reklama

Listopad 2009

hej
DZIUNKA
to faktycznie straszny dzień mieliście ,zwłaszcza ty , no a pasowanie Julka będzie musiała jakoś przeżyć , w końcu mieliście naprawde sporo na głowie ;)
aza , uLA zdrówka dla was
no i właśnie się Kuba obudził więc znikam
 
reklama
Cześć dziewczyny;-);-)
Wow, jestem pierwsza!!:szok: Jakiś przestój tu u nas widzę..
Mam nadzieję, że wszystkie chore mamusie i chore dzieci są już w lepszej formie!:tak:

Mi Marysia zrobiła pobudkę o 6.20 - tyle, co Seba wyszedł do pracy (dziś wcześniej troszkę), a ona myk i już była u mnie w pokoju..no i zapomnij o spaniu, przyniosła książeczkę i już pytania"tooo?" - to jej skrócona wersja "co to?":-(..
Tak, że jesteśmy już po śniadanku i kawce (ja)..
 
hej no ja młodego przetrzymałam w łózku do 7 ;/
Pije kawe, młody je sniadanie bo o mleku juz zapomniał ze pił.
Juz zatargał mnie na dół by wołać kota a jego jeszcze nie ma, potem kazał myc mi wczorajsze gary......taki z niego strażnik porządku. Kazał jeszcze myc podłogi ale stanowczo odmówiłam :D
Teraz molestuje mnie bajkami o piratach. Najlepiej lubi powtarzac hasła "mam złote dukaty". Odmawia jesc chleba wieloziarnostego. Najbardziej to on lub zwykłą bułe. No to niech je sama kiełbase. Jak zje to i tak musimy do Auchana skoczyc na poczte itp wiec wciagnie tam swieżą kajzerke jak zwykle wiec luz :D
 
Witajcie,
wczoraj niemal na cały dzień wciągneła mnie książka "Spóźnieni kochankowie "Williama Whartona. Pożyczyłam od teścia i muszę przyznać , że jest niezwykła . Lekko zabarwiona erotycznie , ale też bardzo wzruszająca.

Maxweel , Mama u nas dzień tez się wcześnie zaczął , ale ja jestem rannym ptaszkiem:tak:
 
hej my tez od 6 buszujemy :)
wczoraj z mezem sie nie widzielismy bo juz o 19.30 bylismy w lozku z małym, obudzilam sie o 21 ale ani mi sie chciało wstac. Noc z pobudkami i kręceniem i piszczeniem, ogolnie wszystko źle druga 5 nam idzie.
Kurczę w nocy jakos duszno było w sypialni wiec otworzylam "na chwilę" okno dachowe nad łózkiem i mialam zaraz zamknąć, obudzilam sie po godzinie.........potem zamiast zamknąc je do konca zostawilam bardzo rozszczelnione i dziwilam sie ze w nocy wszystkow sypialni słychac (pociągi, psy szczekające itd, rano dym z komina) okazało sie ze nie zamnknęłam do konca okna. Niby było 19 stopni, całą noc sie budzilam i nie wyczulam chłodu ale wkurzam sie bo tak nas przewietrzylam i boję się o małego :-( no juz ostatni raz tak otwieram na chwilę bow nocy to ja nc nie czaję, kurka!!!!!!!!


U nas zimno brrr, wczorak tak wiało ze wyszlam z małym dopiero wieczorem po 18 bo wiatr ustał.

Ja dzis bez auta wiec uziemniona w domku, liczę na szybką drzemkę Olinka i na szybkie spanie na noc, juz mi ziewa ale myslę ze przetrzymamy do 11-12 :)

Obiadu dzis nie gotuję jest wczrajsza brokułowa ktorej nikt nie zjadł ;/ Oli na obiad zjadł Monte ;/

zmykam teraz ja na sniadanko
 
No tez bym poleniuchowała zwłaszcza ze pogoda jakas nie nastrajająca. Ale moze troche z młodym podrzemkuję bo obiad to ja dzisiaj mam. A teraz musze sie zbierać pozałatwiać poczte itp bleeeeee
Ale rozwaliłam komara :wściekła/y: Plama na suficie u młodego :confused2:
A wiecie ze kot nasz Stefan waży 5,5 kg :-D:-D
 
Ja już też na nogach od 7, ale znowu niewyspana jestem strasznie bo spanie z Alutką robi się mega uciążliwe..
Pomijam już to, że codziennie się budzi z histerią, nawet oczu nie otworzy tylko "mama, mama" i się nakręca coraz bardziej, tak że muszę do niej iść. Jak się nie budzi to się rzuca po łóżku i kopie i przesuwa na moją część, więc śpię w strasznie niewygodnej pozycji. A do tego cycy... Od wczoraj mam strasznie nadwrażliwe piersi więc jak Ala ssie to umieram z bólu :/

Musze coś postanowić, AAAA... nie wiem jak to zrobić i jak wytrwać, bo z cycy to jedyny sposób to taki jak Iza zastosowała - powiedzieć że koniec, wytłumaczyć i już...
A z łóżkiem ? Ja bym najchętniej kupiła Ali materac do jej pokoiku, tak żebym mogła tam się z nią położyć w razie czego i żeby miała dużo miejsca. Ale mój mąż jakieś ma opory przed kupowaniem samego materaca.
 
a właśnie Agrafko Wy jeszcze na cycusiu. Mozna karmic piersią kiedy jest sie w ciązy? Bo ja kiedys wszystko na NIE słyszalam. Nawet jak urodziłam małego okazało sie ze mam płąskie brodawki i babka od laktacji powiedziala ze mozna by było je zmienic gdybym od początku ciąży sobie je wyciągała ale tego nie mozna bo pobudzanie brodawek moze źle wpłynąc na ciążę. Sama nei wiem jak z tym jest.

Mam nadzieje ze szybko dacie sobie radę z zakonczeniem karmienia :tak:
 
reklama
a właśnie Agrafko Wy jeszcze na cycusiu. Mozna karmic piersią kiedy jest sie w ciązy? Bo ja kiedys wszystko na NIE słyszalam. Nawet jak urodziłam małego okazało sie ze mam płąskie brodawki i babka od laktacji powiedziala ze mozna by było je zmienic gdybym od początku ciąży sobie je wyciągała ale tego nie mozna bo pobudzanie brodawek moze źle wpłynąc na ciążę. Sama nei wiem jak z tym jest.

Mam nadzieje ze szybko dacie sobie radę z zakonczeniem karmienia :tak:

Pytałam ginekolog i ona mówiła, że problem jest tylko w tym, że ciąża i dodatkowo karmienie wyciągają ze mnie cały wapń.
Dziś idę do drugiej lekarki więc jeszcze ją zapytam.
Powiem ci że sama własnie się zastanawiam jak to jest, bo drażnienie brodawek podawane jest jako jeden ze sposobów na wywołanie porodu. A mojej ciotecznej siostrze, która zaszła w ciążę chyba 2 miesiące po porodzie też lekarza kazała odstawić bo bolał ją brzuch i lekarz stwierdziłą że to karmienie wywołuje skurcze. A z kolei jak ja byłam na kontroli po połogu to mi lekarz powiedziała, że w ty okresie już nic się nie obkurcza przy karmieniu.

Także dziwna sprawa.. Przypuszczam, ze to zależy od fazy ciąży i też indywidualnie od poziomu hormonów.
Jest też teoria, że mleko zmienia smak i dzieci się odstawiają - u nas to jeszcze nie nastąpiło i obawiam się, ze nie nastąpi :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry