla kilku dzieci, super gospodynią domową i jeszcze super kochanką oraz super pracownikiem. ;-)
Dziunka - filmy bosskie, komentarze pod nimi powalają na kolana. Szkoda mi tych dzieci, bo co potem będzie...:szok: Mam nadzieję, że A już w domu i wszystko u WAS ok.
Etna - rozumiem Twój ból, zdrowia dla Pawełka. Co do teściowych niestety chyba to inne pokolenie , brak wyobraźni i przewidywania się odzywa. ( mogę mnożyć przykłady z własnego otoczenia ;-) - babcia dwóch wnuczek - przy katarku Hani dała wodę do zabawy - "przecież woda jest ciepła" ... jedziemy z wizytą do nich, po dwóch godzinach dowiadujemy się, że była w domu, gdzie dziecko miało szkarlatynę ).:szok::baffled:
Agrafka - niezłe teksty ma Ala...:-D

A ja do 24 nie spałam, bo Hanka miała atak kaszlu ,,, po przeniesieniu do nas, przechodziło, po zaniesieniu do jej pokoju wznawiał się... Lekarkę dziś mamy, więc się dowiemy, wczoraj mówiła coś o alergii. Jeden koc z owczej wełny poleciał, zostały poduszki z pierza... sama już nie wiem co.. Bo z niedzieli na poniedziałek zaczęła kaszleć, a wczoraj z nosa miała potok, biała lepka ciecz. Za to Gonia nic!
 
Dziunka, niezłe te filmiki!!OMG!!!Skąd się biorą takie pierdy? Nadmiar czasu?:-D

Biorąc pod uwagę ze tych filmików na necie jest multum to czuję że to jest po prostu w tych czasach normalne...omg...

Alicja zdążyła się już dwa razy obudzić, wiec zapowiada się ciężka nocka, tak jak wczoraj. A do spania wybierała się już o 18, jak tylko zaczął się zmrok. Mówi do mnie" "mamo idziemy pać tam do kokoju", ja putam "spać? już", a Ala "pać mamo, noc juś sisła , zobać mamo" i pokazuje na drzwi balkonowe :)))))))

Haha słodko :-)

Paweł chory :-(:-(:-(, pewnie nikogo to nie dziwi, a ja jestem wściekła i nie mągę się z tym pogodzić. Nikt mnie w tym domu nie rozumie, jeszcze mnie tylko dobijają :-(:-(:-(:-(.
Na razie choroba się kluje od Soboty, dzisiaj już mocniejsza gorączka, katar, załzawione oczy i zobacze jak będzie gorączkowal w nocy. Na razie Lipomal zbija gorączkę więc może jeszcze poczekam z wizytą u lekarza, zadecyduje nad ranem.

Biedactwa :-( zdrówka życzę i trzymam kciuki za Pawełka!!!

Zapomniałam się Wam pochwalić, ze Michałek od piątku spi na tapczaniku. Wygląda przeslodko, bo wciiska się w kącik tak, ze nie mogę go znaleźć :D
Tapczanik stał w jego pokoiku od czerwca kiedy to chłopcy wspólnie zarwali łóżeczko Michasia ale młody wcale nie chcial na nim spac i spał dalej na zarwanym łóżeczku az tu nagle w piatek uparł się na tapczanik i tak już zostało

Super :-)

A ja do 24 nie spałam, bo Hanka miała atak kaszlu ,,, po przeniesieniu do nas, przechodziło, po zaniesieniu do jej pokoju wznawiał się... Lekarkę dziś mamy, więc się dowiemy, wczoraj mówiła coś o alergii. Jeden koc z owczej wełny poleciał, zostały poduszki z pierza... sama już nie wiem co.. Bo z niedzieli na poniedziałek zaczęła kaszleć, a wczoraj z nosa miała potok, biała lepka ciecz. Za to Gonia nic!

Ja mam na pierze takie uczulenie że zaczyna drapać mnie szyja, broda i zaczynają się właśnie ataki kaszlu. Ze wszystkich mioich reakcji na alergeny, ta na pierze jest najgorsza, boję się że się uduszę.



Taaak. Mojego A nie chciałam wpuścić do domu:-D a on pomyślał że już się wyprowadziłyśmy:-D Zrobiłam sobie kąpiel relaksacyjną z solą z Morza Martwego hehe, i jakoś nie wierzyłam ze relaksuje...a po kąpieli zalecany jest 30min odpoczynek. I tak odpoczęłam że zasnęłam jak kamień!!! Nagle przybiega zaryczana Julka i mnie budzi że ktoś dobija się do domu i ona się boi. A to tylko tatuś od pół godziny próbował wejść:zawstydzona/y:
 
nieźle dziunka :) co to za sól ??!!

ja mam teraz zagwozdkę z lekarzem, lekarka u której prowadziłam poprzednią ciąże jest rewelacyjna, ale w tej przychodni na USG i wizyty wydałam w sumie chyba ponad 2tys zł :/. W LIM/LuxMEd mam pakiet, ale tamci lekarze w ogóle mi nie pasują...
Próbuję się dodzwonić do poradni w szpitalu gdzie ta moja lekarka też pracuje, ale oczywiscie zajęte albo nikt nie odbiera. Z resztą przypuszczam, ze w poradni będa chore terminy... Eh.
 
Witam sie i ja!
Jaki mialam sen.....az sie nie chcialo wstawac heheheh bylam na cos chora i robilam badania i sie okazalo ze z krwi wyszlo, ze jestem w ciazy......a testy ciagle uporczywie tylko jedna kreske pokazywaly :-) Chyba popadam w jakas obsesje heheh chociaz nie powiem, mile to bylo :-) no ale trzeba bylo sie obudzic :-(
 
Sawi ja mam ogromne obawy co do tego jak to będzie, generalnie moje życie jest teraz Ali-centryczne. Nawet o tej kolejnej ciąży myśle pod kątem tego, żeby Ala miała towarzystwo i rodzeństwo. To nie jest dobre, mam nadzieję, ze w swoim czasie jakoś mi się wszystko w głowie poukłada...

Sawi jak Emi reaguje na siostrzyczke ?
Emi bardzo opiekuńcza jest
reaguje płaczem jak Helka płacze
ale są momenty kiedy zapomina się i daje Heli banana lub coś innego,dlatego trzeba pilnować
a życie przy 2 dzieci zmienia sie diametralnie,mi ciężko jest ogarnąć całą chałupe i dzieci..najgorsze są wieczory ,kiedy to obie płaczą
Helka z powodu kolek a Emi płącze bo nei chce spać a my o 19 już zaczynamy cały rytuał usypiania obu...normalnie meksyk w domu...ale mam nadzieje że to minie

nieźle dziunka :) co to za sól ??!!

ja mam teraz zagwozdkę z lekarzem, lekarka u której prowadziłam poprzednią ciąże jest rewelacyjna, ale w tej przychodni na USG i wizyty wydałam w sumie chyba ponad 2tys zł :/. W LIM/LuxMEd mam pakiet, ale tamci lekarze w ogóle mi nie pasują...
Próbuję się dodzwonić do poradni w szpitalu gdzie ta moja lekarka też pracuje, ale oczywiscie zajęte albo nikt nie odbiera. Z resztą przypuszczam, ze w poradni będa chore terminy... Eh.
ale w poradni jak już dsotaniesz sie do lekarza prowadzącego ciaze ,on mowi kiedy masz przyjsć i wtedy w rejestracji łaski nie robią i tak cię zapiszą...ja przy drugiej ciaży tak chodziłam i było ok
 
reklama
No u nas musiałam ostro walczyć bo nawet jak zaczęłam trybem na nfz to potrafiły powiedzieć "ale już nie mam miejsc, chyba ze prywatnie" ;-) a ja mówiłam i prawie płakałam że nie mam kasy hehe i wciskały na chama:-D

Sawi dobrze robisz, tylko w bb linki nie zawsze wchodzą i wtedy kasuje się cały post...niestety.
A kupiłam w Naturze.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry