Cześć mamuśki;-)
Myśmy byli wczoraj u moich rodziców na cały dzień..Marysi wrócił już na maxa apetyt i u babci
"rąbała" wszystko jak leci - oczywiście walnęła chyba ze 4 kupki..
Ja odsapnęłam i troszkę nabrałam sił na kolejne dni..:-)
Ok, to trochę poodpisuję na wątki:
Agrafka - super wieści;-)..Więc już oficjalnie gratuluję:-) teraz dbaj o siebie i swoje maleństwo w brzuszku..
Etna - 100 dyplomów??

Podziwiam za wypisywanie ich..ja już jestem tak przyzwyczajona do kompa i klawiatury, że jak mam coś napisać, np. przepis komuś, to mi "ręka odpada"..
Anawawka, normalnie szczęka mi opadła, gdy poczytałam o Twoim szanownym!!Ja pierdykam..

:-( Ech, tule kochana..bo co tu dużo gadać..większość facetów to świnie (na szczęście nie wszyscy..)
Pathanka, super, że Jaśko już się przyzwyczaił do bycia z babcią:-)! A Ty uważaj na swój pęcherz..
Mama, to fajną wycieczkę zrobiłaś młodemu:-)..ja to nawet na spacerku już się męczę na maxa


..po prostu nie daję rady..szybko się męczę, albo chce mi się siku - bo mała to ma dwa upatrzone miejsca w brzuchu, albo na przeponie albo na pęcherzu:-(
Polaa, jak Kubuś i jego kaszel? Dobrze, że po wizycie u lekarza ok..
Kilolek - duuuuuuuuuuuużo zdrówka dla Ciebie i chłopaków!!!Biedna, to się teraz namęczysz, bo za bardzo wyboru nie ma z lekarstwami w ciąży:-(..
Bebek na wyborach - heheh, musiało to śmiesznie wyglądać


..dzieci są niesamowite..
Anawawka, zdrówka dla Hanki, oj, z uszkiem, to się nacierpi biedna..:-(
Dziunka - to miałaś wczoraj niezły horror!!Normalnie jakieś fatum chyba..zdrówka dla Twoich dziewczyn!!No i mam nadzieję, że Twój żołądek już lepiej? Gdzieś słyszałam, że szkarlatynę można podłapać nawet np. na przystanku, jak ktoś, kto ma w sobie to paskudztwo, np. kichnie..
Aza- zdrówka!! Kurcze, coś te nasze BB ostatnio bardzo choruje..:-(
Agrafka, to Ci kuzynka smaka narobiła..;-)
Polaa, to nieźle Kubuś sobie podjadł

:-)..i dobrze!!
Uff i dojechałam do końca..idę zrobić sobie kawkę:-)