witajcie
Ja dzis od rana cos zawsze robię, zakupki juz zrobione, mufinki z nutellą wstawione tylko obiadu brak. Maz przyjedzie, Oli wstanie i pizze zakręcę albo cos na wynos kupimy bo Oli nie je obiadów wiec po co mam gotowac.
Azza u nas w czerwu i lipcu były całe 4 doby gorączki. W czerwcu lekarz pomylił ze to od gardla, w lipcu juz byłam mądrzejsza i tylko był pod kontrolą lekarza Oli - przeszło bo pełnych 4 dobach. Potem sierpien ok, a wrzesien cały z katarem, raz dwa tygodnie - przeszło samo, tydzien przerwy i znowu 2 tygodnie - leczenie zakonczone antybiotykiem bo nic poprawy nie było. Wyszła nam w połowie wrzesnia jedna 5 i idzie juz nam druga. Ja dla pewnosci badałam jeszcze mocz -chcąc wykluczyc infekcję bakteryjną w siuskach.
Mam nadzieje ze to zęby u Was, jednak jak u nas były te gorączki i katary dziąsła nic nie wskazywały na ząbkowanie, jak wszystko przeszło zęby się pojawiły. Moze u Was się po prostu cos kluje.
Kilolku - ach ja podziwiam Cię bez przerwy. Dwa maluchy dające Ci do wiwatu codziennie i jeszcze Ty w dwupaku. Kiedy Ty odpoczniesz? Dlatego ja jeszcze powiekszanie rodziny wstrzymuję.
Ja idę sie polozyc, bo nic mi się juz nie chce
