reklama

Listopad 2009

hej dziewczynki.. o rany, co za noc aż zaspałam. Ala całą noc kaszlała, budziła się, jęczała "mamo ciem cici", "mamo ciem misia", "mamo ciem citać", dżizas. Jak w końcu usnęłą to nie mogłam się ruszyć na łóżku bo się budziła. Uff...

Ale za to z powodu bezsenności przemyślałam sobie i wykonałam obliczenia i jestem na 100% pewna że to jest 5-ty tydzień. Policzy się od ostatniej @. A więc jak w mordę strzelił 5-ty tydzień.

Anawawka, ty mówiłaś że chodziłaś do poradni. Jak tak jest z usg - trzeba się osobno umawiać na usg? czy jak pójdę na wizytę 24.10 to ejst szansa że sami zrobią mi usg?
 
reklama
Ana to lecę się do Ciebie wykąpać:-D
nie mogę uwierzyć że mąż Ci powiedział że jest z Tobą tylko ze względu na dzieci.Kurde własnie Wy mi się wydawaliście idealnym małżeństwem,tak fajnie ze sobą rozmawiacie,hihi,śmiechy :-) ..
 
Agrafka - za pierwszym razem chodziłam do gina, który przyjmował rano i miał okazję dobić się do sprzętu usg, więc czasami udawało mi się i od razu za jednym razem miałam wszystko zrobione, niestety za drugim razem wizyta jest rozdzielana, spec od usg przyjmuje innego dnia... zapewne to zależy od przychodni, jaki gin itp.

Jak będziecie miały jakieś kłopoty z nowym forum, to piszcie... właśnie przeczytałam, że dziś została wgrana nowa wersja i mogą, lecz nie muszą pojawić się jakieś kłopoty.;-)

Edit. Cleo - na wierzchu jest ok, jak się człowiek zagłębi niestety słyszy o sobie jak najgorsze zdanie.. nie wiem czy to ze względu na odwrócenie ról, czy wreszcie wyszła różnica w poglądach na życie i różnica w wychowaniu.
 
Ostatnia edycja:
Ana a on już poszedł do pracy ?? może własnie siedzenie w domu go przytłacza z dziecmi.tak ja mnie czasami ...taka monotonia.choć teraz to nie mam czasu na podrapanie się po tyłku.

a ciekawe czy ta woda oligocenka czy jak tam się zwie jest ??????
 
Ana, przykro mi że tak ta rozmowa się potoczyła... Mam nadzieję, że to tylko może jakaś chwilowa frustracja i nagromadzone żale... Ale nie wiem jak bym się poczuła gdybym usłyszala coś takiego :/
 
hej
ana normalnie mnie ścieło jak to przeczytałam :szok::szok::szok: , ale np kiedyś moja bratowa w przypływie złego humoru powiedziała to samo do mojego brata :szok::-(:wściekła/y: a potem to odwoływała bo mówiła że miała zły dzień tylko mimo wszystko słowa bolą najbardziej :-( ,jak widać to działa w obie strony niestety
współczuje problemów z wodą , u mnie na szczęście w piwnicy jest wielki bojler dla każdego mieszkania a woda zimna została jakoś 2 lata temu uznana za zdatniejszą do picia niż niejedna mineralna w sklepie :tak::-) i można nieprzegotowaną dawać do picia już półrocznemu maluchowi (ja do tej pory jednak daje Kubie przegotowaną ;-)
u mnie dzisiaj słońce na przemian z deszczem no ale może uda nam się przejść w między czasie do sklepu po chleb i inne potrzebne rzeczy :-)
właśnie kupuje młodemu piżamki na allegro żeby mu w zimie ciepło było ;-)
miłego dnia
 
reklama
Witajcie ale u nas zimno brrrr. Wymarzłam strasznie i chyba przeziębiłam sobie pęcherz, bo co chwilka latam do wc. Jaśko już super zgrywa się z babcią jest grzeczny i nie daje jej popalić. Całe szczęscie. Choć jak się wyśpi i naje to oj tu nam daje nieźle do wiwatu. Dziś wróciłam szybciej bo mamy jechać na zakupy butkowe dla panicza, jak jaśnie pan wstanie.

ANA przykro mi bardzo, w sumie w każdym małżeństwie takie chwile się zdarzają. U nas też jest czasem gorąco. Grunt że rozmawiacie ze sobą, na pewno dacie radę tylko trzeba pamiętać, że normalna rozmowa przynosi korzyści a nie krzyki i wyzwiska. Głowa do góry kochana !!!

DZIUNKA myślami jesteśmy z wami. Trzymajcie się...

MARTOLINKA kciuki już zaciskam, będzie dobrze nie denerwuj się na zapas.

CLEO współczuję z powodu braku wody.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry