reklama

Listopad 2009

Witajcie popołudniowo:tak::tak:
Antonio obrazoby na cały świat z mamą na czele poszedł spać a ja oddycham pełną piersią co by cierpliowści nazbierać w sobie:-p
Agrafka swietny pomysł z tym popołudniowym wypadem .
My bez auta ale po wizycie w warsztacie powinno w koncu byc ok. Naprawa auta tescia wyszła ponad 1000 zł. M szykuje sie w koncu porzadna robota wiec mam nadzieje , ze ten rok zakończy sie w miare pomyslnie.

Kilolek do dwiat bliżej niż dalej;-)
 
reklama
no to ja tez sie przywitam popołudniowo a co :D
Młody spi od 12.30 a ja od 9 rano co chwile cos sprzatam na przemian karmiac Marcela :D
Teraz siadlam na tylku i wlasciwie juz mi sie odechcialo sprzatac :D No ale jeszcze zostały kurze.
 
Martolinka a co się stało, że Antek taki obrażony?
Mój też spi, ubzdurał sobie, że będzie spał u nas w sypialni no i zasnał tam w sekundę:tak: tylko, że mąż też chciał się położyc bo zmeczony po nocce no i musiał iść do trzeciego pokoju bo raczej do łożeczka Modego by się nie zmieścił:-D a ja mam spokój!!!:-) Jak się obudzą to jedziemy na jakieś zakupy, musze się obkupić, żeby mieć lepszy humor:tak:

Kilolek zdrowia Kochana;-)

Mama ja też dzisiaj co po chwilę coś robię:/ a nie chce mi się jak nie wiem co:zawstydzona/y:

agrafka bądź dzielna :tak:
 
No i nas tez dramat z kotem ;/ Chyba musze wprowadzic zas kary minutowe bo rogi rosną. Dzieki Bogu ze kot na anielską cierpliwość. Ale to nie znaczy ze mozna go maltretowac :angry:

Gdzie by ten kot nie przysiadł to młody zaraz leci i go zrzuca, piszczy mu nad uchem albo go bije po łbie czy brzuchu i ciągle słysze "nie kocurze nie wonno!! [wolno] Dobrze ze jesc moze ;/ Bo młody lubi patrzec. Ale tak blisko ze prawie głowe ma w tej misce. Jak mu kot kiedys odda to sie dowie jasności...........echhhhhhh
Do tego upodobał sobie trzaskac drzwiami. Oj ukrócić to musze. :wściekła/y:
 
Ostatnia edycja:
martolinka a to miał prawo się obrazić hehe:-D
Zapomni jak się obudzi ;)

A kotki to są biedne przy dzieciach, pamiętam jak koleżanki corka doslownie Go maltretowała a jej mama nic na to:szok: a kot aż piszczał, w końcu im uciekł z domu:tak: wrócił ale chyba był za bardzo przerażony bo po kilku dniach zdechł:/
 
No własnie, trzaskanie drzwiami też u nas na porządku dziennym, tak jak drzwiami balkonowymi co mnie po prostu doprowadza do szału.

A kot w końcu przestał być miły i potulny, bo pozwalał nawet na siebie siadać i zaczął używać pazurów. Ostrzegawczo na szczęście, ale i tak boli, więc Asia szybko się oduczyła maltretowania;-)
 
to z Marcela taki łobuz???hehe a to taki słodziak jak się spojrzy.a z tym jedzeniem kiełbasy jest niemożliwy.nigdy nie słyszałam żeby w tym wieku tak polubić.fajnie masz:-) mój nawet nie chce spojrzeć gamoń mały.
 
Sadze ze gdyby uzył pazurka to Młody szybko by sie oduczył. Ale ten kot NIC. Nawet nie zamiałczy.Najdrastyczniejsza scena jaka widzialam to ta:
Robie cos w kuchni i slysze ze dywan w pokoju mlodego sie szura. Ide ukradkiem zobaczyc co nicpoń wymyslił a tu kot wczepiony pazurami w powietrzu, młody szarpie go za ogon az jedzie za nim cały dywan. Gdyby nie ten szelest to bym nic nie wiedziała. Bo kot nawet nie zamiałczał ;/

Cleo ja cały czas mówie ze z niego szatan niemożliwy ale jak na niego spojrzysz to faktycznie nie wygląda. A z kiełbasa to rodzinne :D Ma dwóch dziadków masarzy inaczej rzeźników :D A mój brat to taki sam kiełbasiarz. Codziennie z kilo mu schodzi jak nic :D A chłop jak dąb. No i od małego tez tylko buła i kiełbasa :D:D:D:D
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dziunka ;-)czekam aż ten "cielak" czytaj Kot w końcu pokaze pazurki , bo to chyba jedyna metoda żeby sie nauczyl Antonio , ze NIE WOLNO. Osttanio zrobił sie taki uparty na kota. Nie wyobrazam sobie małego kotka w domu , bo młody by go zmiazdzył
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry