reklama

Listopad 2009

kiragold, nie, byłam na razie w tej przychodni w której prowadziłam poprzednią ciążę.

No więc, ciąża jest, z miesiączki 7 tydzień i 4 dni, ale lekarz powiedział że jest młodsza. Czyli raczej mam rację, że została poczęta w okolicach 20.09 :). Nie widać jeszcze zarodka, to znaczy jakiś punkcik się tam pojawił w środku, ale tylko tyle.
Także ocenić czy jest ok będzie można dopiero za jakieś 2 tygodnie.

Zobaczę jak się będę czuła, bo w ciąży z Alą robiłam dopiero usg w okolicy 14 tygodnia na ocenę ryzyka.
 
reklama
Pola Wszystkiego Najlepszego!!!!!! fajnie że twój mąż myśli o takich rzeczach :)
ale mi młody dzisiaj dał popalić ,normalnie momentami miałam ochotę wyjść i odetchnąć ,jeszcze taki nie był , mam nadzieje że jutro będzie spokojniejszy , dalej ma nos zatkany i już nie wiem czym psikać ,kropić ,smarować bo nic nie pomaga , na pewno jednak pomimo pogody jutro muszę z nim wyjść chociaż na krótki spacerek bo oboje zwariujemy , pogrzebałam w szafie u mojego , wymierzyłam wszystkie jego kurtki i znalazłam jedną która ujdzie (na niego krótka , w sumie za mała) do tego jedziemy jutro na zakupy żebym sobie mogła kupić pelerynkę p/deszczową :)
agrafka to wizyta udana :) , no w 7 tygodniu to już by na pewno było coś widać ;)
 
Weszłam zobaczyć co u Agrafki a tu cisza..... czekam dalej i &&&&
edit.: noooo jesteś To dobra wiadomość jeszcze troche i się wszystko wyklaruje. swoją drogą fajnie byloby się dowiedzień o ciązy tak już pod koniec I trymestru :rofl2:

Dziunka :(((( ale się Julce przytrafiło, jak się czuje?
Jutro czeka Was ciężki dzien więc też &&& zaciśnięte

AGA zaglądaj do nas częściej chyba, aż takie złe nie jesteśmy . Jesli chodzi o wyrwanie się z domu do pracy to rozumiem. Ja myślę, że najlepszym rozwiązaniem bylo by 1/2 etatu i dom. Chciałam tak zrobić na początku ale jakoś nie wyszlo. No i Paweł jest z babciami i nie muszę go do żłoba oddawać

Ja jestem sama z Pawlem oczywiście mój mąż w trasie grrrrrr
Jutro do pracy :((((
Siedze i pół dnia pisze i produkuje dyplomy za udział w zbiórce makulatury, bo w czwartek apel i muszę je wręczyć (będą też nagrody książkowe, ktore na szczęśnie mialam już zamowione na początku września). Będzie tych dyplomów ze 100 :szok:. Męcze się z tym tak 2 razy do roku.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
etna no dokładnie, połowa nerwów byłaby za mną. Przy Ali w ogóle się nie stresowałam, po prostu ucieszyłam się że jestem w ciaży i byłam przekonana że wszystko będzie dobrze. Teraz ciągle targają mną obawy, mam nadzieję, że jakoś hormony zadziałają i nastawię się bardziej optymistycznie.

A jeśli chodzi o pracę - ja pracuję na 0,5 etatu i potwierdzam - to jest rewelacyjna opcja. jest kontakt z ludźmi, oderwanie od domowych spraw i pieniadze, a przy tym dużo czasu dla dziecka. Cóż, dla siebie czasu nie mam za wiele, a w domu bajzel, ale już przywykłam.
 
Czee
byle do piątku...
Polaa - najlepsze lekko obsunięte życzenia imieninowe
;-)
Agrafka - fajnie, że coś wiadomo, szkoda, że jeszcze trzeba czekać by potwierdzić to na 100%.
Cleo - wow, to właścicielka musi mieszkać praawie w pałacu, jak opowiadasz..;-):-D

Poza tym u nas nic nowego, Gonia robi awanturę tuż przede żłobkiem i jak wchodzi do swego pokoju to wrzeszczy, wychodzi z uśmiechem na gębusi; Hanka dostaje spazmów od momentu obudzenia, pochlipuje całą drogę, choć czasami jak coś zainteresuje milknie i patrzy. Wczoraj całe popołudnie przeznaczyłam dla nich... potem długo gadaliśmy z mężem... niestety nie jesteśmy pierwszym małżeństwem, którego drogi rozesżły się po urodzeniu dzieci.. stwierdził, że jest tylko ze mną ze względu na dzieci, nie ma do mnie szacunku, bo na szacunek trzeba sobie zasłużyć. A ja robię wszystko by zgnoić jego, jego rodzinę, dzieci itp. Oczywiście moje argumenty to same kalumnie, kłamstwa, zła interpretacja, czepiam się nieustannie, atakuję. Także mam nastrój minorowy, ale co tam... co mnie nie zabije to mnie wzmocni. Szkoda mi tylko w takiej atmosferze wychowywać dzieci. Może pomyślę o tym wkrótce....ehh życie
 
Agrafka no to sie wyjasniło ze coś jednaj jest :D Gratulacje ;)))
To teraz musicie sie trzymać terminu z USg bo przy twoich dwóch? nieregularnych cyklach to mozesz strzelać :D Super suuuuuuuuuper ;))

Ana - to smutne ;(( <przytulam> ;(( Faceci to jednak *****. Najlepiej to mieć babe z doskoku a jak pojawia sie dzieci to od razu czar pryska ;/
Mój tez miewa fochy [choc twierdzi ze mnie kocha, tia tylko twierdzi...] ale czasem tez traktuje mnie jakbym była powietrzem a czasami normalnie i weź tu ich zrozum ;///// Matko co za zas........markane zycie
 
Ostatnia edycja:
Witajcie,
coś dziwnego dzieje się z forum. U Was też?
Agrafka gratulacje:tak::tak:kiedy nastepna wizyta? teraz czekamy na serduszko. Dziś o 19.10 trzymajcie za mnie kciuki... boje sie , jakoś bardzo nerwy mnie zżerają..

Ania SM oby dziś było lepiej z Kubusiem!!!!:happy:
Anawawka chyba żartujesz? wydawało mi się , że w miare sie dogadujecie... moze jakas terapia? trzeba wszystkiego spróbować!!!

Dziunka myślami jestem z Wami!!!
Etna powodzenia w pracy!!!
 
reklama
Martolinka - jakieś zmiany jak widzę na forum są... co do terapii zaproponowałam, zatrzymało się na mnie spojrzenie z tych miażdżących i stwierdzenie "to Ty idź, to z Tobą są problemy".
Cleo - u mnie zz wodą cuda się działy wczoraj, bo w wc toaleta była spłukiwana gorącą wodą, kolorku rozwodnionej coli..., tak samo z kranu leciała, potem tylko zimna... dziś była , ale my jakoś zawsze jesteśmy inaczej traktowani... co jakaś awaria i gdzie indziej nie ma wody, my mamy delikatnie...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry