reklama

Listopad 2009

hej hej mój Olis tez spi :) moja głowa dochodzi do siebie bo zdrowieje mój Synio! Dostał antybiotyk przed 21, polozylismy sie z nim do sypialni i o 21.15 juz spał :) a w dzien spał 4,5h. Odsypia chorobę bo w ciągu 7 dni spał niewiele lub prawie w ogole a w nocy mielismy codzienie tragedię!
Etna zdrówka dla Pawełka!!! Dostaliscie antybiotyk czy jeszcze walczycie?

Agrafka ja robilam tak ze w ciązy chodziłam prywatnie do lekarza a w Luxmedzie robilam tylko badania, zlecane przez mojego ginekologa. Plamienie byc moze samo przejdzie, ja zauwazylam ze duzo dziewczyn je ma na początku ciązy, jedne jak są w Pl dostają progesteron a inne za granicą nic nie dostają tylko wypoczywają i wszystko się normuje. A nie powinnas dostac okresu w tych dniach? Byc moze tak organizm reaguje na ciążę. A jak Cię niepokoi to idz prywatnie :) dla spokoju ducha :)

Zmykam na filmik!
 
reklama
Ja Antybiotykowi mówię stanowcze NIE (zobaczymy na jak długo :zawstydzona/y:). Miał robiony test z palca i na razie walczymy bez antybiotyku. Pawła pulmolog zabroniła mi podawać mu antybiotyk (ew. na zapaleniu płuc - wypluc). Gdyby jednak byla taka koniecznosc to ona chce pawła zobaczyc i sama zadecydowac (dodam, że przyjmuje tylko w poniedzialki).
 
Kurcze u nas nie ma takich testów :( chociaz u nas podobnie była wirusówka a ze nie odpuszczała mogła przejsc w bakteryjne, katar był zielony i po nocy zaropiałe oczy! Sama do konca nie wiem czy dobrzez e podałam. Nasz pediatra do ktorego najczsciej chodzimy daje antybiotyki ciągle (sasiadki małemu, kumplowi Olinka tez podał, ale u tamtego to juz sensu nie widzialam komptenie, miał katar ale taki nie za duzy i pokasływał, osłuchowo czysty, dał na zas zeby zakażenie nie poszło dalej ;/ ) teraz w osrodku ammy nową Panią doktor i ja u niej byłam pare razy z małym i teraz ze sobą, dawała mi tyle rad na moje chore gardło, inchalacje z soli itd płukanie gardła z polopiryny s itd myslę ze jest ok! Ja juz kataru u małego miałam dosc, trwał 7 dni i woda z nosa malego leciala, oczy załzawione, męczył sie okropnie wiec juz w sobotę pod lekką presją mamy podałam ;/ Myslę ze przy nastepnej chorobie bede mądrzejsza ;p

ZDRÓWKA DLA WAS!
 
Sawi przecież w grodzisku tez masz kilka "kulek". Nie wiem gdzie mieszkasz więc cięzkko mi doazc gdzie możesz się wybrać. Może jak już uda m się trochę zwolnienia to może pójdziemy gdzies razem.
Ja jak Michał się urodził uzywałam podwójnego wózka, bo Kubie tez kiepsko sżło chdzenie za rączkę. Michalowi idzie lepiej ale musze go mocno trzymać.

Agrafka, trzymam kciuki.
Moja znajoma jeździła do LuxMedu, na począku ciąży mocno krwawiła, pojechała tam a jeden lekarz stwierdził, ze poroniła (oczywiście zrobił usg) nawet zaprosił drugiego na konsultację. Skierowali ja na czszczenie. Ona odczekała i posżla do innego lekarza i okaząlo się, zę to tylko krwiak pękł. Karolek ma juz 2 lata a ona od rku siię z nimi procesuje.
 
Cze
jakoś funkcjonuję, pani pediatra zawitała do nas koło 20 i koło 21 nas opuściła, zapisała syropki i dziewczyny się leczyć będą.
Mama - nieźli sąsiedzi, najgorsze, że Ty pomiędzy nimi jesteś.. Trzymaj się
Etna - trzymam kciuki, by antybiotyk nie był potrzebny.
Agrafka - ja chodziłam jedną i drugą ciążę do przychodni, najgorzej pierwszy raz, a potem kobietę w ciąży muszą przyjąć.. są odpowiednie programy refundowane przez miasto i badania zlecane przez gina są bezpłatnie, ileś tam usg itp. ( tak przynajmniej było w 2008 i 2009 roku ;-) ) Trzymam kciuki , by plamienie było jednorazowe i wszystko było po Twojej myśli.
Ula - nie zastanawiaj się czy dobrze zrobiłaś, bo to nigdy na 100% nie wiadomo ;-), a czego się nie robi by dziecku pomóc.
Kobieciny się rozkręciły przy pani dokrot, wariowały, ojj dadzą popalić dziadkom, tylko najfajniejsze jest to, że teściowa niby się zajmuje, a ciągle co innego robi - coś do żarcia, sprzątanie, próby układania... a ja nie znoszę jak ktoś po swojemu mi w domu układa.:wściekła/y: taka jestem zołza i zamiast dziękować i kłaniać się w pas, jeszcze śmiem powiedzieć swoje zdanie.:no:
 
Etna rozumiem Ciebie z tym antybiotykiem jak najbardziej, ale angina przecież jest wywołana przez paciorkowce, czyli bakterie...

Agrafka trzymam kciuki, jedź do lekarza i daj znać!!!

Kilolek podobnie miała bratowa A, spadła ze schodów na początku ciąży, krwawiła, lekarz od razu stwierdził poronienie, a tu się okazało że to był dopiero 3-4 tydzień i po prostu jej prawdopodobnie nie widział i po kilku tygodniach wybrała się do innego lekarza i Vicki skończy rok w listopadzie:tak:

Coś jeszcze miałam komuś napisać ale nie pamiętam:zawstydzona/y:

A z tym zielonym katarem to nie wiem jak to jest bo Asia teraz jak była chora to większość czasu na zielono, a jednak obyło się bez antybiotyku. A kiedyś byłam pewna że zielony katar = bakteria. Ech teraz całkiem już zgłupiałam.


Wkurzyłam się bo przyszedł ten mój płaszczyk i tak jak na zdjęciu beznadziejny to na żywo cieplutki i śliczny, no boski po prostu za całe 20 zł:tak: ale co z tego jak w cycach się nie dopinam:baffled: trudno, dostanie go któraś z siostrzenic A ech a ja muszę po pracy coś kupić innego bo zimno już jak cholera.


edit. Aaa o mamie chciałam napisać. Jest coraz słabsza i zaczyna ciężko oddychać, ale potrafi usiąść, skorzystać z toalety, wziąść kubek i się napić. Poszła fama że nie kontaktuje, ale kontaktuje i to nieźle, tylko nie ma siły odpowiadać, więc rzadko coś powie. Ale potrafi się porozumieć wzrokiem, czy czasem coś szepnąć, pokazać. Wczoraj widziałam u niej delikatny uśmiech na widok Asi:tak: Jak młoda chciała siusiu to od razu podniosła głowę i powiedziała żeby A poszedł po nocnik.
No ale ogólnie widać jak upływa z niej życie, jest to straszny widok, którego nikomu nie życzę. Wszyscy starają się zachowywać jakby było ok, uśmiechać się, zeby nie pokazać jej że jest źle, żeby się nie poddała...
 
Ostatnia edycja:
witajcie :)

my juz na nozkach, oporządzeni, Oli ogląda Budzika na Programie 1 a ja ogarniam domek.

Obudzilam sie dzis z mega kaszlem, od gardła, bardzo drapało itd, a teraz mnie mega boli. Nie stosowałam zadnych inhalacji zaleconych przez lekarkę, płukan i nic nie przechodzi. Idę dzis do niej po jakis antybiotyk bo juz mam dosc. Oli juz 5 dzien bierze, niedługo skonczy i nie chce go zarazic znowu ja. Chociaz wiem ze ja od niego zalapalam ale nie chce zeby choroba koła nie zatoczyla, ja po prostu mam juz dosc.

Dzis znowu mega ciepło :) cudna ta jesien :)

Dziunka tak mi przykro z powodu tesciowej. Mój tesc czeka na telefon ze szpitala kiedy ma miec operację :( niestety miał juz dwie jakis czas temu na obie nerki i znowu cos wyszło :( Ja nawet nie chce myslec co i jak bo tesciów mam NAJLEPSZYCH NA SWIECIE! Dziadek ma Olinka matematyki uczyc i wszystkich nauk scisłych wiec musi pozyc jeszcze ze 100 lat!!!!

Etna jak Pawełek? Mam nadzieje ze tesciowa zobaczyla jak mały cierpi i kolejnym razem zastanowi sie zanim narazi go na kontakt z dzieckiem/odobą dorosłą chorym!

Moja mama załapała od nas ;/ do tesciow nie chodzimy zeby ich nie zarazac bo Oni nie mogą teraz chorowac. Oni nie przychodzą do nas i ja to rozumiem doskonale.
 
Dziunka - przykro czytać, a oglądać zapewne jeszcze gorzej.... Trzymajcie się dzielnie , bo co innego Wam pozostaje... wrr na życie i choroby.
Ula - leć po antybiotyk, bo my właśnie wczoraj po rozmowie z naszą panią pediatrą zrozumieliśmy, że się sami nakręcamy chorobowo... każdy miał co innego, kongromerat powstał i Hanka najgorzej to znosi... Mam nadzieję, że teściowi operacja pomoże. Trzymam kciuki.
 
Witam!

Pawła tak o 23 zaczelo bolec gardlo i biedak sie meczyl z dobra godzine, płakał, pokazywal na gardło potem spał 5 godzin i wstal przed 6 i my tez.

Teraz go troche katar meczy i chyba gardlo bo dziwnie oddycha i sline polyka.

Tesciowa rano budzilam, bo miala byc o 7 u Zosi (tesc ja zawiozl) a tu przed 7 a ona jeszcze w lozku. Zapytała sie jak tam Pawel to mowie ze troche plakal, a ona NO ALE TYLKO WIECZOREM hmmmm no niby tylko, albo aż. Szkoda gadac, jestesmy sami, jutro chyba tez. Moze w koncu Zosia sie wyleczy jak nie beda jej tak wozic od jednego do drugiego. Pewnie wszyscy czekali az wezme zwolnienie zgroza.

Dziunka usłyszalam nowa teorie dotyczaca antybiotyku, ze trzeba go wlaczyc w 10 dobie choroby jesli nie przechodzi, ale kto tyle wytrzyma. Bo po tylu dniach choroba moze przejsc na lekach bezantybiotykowych. Ale wam wytlumaczylam-wybaczcie chyba zmeczenie

Ale wstalam ogarnelam nas, umalowalam sie i teraz cos porobimy

Dziunka duzo siły Wam życzę &&&&&&&
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Hej laseczki:-)
Na dzień dobry wszystkim chorym mamusiom i ich pociechom - maaaaaaaaaasa zdrówka!!!!Nie będę wymieniać, bo się nazbierało sporo..
Dziunka - dużo siły dla Ciebie i Twojej rodziny..straszne i smutne patrzenie, jak ktoś bliski gaśnie na naszych oczach..:-(
Agrafka, trzymam kciuki za Ciebie i dzidzię!!
Ja wczoraj miałam zakręcony dzień..najpierw była teściówka. Potem szybciutko zrobiłam obiad, przyjechał mój S. z pracy , szybko zjadł i jechaliśmy z Marysią do dermatologa. Byliśmy umówieni na 16.30. Najpierw musiałam iść do rejestracji - tam kolejka, oczywiście nikogo nie ruszyło, że stoi baba z wieeeeelkim brzuchem, a obok lata dwulatka. No nic, wystałyśmy i idziemy dalej. Wchodzimy na drugie piętro pod wskazany pokój, a tam masa ludzi. Pytam grzecznie (byłam tam pierwszy raz), czy się wchodzi umówiona na konkretną godzinę, czy jak. A tu mi gadają, że ważna jest kolejność przyjścia. I nic, że wszytskie mamuśki z "dziećmi" koło 15-17 lat - znów znieczulica..Nam udało się wejść o 18.40!!
realmad2.gif
:-(..Masakra..
Wracamy do domu, a tu Marysia gorączka:-(..z tym, że zero jakiegoś kataru czy kaszlu - zajrzałam jej do dziubka, a tam idzie ostatnia górna piątka..tyle dobrze - jeszcze tylko ten jeden ząbek i będzie komplet
biggrin.gif
. Ale noc ciężka..teraz mała śpi..
A ja się "bawię"prezentem od mojego mężula - naciągnęłam go na nową komórkę:-D - samsung wave;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry